Recenzja filmu Córka prezydenta (2004)
Forest Whitaker

"Straszne" życie córki prezydenta

Filmowcy ostatnimi czasy starają się przekonać widzów, że życie córki prezydenta to prawdziwa katorga. Takie problemy jak wybór chłopaka, odwiecznie strzegący ochroniarze czy nieprzychylne ...
Filmweb sp. z o.o.
Filmowcy ostatnimi czasy starają się przekonać widzów, że życie córki prezydenta to prawdziwa katorga. Takie problemy jak wybór chłopaka, odwiecznie strzegący ochroniarze czy nieprzychylne komentarze urastają w Hollywood do rozmiaru katastrofy.

"Córka prezydenta" jest filmową bajką ze wszelkimi tego konsekwencjami. Postacie są jednowymiarowe, akcja przewidywalna, a zakończenie dobrze znane jeszcze przed pojawieniem się napisów początkowych. Zapewne dla wielu będzie to raczej zaleta niż wada. "Córka..." bowiem to film bezkompromisowy, przyrządzony według starej, aczkolwiek mocno wyeksploatowanej receptury. Oglądanie po raz setny tej samej opowieści może znudzić każdego, nawet największego miłośnika gatunku.

Umęczoną córkę głowy państwa zagrała Katie Holmes, której zestaw uśmieszków i głupawych gestów jest zaskakująco mały. Aktorka stara się być na ekranie słodka i sympatyczna, lecz szybko wzbudza diametralnie inne odczucia - zniechęcenia, irytacji, rozdrażnienia. Jeszcze gorszy jest jej partner Marc Blucas, który w pozie księcia z bajki wydaje się być nie tylko toporny, ale wręcz karykaturalny.

Wydanie DVD filmu jest co najmniej zaskakujące. Na okładce polski dystrybutor nie umieścił żadnej informacji o materiałach dodatkowych, których na płycie jest całkiem sporo. Tradycyjnie już nie zostały one przetłumaczone. Najbardziej zaskakuje jednak sama ścieżka dźwiękowa tego wydania. Mamy do wyboru opcję z lektorem, ale płyta została pozbawiona polskich napisów. To co najmniej dziwne zwłaszcza, że DVD zawiera opcję podpisów chorwackich, tureckich, słoweńskich i wielu innych. Widać dystrybutor stwierdził, że Polacy czytać nie potrafią. Sama jakość obrazu jest bardzo dobra, co jednak nie powinno dziwić - jest to wszakże produkcja z 2004 roku. Gorzej prezentuje się ścieżka z lektorem, którą zapisano jedynie w formacie 2.0.

"Córka prezydenta" skierowana jest głównie dla bardzo małych dziewczynek. Tylko one są w stanie przełknąć stężenie lukru sięgające w niektórych scenach stu procent. Czy warto zatem czepiać się tej produkcji? Chyba tak. Wiele kinowych przebojów udowodniło bowiem, że to co może bawić małych, może dostarczyć równie wiele rozrywki starszym.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 67% uznało tę recenzję za pomocną (6 głosów).
o