Recenzja filmu Zło (2003)
Mikael Håfström

"Jedna kropla zła nasącza całe nasze dobro"

Oglądając film pt. "Zło" w reżyserii Mikaela Håfströma, przenosimy się w lata 50. ubiegłego wieku. Poznajemy szesnastoletniego Ericka, niepokornego ucznia gimnazjum. Chłopak wychowywany jest ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Zło (2003)
Oglądając film pt. "Zło" w reżyserii Mikaela Håfströma, przenosimy się w lata 50. ubiegłego wieku. Poznajemy szesnastoletniego Ericka, niepokornego ucznia gimnazjum. Chłopak wychowywany jest przez matkę i ojczyma. Ojczyma, który stawia na surowe wychowanie dziecka, a nawet najmniejsze uchybienie Ericka wywołuje w nim ogromną złość. Wręcz rytualna staje się "rozmowa po obiedzie", kiedy to chłopak dostaje baty. Te sceny rozgrywają się w pokoju o bardzo wyrazistym czerwonym kolorze ścian. W tym samym czasie matka Ericka gra na fortepianie, robi to, aby zagłuszyć odgłosy dochodzące z pokoju i uciszyć tym samym swoje sumienie. Chłopak przenosi "domowe zwyczaje" w realia szkolne. Wyładowuje złość podczas bójek z rówieśnikami. W konsekwencji prowadzi to do usunięcia go ze szkoły. Matka wykupuje mu miejsce w elitarnej akademii Stjärnsberg. Wydawałoby się, że to koniec problemów Ericka. Jednak życie napisało inny scenariusz. Chłopak styka się z niepisanymi zasadami i niesprawiedliwym traktowaniem młodszych uczniów przez starszych, ale podporządkowuje się temu prawu.

Scenariusz filmu "Zło" został napisany na podstawie autobiografii Jana Guillou. Nie sądzę, żeby ukazane wydarzenia pozostawiły widza obojętnym. Z wstrzymanym oddechem patrzy się na sceny, kiedy jeden człowiek znęca się nad drugim. Zwłaszcza, jeśli ofiara jest niewinna i bezbronna. Agresja rodzi agresję. Smutny jest fakt, że nie wielu odważy się na przerwanie tego łańcucha. Potrzeba do tego dojrzałej osoby, ale jak ukazuje film, dojrzałość nie ma odzwierciedlenia w wieku. Podczas kiedy ciało pedagogiczne nie zwraca uwagi na to, co dzieje się obok nich, kiedy matka boi się przeciwstawić swojemu mężowi, to właśnie szesnastolatek reaguje i stawia czoło "niesprawiedliwemu światu". Czy ta reakcja przynosi pozytywne skutki? Tego widz się nie dowie, nie zobaczy tego na ekranie, ale zapewne poczuje to gdzieś wewnątrz siebie.

Mikael Håfström, reżyserując ten film, pokazał nie tylko przyjemne i piękne obrazy. Zrobił miszmasz i ukazał całą prawdę tego świata. Okrucieństwo i dwulicowość.

Ogromną rolę odgrywa w tym filmie muzyka, która w jednym momencie buduje napięcie, w drugim łagodzi zaistniałą sytuację.

Mnóstwo emocji w zdjęciach, muzyce, no i oczywiście w grze aktorów. Widoczne jest to zwłaszcza w sposobie gry odtwórcy roli Ericka - Andreasa Wilsona. Aktor mimo młodego wieku bez problemu udźwignął bardzo trudną rolę. Stworzył postać o skomplikowanej psychice i co najważniejsze jest to widoczne gołym okiem dzięki jego naturalności.

"Jedna kropla zła nasącza całe nasze dobro". Uważam, że te słowa są w stanie opisać przesłanie tego filmu. I życzyłbym sobie, żeby trafiło ono do wszystkich ludzi na świecie.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 13% uznało tę recenzję za pomocną (8 głosów).
grubykot94
ocenia ten film na:
1 10 7/10 dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

o