Recenzja filmu Good Night and Good Luck (2005)
George Clooney

Zawód: Dziennikarz

Nakręcony w 30 dni za zaledwie 7 milionów dolarów "Good Night, and Good Luck" opowiada historię wybitnego amerykańskiego dziennikarza stacji CBS Edwarda R. Murrowa, który wypowiedział medialną ...
Filmweb sp. z o.o.
Nakręcony w 30 dni za zaledwie 7 milionów dolarów "Good Night, and Good Luck" opowiada historię wybitnego amerykańskiego dziennikarza stacji CBS Edwarda R. Murrowa, który wypowiedział medialną wojnę senatorowi Josephowi McCarthy'emu. Akcja filmu rozpoczyna się 14 października 1953 roku, kiedy dziennikarze CBS podejmują decyzję realizacji materiału o oskarżanym o działalność komunistyczną żołnierzu zwolnionym z armii USA bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów jego winy, a kończy 23 października 1958 roku słynnym wystąpieniem Murrowa, w którym mówi on o odpowiedzialności jaka spoczywa na dziennikarzach i nowym jeszcze wtedy medium, jakim była telewizja.

Swoim drugim filmem George Clooney potwierdza, że sukces jego poprzedniego obrazu "Niebezpieczny umysł" nie był dziełem przypadku. "Good Night, and Good Luck" to dzieło przemyślane i dopracowane zarówno od strony fabularnej, jak i wizualnej.

Większość akcji rozgrywa się w studiach CBS koncentrując się na dziennikarzach i ich pracy. Edward R. Murrow nie tylko prowadzi programy, w których demaskuje niebezpieczną działalność McCarthy'ego, ale jednocześnie musi walczyć ze swoim szefem o to, by wyraził zgodę na emisję kontrowersyjnych materiałów, co może oznaczać utratę sponsorów.

Jednym z największych atutów filmu jest kreacja Davida Strathairna w roli Edwarda R. Murrowa. Znany do tej pory głównie z ról drugoplanowych aktor w brawurowy sposób wcielił się w postać dziennikarza, który w tamtych latach był jedną z największych gwiazd telewizji prowadząc nie tylko publicystyczny program "See It Now", ale również rozrywkowy talk show "Person to Person". Jest w filmie doskonała scena pokazująca jak Murrow prowadząc rozmowę na żywo z Liberace jednocześnie zerka na stojące w rogu monitory, na których nadawany jest materiał z senatu, gdzie właśnie odbywa się przesłuchanie senatora McCarthy'ego.

Ogromną siłą filmu jest, w moim przekonaniu, wielość jego interpretacji. Obraz Clooneya odczytywać można jako aluzję do współczesnej Ameryki, w której krytyka poczynań obecnego prezydenta, a w szczególności jego działań w Iraku, często spotyka się z oskarżeniami o brak lojalności, ale również jako próba zastanowienia się nad tym dokąd zmierza współczesna telewizja. Już w latach 50. szefowie stacji CBS chcieli skoncentrować się głównie na produkcji programów rozrywkowych. Tacy ludzie jak Edward Murrow walczyli o to, by telewizja pozostała medium ważnym i przekazującym istotne informacje dla milionów ludzi, nawet jeśli oznacza to, że takich programów nie będą sponsorowali reklamodawcy.

"Good Night, and Good Luck" został okrzyknięty przez krytyków najlepszym amerykańskim filmem o telewizji ostatnich lat. Obraz jest ciepło przyjmowany na całym świecie w wielu krajach inspirując dyskusję na temat współczesnych mediów i ich zadań. Mam nadzieję, że zostanie dostrzeżony również przez polskich widzów. Zasługuje na to.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 95% uznało tę recenzję za pomocną (86 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)