Recenzja filmu Chce się żyć (2013)
Maciej Pieprzyca

Dobrze jest

Przyzwyczajenie do trudności życia w PRL-u wydaje się tłumaczyć spokój, z jakim rodzina Mateusza (Dawid Ogrodnik) podchodzi do jego choroby. U Rosińskich się nie przelewa, a rozpakowywanie paczki ...
Filmweb sp. z o.o.
Przyzwyczajenie do trudności życia w PRL-u wydaje się tłumaczyć spokój, z jakim rodzina Mateusza (Dawid Ogrodnik) podchodzi do jego choroby. U Rosińskich się nie przelewa, a rozpakowywanie paczki od wuja z zagranicznymi produktami przypomina rytuał, który, co ważne, odprawiają wszyscy razem. Dzieciństwo protagonisty, podczas którego zetknięcie się z każdym nowym przedmiotem wzbudzało zachwyt, a tata (Arkadiusz Jakubik) był czarodziejem, sprawiającym, że gwiazdy wybuchały, pokazane jest jako ten najszczęśliwszy czas.

Mateusz pożąda towarzystwa ludzi, ale cierpi na czterokończynowe porażenie mózgowe uniemożliwiające mówienie, a także poruszanie. Zaszczepiona ambicja motywuje go do walki o godziwe życie i próbę skontaktowania się ze światem, który mylnie sądzi, że Mateusz jest także upośledzony umysłowo. Głosem z offu, jak mantrę, powtarza słowa ojca – "Dobrze jest". Reżyser Maciej Pieprzyca, stosując dalekie plany, wykorzystuje możliwości ukazania relacji między chłopcem a jego bliskimi, skupiając się na posturach ciała czy odległościach, jakie ich dzielą. Często stosowana jest także żabia perspektywa, pokazująca bezbronność Mateusza, który jednak nie jest idealizowany. Z biegiem czasu pomimo siły walki i buntowniczego charakteru nie może poradzić sobie ze śmiercią i samotnością. Pieprzyca nie buduje dramatyzmu na siłę. Oszczędnie używa zbliżeń czy dynamicznego ruchu kamery. Potęga leży w ciszy, która dominuje podczas scen, gdy Mateusz znajduje się w ośrodku dla niepełnosprawnych intelektualnie. Przerywana wstrząsającym szlochem bohatera, który wreszcie może przekazać rodzinie za pomocą wyuczonego sposobu porozumiewania, że nie jest rośliną, porównywalna jest do przyspieszenia bicia serca na odgłos tłuczonej szyby.

Podobnie jak w "Drzazgach", łącząc dramat z komedią, reżyser umiejętnie wplata wątek humorystyczny – fascynacje Mateusza piersiami. "Chce się żyć" bez skazy nie jest. Wątki zauroczenia Anką (Anna Karczmarczyk), a następnie Magdą (Katarzyna Zawadzka) są za długie, scena przeprowadzania wywiadu zbyt hollywoodzka. Siłę stanowi realizm duetu grającej matkę, jak zwykle nie zawodzącej Doroty Kolak, z Ogrodnikiem. Aktor przeszedł przemianę fizyczną na potrzebę filmu, izolował się od ludzi, aby ćwiczyć mimikę twarzy oraz gesty. W wywiadach wyznał, że identyfikując się w ciągu kilkumiesięcznych zdjęć z postacią Mateusza miał problem z powrotem do własnej osobowości. Ogrodnik zdumiewa naturalnością pierwszej takiej w historii polskiej kinematografii kreacji osoby niepełnosprawnej. Zapamiętajcie to nazwisko.
 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 73% uznało tę recenzję za pomocną (45 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)