Recenzja filmu Co gryzie Gilberta Grape'a (1993)
Lasse Hallström

Ugryzło życie

"Co gryzie Gilberta Grape'a" w reżyserii Lasse Hallströma jest ewenementem. Film opowiada o Gilbercie (Johnny Depp), zwykłym człowieku z zapyziałego miasteczka. Na jego barkach spoczywa opieka ...
Filmweb sp. z o.o.
"Co gryzie Gilberta Grape'a" w reżyserii Lasse Hallströma jest ewenementem. Film opowiada o Gilbercie (Johnny Depp), zwykłym człowieku z zapyziałego miasteczka. Na jego barkach spoczywa opieka nad ciężko upośledzonym bratem Arnim (genialna rola Leonardo DiCaprio) i utrzymywanie domu, w którym żyje poza nimi, monstrualnych rozmiarów matka, która od samobójczej śmierci ojca przestała wychodzić z domu i dwie siostry. Gilbert pracuje w warzywniaku i z pensji utrzymuje rodzinę. I nic by się w jego życiu gdyby nie przybycie młodziutkiej Becky (Juliette Lewis), która z dnia na dzień wywraca jego życie do góry nogami... Tyle z opisu filmu.

Strona aktorska filmu jest zachwycająca. Johnny Depp wypada rewelacyjnie - oddaje swojej postaci wiele z siebie, czym udowadnia swój kunszt aktorski. Juliette Lewis zagrała swoją postać poprawnie, ale jest po prostu niemalże niezauważalna na tle innych postaci. Matka wszystkich w wykonaniu Darlene Cates jest jak najbardziej realistyczna i wzruszająca, a całość tylko podnosi autentyzm postaci. Celowo na koniec zostawiłem rolę Leonardo DiCaprio, nie wystarczy powiedzieć, że to była bardzo dobra rola. Aktor grał całym sobą, sposób, w jaki oddał upośledzenie, zasługuje na najwyższe uznanie, bezsprzecznie to nie tylko najlepsza rola w filmie, ale też jedno z najpoważniejszych i najlepszych wystąpień w jego życiu. Warto też dodać, że zagrał w filmie chłopca w wieku 18 lat, co zabawnie kontrastuje z tym, że 4 lata później zagrał 17-letniego młodzika w "Titanicu".

Scenariusz Petera Hedgesa, oparty na książce pod tym samym tytułem, jest doskonały. Niby nic się nie dzieje, akcja ciągnie się powoli, a jednak człowiek patrzy zafascynowany na to co się dzieje. Widać też, że reżyser doskonale wiedział co chce przedstawić w filmie. Nie ma w nim bowiem scen niepotrzebnych, typowych zapychaczy, wszystko jest przedstawione jasno i przejrzyście, ale nic by nie zdziałał gdyby nie świetne zdjęcia Svena Nykvista. Pięknie zekranizowane pejzaże i stateczne ruchy kamery umilają widzowi pokaz. 

Ogólnie ten film powinien zobaczyć każdy kinoman. Nie jest to kino pełne fajerwerków czy wyładowane efektami specjalnymi, nie ten gatunek. Więc miłośnicy współczesnych superprodukcji powinni sprawdzić, czy taki film przypadnie im do gustu. Sam mogę powiedzieć, że polecam ten film, gdyż jest to dzieło najwyższej klasy.

Wiec na końcu zadaję pytanie: Dlaczego u licha ten film nie dostał żadnej nagród, do których nominowany był DiCaprio?
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 48% uznało tę recenzję za pomocną (25 głosów).
Animefun666
ocenia ten film na:
1 10 9/10 rewelacyjny

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)