Recenzja filmu Koszmar z ulicy Wiązów (1984)
Wes Craven

Film, na którym ciężko zasnąć

Freddy Krueger – owoc gwałtu na zakonnicy, ofiara okrutnego wychowania przez alfonsa, w końcu wielokrotny zabójca dzieci z ulicy Wiązów, i co tu dużo mówić – jedna z najbardziej rozpoznawalnych ...
Filmweb sp. z o.o.
Freddy Krueger – owoc gwałtu na zakonnicy, ofiara okrutnego wychowania przez alfonsa, w końcu wielokrotny zabójca dzieci z ulicy Wiązów, i co tu dużo mówić – jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci świata horroru. Przed nadejściem pierwszej części "Koszmaru..." wytwórnia New Line Cinema była małą, wręcz bankrutującą firmą, po powstaniu filmu z Freddym w roli głównej osiągnęła szczyt popularności oraz sukces finansowy. Pierwsza część, jako że uważana za najlepszą z całej serii spod znaku "pana z pazurkami", nie mogła zostać pominięta. Miłej lektury i… nie zasypiać!

Od pewnego czasu nastoletnią Tinę Gray (Amanda Wyss), mieszkającą na ulicy Wiązów, nękają tajemnicze i straszne koszmary. Śni jej się ucieczka przed potworem ze spaloną twarzą, rękawicą z nożami zamiast palców, w dziwacznym pasiastym swetrze. Pewnej nocy, ponieważ boi się spać sama, zaprasza do siebie trójkę przyjaciół: swojego chłopaka Roda (Jsu Garcia) oraz Nancy (Heather Langenkamp) i Glena (Johnny Depp). W trakcie rozmowy nastolatków wychodzi na jaw, że nie tylko ona ma kłopoty ze spokojnym snem. Tej samej nocy Tina zostaje zamordowana we śnie, tylko jej chłopak Rod - będący razem z nią wówczas w sypialni - widział, co się stało, choć jak nie trudno się domyślić o wszystko podejrzany jest właśnie on, jako że nikogo innego w sypialni nie spotkano… Od tej pory zaczyna się gra o życie i walka z największym koszmarem w ich krótkim dotąd życiu i tylko od nich zależy, jak długie ono jeszcze będzie…
 
Film jak na swój wiek nadal doskonale się trzyma. Ja osobiście mogę go cały czas oglądać z przyjemnością, czerpać nieukrywaną radość ze scen z filmu, który na stałe wpisał się w historie gatunku jako klasyk. Fabuła filmu, co trzeba przyznać - bardzo oryginalna. Czarny bohater absolutnie nie do podrobienia, fenomenalny, co było dużą zasługą Roberta Englunda, który nadał Freddy'emu specyficzny charakter… i ten genialny czarny humor. Gra aktorów jest dobra, mimo iż byli to ludzie bardzo młodzi, w późniejszych etapach swoich karier  również potwierdzili swoje wielkie umiejętności aktorskie (Johnny Depp jest dziś w końcu jedną z największych gwiazd kina). Bardzo podobała mi się muzyka - jest tajemnicza, mroczna, hipnotyzująca i senna, wręcz idealnie dobrana klimatem, świetnie go buduje. Najważniejsze jednak jest dla mnie to, że film ani trochę nie nuży, nawet jeśli teoretycznie nic się nie dzieje, to czuć niepokój, coś, co nie pozwala odejść od telewizora, to jest właśnie cała esencja tej genialnej produkcji.

Nic dodać, nic ująć. Jeśli ktoś jeszcze tego filmu nie oglądał (w co wątpię), musi natychmiast nadrobić zaległości, bo naprawdę warto!
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 75% uznało tę recenzję za pomocną (8 głosów).
Pawel_G_
ocenia ten film na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (4)