Recenzja filmu 1408 (2007)
Mikael Håfström

1408 od zewnątrz

Moda na ekranizację książek wśród reżyserów dalej ma się dobrze. Co jakiś czas na ekranach kin widzimy nowe adaptacje dzieł pisanych, ale czy zawsze razem z tym idzie idea stworzenia bardzo ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja dvd 1408 (2007)
Moda na ekranizację książek wśród reżyserów dalej ma się dobrze. Co jakiś czas na ekranach kin widzimy nowe adaptacje dzieł pisanych, ale czy zawsze razem z tym idzie idea stworzenia bardzo dobrego filmu? Czasami wydaje mi się, że nowe ekranizacje książek powstają tylko po to, aby zarobić na tytule. Nie wszystko, co jest najpierw spisane na 400 kartkach i później przeniesione na ekran, jest godne uwagi. Wiele razy na pewno nie jeden z Was miał jakieś oczekiwania, które bądź co bądź nie zostały osiągnięte i niejednokrotnie wolałoby się, żeby film jednak lepiej nie powstał. Na szczęście wśród morza przeciętności można wyłowić ekranizację zrobioną na bardzo wysokim poziomie. Takim filmem właśnie jest "1408".

Jak przedstawić ciekawą opowieść, jednocześnie zachowując klimat i nie tracąc całej magii? To pytanie reżyser zadawał sobie na pewno bardzo często z uwagi na fakt, że 3/4 akcji rozgrywa się w jednym pokoju. Wyzwanie to pokazało Mikaela Hafstroma z dobrej strony. Pozwoliło mu wykorzystać cały swój kunszt, wiedzę, doświadczenie i przede wszystkim talent. Taka mieszanka w połączeniu z pracą, scenografów, kamerzystów i wszystkich innych ludzi odpowiedzialnych za film stworzyła bardzo dobre widowisko.

Jak mówi reżyser, głównym bohaterem paradoksalnie jest właśnie pokój 1408, który poprzez swoje „paranormalne zdolności” stawia Johna Cusacka na pierwszym planie. Otóż ten człowiek, doświadczony tragedią życiową, obarczył winą samego siebie. To doprowadziło do tego, że przestał wierzyć w Boga, a wszystkie swoje smutki i problemy zaczął topić w alkoholu. W końcu przyszedł moment, kiedy postanowił zerwać z przeszłością i zająć się… łapaniem duchów. Może po prostu żeby zapomnieć? Czy też udowodnić sobie i innym, że tak naprawdę nie ma zjaw, duchów i drugiego świata? A może jednocześnie miał nadzieję, że w końcu znajdzie dowód, że coś tam istnieje?

Jakby tego było mało, klimat filmu jest dodatkowo spotęgowany dobrą obsadą aktorską - mówię o Johnie Cusacku i Samuelu L. Jacksonie. Zestawienie tych dwóch osobowości: pomysłowego Johna, który każdą scenę gra w inny sposób i ma na to niezliczoną ilość pomysłów, ze stanowczym Samem, który swoją grą naprawdę może wywołać dreszcze na plecach widza – to naprawdę wielki plus dla filmu.

Na koniec kilka słów o DVD. Jedna płyta, lecz sporo materiałów dodatkowych. Kilkuminutowe wywiady na temat filmu z głównymi bohaterami, wywiad z reżyserem, scenografami itp., niewykorzystane sceny, alternatywne zakończenia i także tajemnice pokoju 1408.


Robert 'Robson' Rejmaniak
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 44% uznało tę recenzję za pomocną (27 głosów).
Robson_3
ocenia ten film na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)