Recenzja filmu Tylko mnie kochaj (2006)
Ryszard Zatorski

5 niezwykłych dni

Nigdy nie przepadałem za polskimi komedia romantycznymi. Zawsze wydawały mi się drętwe i puste, po prostu wykonane bez polotu. Od razu zaznaczę, że nie jestem człowiekiem negatywnie nastawionym ...
Filmweb sp. z o.o.
Nigdy nie przepadałem za polskimi komedia romantycznymi. Zawsze wydawały mi się drętwe i puste, po prostu wykonane bez polotu. Od razu zaznaczę, że nie jestem człowiekiem negatywnie nastawionym do polskiego kina, wręcz przeciwnie, cenię je za większość filmów historycznych bądź komedii. Lecz niestety trzeba przyznać, że w komediach romantycznych nie mamy szczęścia. Czy "Tylko mnie kochaj" jest zatem kolejną nieudaną próbą przełamania złej passy? I tu "pojawia się światełko w tunelu". "Tylko mnie kochaj" to chyba najlepsza polska komedia romantyczna od bardzo długiego czasu.

Film Ryszarda Zatorskiego to produkcja opowiadająca prostą i niekiedy nawet trochę naiwną, historię o miłości. Głównym bohaterem filmu jest pewien mężczyzna, Michał, będący w dość dziwny związku z Agatą. Jest właścicielem dobrze prosperującej firmy i prowadzi nudne życie. Pewnego dnia, niespodziewanie do drzwi Michała puka siedmioletnia Michalina, która całkowicie odmieni los naszego głównego bohatera.

Scenariusz przedstawia prostą opowieść o naturalnym ludzkim uczuciu, o miłości. Pomysł na film niby banalny, niby prosty. Pewnie powiecie, że to nic nowego, albo zapytacie się, ile razy w kółko można kręcić filmy o tym samym? I może będziecie mieli rację, ale jeszcze nigdy nie spotkałem się z polską produkcją, w której wątek miłości byłby przedstawiony w tak, co prawda naiwny, lecz zarazem piękny sposób. Przedstawiona jest jako niegasnące i wieczne uczucie, dzięki któremu człowiek może się na nowo odrodzić i rozpocząć zupełnie nowe życie. Warto nadmienić, że w filmie obserwujemy kilka jej rodzajów, nie tylko eros, lecz również rodzicielską, na przykład: Michała do swojej córeczki Michaliny.

Dość ciekawym dla mnie wątkiem jest opiekowanie się przez Michała swoją nowo poznaną córeczką. Na początku jest to dla mężczyzny dość duże wyzwanie, lecz w miarę upływu czasu obdarza Michalinę coraz większą miłością i zaczyna uważać ją za własną córkę. Wątek ten jest naprawdę ciekawie zrealizowany i dostarcza nam wiele zabawy i śmiechu. Momentami też wzrusza...

Chociaż film jest przewidywalny i już po dziesięciu minutach można domyślić się, kto jest zagadkową matką Michaliny i jaki będzie tego finał, to nie przeszkadzało mi to z zainteresowaniem oglądać perypetie Michała. Film posiada po prostu to coś, co nie pozwala się nam oderwać od ekranu.

W filmie również nie zabrakło miejsca na zabawne dialogi. Humor przedstawiony w dziele Ryszarda Zatorskiego stoi na wysokim poziomie, za co twórcom należą się brawa. Prawdę mówiąc, mam już dość taniego humoru serwowanego w kolejnych miernych polskich komediach typu "To nie tak, jak myślisz kotku". Radzę uważnie zwracać uwagę na kwestie Michaliny, ponieważ są naprawdę dobre i nie raz się na nich uśmiechniemy.

Tytułowym hasłem filmu są słowa Michaliny skierowane do Michała, "Tylko mnie kochaj". Zaś morał wypływający z filmy jest następujący: miłość to bardzo ważne dla człowieka uczucie, miłość to uczucie, o które warto się ubiegać i walczyć, bo bez niego żyć się nie da... stwierdzenie banalne, ale prawdziwe, o którym zawsze warto pamiętać.

Film posiada również bardzo oryginalny soundtrack. Znajdują się na nim, w większości polskie hity, ale nie zabrakło paru zagranicznych piosenek. Ogólnie warto go przesłuchać. Powinien się spodobać się zarówno starszym jak młodszym. Przykładowe piosenki to: James Blunt - You're Beautiful, Jamal - Policeman czy Katie Melua -  Nine Milion Bicycles. 

Dużym plusem jest aktorstwo. Wszyscy aktorzy byli świetni, lecz najbardziej utkwiło mi w głowie dwóch aktorów: Maciej Zakościelny oraz Julia Wróblewska. Tytułowa Michalina spisała się na medal. Była bardzo naturalna i przekonująca. Żałuję tylko, że zagrała w jednym filmie, a jej kariera aktorska się nie rozwinęła, bo być może w przyszłości mielibyśmy świetna aktorkę. Co zaś się tyczy Macieja Zakościelnego, to nie spodziewałem się, że ów pan potrafi tak grać! To dla mnie ogromnie zaskoczenie. Jestem naprawdę pełen szacunku dla pana Zakościelnego.

Jeszcze kilka dni temu powiedziałbym, że Polacy nie potrafią kręcić komedii romantycznych. Lecz dzisiaj stwierdzam, że jeśli Polak chce, to potrafi, i mam jedynie nadzieję, że "Tylko mnie kochaj" to nie wyjątek potwierdzający regułę.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 43% uznało tę recenzję za pomocną (14 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (4)