Recenzja filmu Duża ryba (2003)
Tim Burton

A kiedy marzenia stają się rzeczywistością

W roku 2003 znany ze swych niezwykłych filmów Tim Burton uraczył nas kolejną przepiękną opowieścią, pełną magii i fantazji. "Duża Ryba" to ekranizacja powieści Daniela Wallace'a pt.: "Big Fish: A ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Duża ryba (2003)
W roku 2003 znany ze swych niezwykłych filmów Tim Burton uraczył nas kolejną przepiękną opowieścią, pełną magii i fantazji. "Duża Ryba" to ekranizacja powieści Daniela Wallace'a pt.: "Big Fish: A Novel of Mythic Proportions", która opowiada nam przejmującą historię życia Edwarda Blooma.

Główny bohater mawiał, że opowieści to nasze marzenia, w moim mniemaniu także marzenia niespełnione. On właśnie żył tymi opowieściami i niespełnionymi marzeniami. Bardzo barwnie opisywał każde wydarzenie ze swego życia, w jego historiach trudno było doszukać się prawdy, mieszała się ona z fikcją, jego opowieści miały w sobie to coś, co przyciągało i interesowało wielu ludzi... wielu, jednak nie jego syna.

Choroba Edwarda Blooma zmusiła jego syna Williama do opuszczenia Paryża i przybycia do rodzinnego domu. Ich wzajemne stosunki nie były zbyt ciepłe, odkąd William wydoroślał i dowiedział się czegoś o życiu, spostrzegł, że historie opowiadane przez jego ojca (niegdyś tak lubiane) są fikcją. Od tamtego czasu syn stracił zaufanie do ojca i uważał, że przez całe życie był okłamywany. Doszedł do wniosku, że tak naprawdę nie wie, kim jest człowiek, którego nazywał ojcem... Teraz, gdy Edward jest umierający, nadszedł czas, by się tego dowiedzieć. William postanowił po raz kolejny wysłuchać jego opowieści i oddzielić fakty od fikcji. Jest to bardzo trudne zadanie, wśród barwnych historyjek jest pewna ilość prawdy, lecz jak ją odnaleźć? Życie jest za krótkie, by poznać człowieka na tyle dobrze, aby wiedzieć, co siedzi w jego głowie, lecz pewną ilość informacji na temat własnego rodziciela... każdy powinien posiadać, w tym przypadku jest tak, że tych prawdziwych informacji trzeba szukać.

Na pochwałę zasługuje reżyser tej baśniowej opowieści, Tim Burton, który zaprosił nas w świat zupełnie inny od naszego. W obrazie przedstawionym przez niego, dowiadujemy się, że marzenia są potrzebne i że nawet te niespełnione zawsze ubarwią nam życie. Trzeba tylko potrafić odróżnić rzeczywistość od tego kolorowego świata snów.

Znakomicie spisali się także aktorzy: Albert Finney (wielokrotnie nominowany do Oscara) w roli starego pana Blooma oraz jego młodszy odpowiednik Ewan McGregor, który doskonale wcielił się w rolę młodego, przeżywającego wiele przygód Edwarda.

Cudowną oprawą dla całego filmu jest bez wątpienia przepiękna muzyka, którą stworzył Danny Elfman, wieloletni współpracownik Tima Burtona. Elfman nominowany był za jej skomponowanie do Oscara i Złotego Globu.

"Duża Ryba" to film posiadający pewien klimat, zadziwiający i skłaniający do przemyśleń nad własnym życiem. Film, w którym każda kolejna opowieść głównego bohatera jest dziwniejsza i ciekawsza od drugiej. Szczerze polecam wszystkim obejrzenie "Dużej Ryby", która skłoniła mnie do pewnych przemyśleń i zachęciła, aby choć na chwilę w ciągu szarego dnia udać się w krainę marzeń, bo one zawsze, ubarwią życie.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 62% uznało tę recenzję za pomocną (29 głosów).
F_L
ocenia ten film na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)

o