Recenzja filmu Wszystko gra (2005)
Woody Allen

Żądza pieniądza

Wszyscy, którzy czekali na kolejną błyskotliwą komedię Allena, na pewno się zawiodą. Tym razem słynny prześmiewca postanowił nakręcić film na poważnie. "Wszystko gra" to prawdziwy thriller ...
Filmweb sp. z o.o.
Wszyscy, którzy czekali na kolejną błyskotliwą komedię Allena, na pewno się zawiodą. Tym razem słynny prześmiewca postanowił nakręcić film na poważnie. "Wszystko gra" to prawdziwy thriller psychologiczny, pełen napięcia i zaskakujących zwrotów akcji.

W nowym filmie Allena nie ma intelektualistów rozprawiających w nowojorskiej knajpce o seksie, sztuce, literaturze i wizytach u psychoanalityka, ani też nawiązań autobiograficznych, a sam Allen na ekranie się nie pojawia. Został za to allenowski humor przemycany do niektórych scen i ironiczny dystans do rzeczywistości.
Zamiast Manhattanu jest Londyn, bo tam właśnie rozgrywa się akcja. Fabuła "Wszystko gra", w nawiasie mówiąc nieszczególnie oryginalna, koncentruje się wokół pieniędzy, miłości i zdrady. Z tym, że zamiast analizować stosunki między członkami rodziny, Allen opowiada o roli przypadku i szczęścia w życiu każdego człowieka. Mało oryginalne? Być może to historia jakich wiele, ale zrealizowana naprawdę po mistrzowsku.

Zamiast komedii dostajemy inteligentny dreszczowiec z precyzyjnym scenariuszem i świetnymi kreacjami aktorskimi, Scarlett Johansson w roli Noli Rice i Jonathan Rhys-Meyers jako Chris stworzyli duet dwojga młodych ludzi, którzy nie bardzo pasują do świata elity, ale chcieliby zasilić jej szeregi.

Allen przypomina prawdę cyniczną i mało odkrywczą, a mianowicie, że pieniądz rządzi światem, a pewne pragnienia zawsze są takie same. Jego bohater pracuje jako trener tenisa w ekskluzywnym klubie, gdzie poznaje Toma, syna londyńskiego milionera. Wspólna pasja do opery i wzajemna sympatia sprawiają, że Chris szybko zostaje wprowadzony na salony, gdzie poznaje uroczą siostrę Toma i wkrótce ją poślubia. Dalej historia toczy się szybko, dzięki małżeństwu Chrisowi udaje się wejść do wpływowej rodziny. Doskonała praca w firmie teścia, piękny apartament, pieniądze i pozycja w towarzystwie przychodzą bardzo szybko.
Spokój dostatniego życia burzy Nola Rice, była narzeczona Toma, z którą Chris skrycie romansuje. Szał seksualnych uniesień trwałby zapewne długo, ale sprawy nieoczekiwanie się komplikują, a Nola zaczyna stawiać warunki. Jak wybrać, żeby nie przegrać - oto prawdziwy dylemat Chrisa. Czy warto porzucić wygodną egzystencję u boku nudnej małżonki i związać się z namiętną Nolą?

Gdybym miała wymienić trzy najlepsze filmy Allena, "Wszystko gra" nie znalazłby się wśród nich na pewno, co nie zmienia faktu, że wart jest polecenia. Pesymiści, którzy zapowiadali utratę formy przez siedemdziesięcioletniego mistrza, na szczęście się mylili. Co więcej Allen mimo zaawansowanego wieku ma odwagę eksperymentować z utrwalonym wizerunkiem nowojorskiego filmowca, ryzykując, że komercyjny dreszczowiec nie spodoba się zagorzałym wielbicielom charakterystycznego allenowskiego stylu. Kolejny film "Scoop" postanowił nakręcić również w Londynie, dwa następne powstaną we Francji i Hiszpanii. Czy rozpoczynając europejski etap w karierze Allen na stałe zdecydował się porzucić klimat Nowego Jorku, nie wiadomo. Ale miejmy nadzieję, że to nie ostatnia zaskakująca odmiana w jego twórczości.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 81% uznało tę recenzję za pomocną (91 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (3)