Recenzja filmu Układ idealny (2006)
Eric Lartigau

Doskonały mariaż

Francuzi tworzą romantyczne komedie z wyczuciem i uczuciem. "Układ idealny" to doskonały tego przykład: lekka, łatwa, przyjemna i co najważniejsze bezpretensjonalna opowieść o perypetiach dwojga ...
Filmweb sp. z o.o.
Francuzi tworzą romantyczne komedie z wyczuciem i uczuciem. "Układ idealny" to doskonały tego przykład: lekka, łatwa, przyjemna i co najważniejsze bezpretensjonalna opowieść o perypetiach dwojga Paryżan.

Luis (Alain Chabat) to skrajny przykład Piotrusia Pana. Pracuje jako "nos" w dużej firmie kosmetycznej, romansuje z pięknymi kobietami. Mieszka wciąż w domu rodzinnym, który w porządku utrzymują jego liczne siostry. One właśnie, mając dość prania skarpetek, wraz z apodyktyczną matką każą Luisowi ustatkować się. Posłuszny, jak zawsze, syn i brat zawiera pakt z Emmą, siostrą współpracownika. W zamian za okrągła sumkę, Emma ma udawać narzeczoną Luisa, a potem spektakularnie uciec sprzed ołtarza. Mężczyzna liczy, że wtedy temat jego ślubu stanie się rodzinnym tabu i będzie mógł żyć, jak chce. Chytry plan Luisa oczywiście bierze w łeb, co jest punktem wyjścia tej uroczej komedii.

Miłość, która w końcu się pojawi między dwojgiem bohaterów - a pojawić się przecież musi, bo takie są reguły gatunku - jest tu o wiele mniej istotnym wątkiem, niż sytuacja i kontekst społeczny, w jakim żyją dzisiejsi Romeo i Julia. Chabat, który jednocześnie jest autorem scenariusza przewrotnie pokazuje role kobiety i mężczyzny w dzisiejszym świecie. Luis jest jedynym facetem w świecie kobiet i ich woli musiał się poddawać od dzieciństwa. Teraz się emancypuje, do tej pory było jednak głównie na odwrót. Ten zabieg można też odczytywać jako głęboko (?) skrywany lęk przed rosnącą władzą kobiet. Tezę tę poniekąd potwierdza sposób, w jaki Chabat nakreślił postać Emmy. Jest to silna, zdecydowana babka, która nie wstydzi się zachować rubasznie. Jak facet. Ba, nawet grająca ją aktorka, zachwycająca Charlotte Gainsbourg ma figurę androgeniczną. Emma zamierza ułożyć sobie życie bez mężczyzny, chce sama adoptować małego chłopca. Rezygnuje ze związku nie tylko dlatego, że została zraniona w poprzednim układzie. Po prostu singlem jest być łatwiej. I jej i Luisowi. Chabat doskonale pokazuje problem emocjonalnych jedynaków w scenie, w której Emma wprowadza się do swojego rzekomego narzeczonego. Luis musi zrezygnować z wygody i posiadania pełnej kontroli nad sytuacją oraz zaakceptować potrzeby i zwyczaje Emmy. W filmie pojawia się dyskretna krytyka wygodnictwa i ślepego dążenia do wyłącznie własnej przyjemności. Ta postawa jest domeną Luisa, ale i on przekonuje się w końcu, że od pójścia na kompromis korona mu z głowy nie spadnie, a we dwoje może być naprawdę przyjemnie.

Wszystkie te refleksje są podane w absolutnie bezpretensjonalny sposób. "Układ idealny" to doskonały mariaż śmiechu i powagi, gdzie życie jest przedstawione na serio, ale też bardzo zabawnie.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 100% uznało tę recenzję za pomocną (12 głosów).
o