Recenzja filmu Bogowie (2014)
Łukasz Palkowski

Doktor serc

„Bogowie” to kino przyjemne, które poprzez głównego bohatera opowiada o Polsce, naszych lękach i obawach oraz stawianiu pierwszych kroków w przyszłość. 
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Bogowie (2014)
Bogowie” są niekwestionowanym zwycięzcą festiwalu w Gdyni, gdzie zauroczyli  nie tylko widownię (najdłużej oklaskiwany film), ale również jury Konkursu Głównego. Posypały się nagrody oraz pytania o to, co takiego ma w sobie najnowszy film Łukasza Palkowskiego, że od kilku dni stanowi temat numer jeden i wciąż wzbudza żywe emocje. Myślę, że odpowiedź jest tylko jedna: to Tomasz Kot.

Zastanowić się można, czyż Zbigniew Religa nie jest iście hollywoodzkim bohaterem, który z podniesionym czołem i odwagą osobistą kroczy naprzeciw swoim marzeniom i oczekiwaniom. Staje się wizjonerem, który nie przebiera w środkach, aby osiągnąć swój cel – założyć i rozwinąć klinikę kardiochirurgii w Zabrzu oraz dokonać skutecznego przeszczepu serca. Tak silny i charyzmatyczny protagonista staje się nośnikiem emocji i wartko przyśpiesza akcję filmu. Palkowski skupia się na krótkim okresie z życia profesora, przedstawiając jego starania o możliwość dokonywania skutecznych przeszczepów serca w Polsce, osadzając go w realiach lat 80. oraz otaczając fantastycznymi kolegami po fachu (elektryzujący drugi plan), a każdy element obrazu jest dopasowany. 


Reżyser "Rezerwatu" nakreślił nie tylko portret Religi, ale również bacznie przygląda się czasom PRLu, wprowadza je elementami scenografii (fiat 125p czy surowe korytarze kliniki), kostiumu czy samymi zdjęciami wykonanymi przy użyciu specjalnych filtrów. Solidnie osadza swojego bohatera między ścierającymi się siłami partii, mafii czy powiewu świeżości z Zachodu.

Tomasz Kot już rolą Ryszarda Riedla  udowodnił, że jest mistrzem wcielania się w nietuzinkowe postaci, swoją kreację opiera o gest czy grymas, przechadzając się przygarbiony wartkim tempem przez korytarze szpitala. Jego dynamizm i pro aktywność posuwają akcję do przodu, nadając dziarskiego tempa. Choć biografie balansują na granicy uwznioślenia czynów głównych bohaterów, tak tutaj mamy do czynienia z opowieścią o dylematach moralnych, podejmowaniu decyzji i determinacji w dążeniu do celu.

Krzysztof Rak pokazał, że można pisać scenariusze oparte o biografie znakomitych osobistości nie popadając w patetyczny ton wynoszący profesora i jego dokonania na piedestał. Nie buduje pomnika, lecz twardo stąpa po ziemi, działa obrazami bez zbędnych i miałkich słów. Lekkości dodaje niebanalny humor sytuacyjny i słowny, a w pamięci na dłużej zostanie stwierdzenie, że „Polak Polakowi nawet porażki zazdrości”.


Bogowie” to kino przyjemne, które poprzez głównego bohatera opowiada o Polsce, naszych lękach i obawach oraz stawianiu pierwszych kroków w przyszłość. 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 81% uznało tę recenzję za pomocną (84 głosy).
Gooosik
ocenia ten film na:
1 10 7/10 dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (4)