Recenzja filmu Życie i cała reszta (2003)
Woody Allen

Funny is money

Poprzedni film Allena "Koniec z Hollywood", w którym połowa gagów polegała na tym, że niewidomy reżyser wpadał na coś lub na kogoś, udowodnił, że specjalnością słynnego nowojorczyka są jednak ...
Filmweb sp. z o.o.
Krytycy mówią o Woodym Allenie, że od kilkudziesięciu lat kręci ciągle ten sam film, z tymi samymi bohaterami i traktujący o tych samych problemach. Po obejrzeniu jego najnowszej komedii "Życie i cała reszta" trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić.

Bohaterem filmu jest początkujący pisarz i autor komediowych skeczy Jerry Falk. Podobnie jak inni bohaterowie Allena Jerry spędza daremne godziny na kozetce u swojego psychoanalityka i ma poważne problemy osobiste. Ich powodem jest piękna Amanda, dziewczyna pisarza, w której ten jest beznadziejnie zakochany. Niestety, ich związek dawno już wyszedł z fazy, kiedy para najchętniej spędzała czas w łóżku i nie widziała świata poza sobą. W chwili, kiedy poznajemy Jerry'ego i Amandę, ich życie seksualne praktycznie nie istnieje. Falk robi wszystko, żeby sytuacja wróciła do normy, ale bezskutecznie. Jakby tego było mało, w pewnym momencie zaczyna podejrzewać, że Amanda go zdradza...


Po przeczytaniu powyższego streszczenia widać wyraźnie, że "Życie i cała reszta" to powrót Allena do korzeni, czyli komedii obyczajowych, w których humor słowny jest ważniejszy od sytuacyjnego. I bardzo dobrze. Poprzedni film Allena "Koniec z Hollywood", w którym połowa gagów polegała na tym, że niewidomy reżyser wpadał na coś lub na kogoś, udowodnił, że specjalnością słynnego nowojorczyka są jednak błyskotliwe dialogi, a na ich brak w "Życiu i całej reszcie" z całą pewnością narzekać nie można. Bohaterowie "Życia i całej reszty", jak przystało na nowojorskich intelektualistów, spędzają czas na rozmowach o sztuce, problemach i masturbacji. Jednak te zabawne dialogi podszyte są pewną goryczą, a nawet strachem, który pojawił się w Nowym Jorku po atakach z 11 września. David Dobel, mentor Jerry'ego Falka, jest przekonany, że niebawem świat się skończy. W związku z tym dużo czasu spędza w sklepach z militariami, kupując kolejne egzemplarze broni oraz kompletując swój idealny niezbędnik – pakiet przetrwania mający pozwolić mu przeżyć trudne czasy. Strach przed wojną pojawia się bardzo często w wypowiedziach Dobela, który jest przekonany, że większość z nieszczęść, jakie go dotykają bądź mogą dotknąć, są wynikiem szalejącego antysemityzmu i kontynuacją działań nazistów.

Woody Allen oczywiście gra jedną z ról w filmie, ale tym razem nie jest bohaterem pierwszoplanowym. Aktor wciela się w postać wspomnianego już Dobela i choć nie pojawia się na ekranie tak często jak inni, to trzeba przyznać, że sceny z jego udziałem należą do najzabawniejszych. Główne role odtwarzają tym razem młodzi aktorzy: Jason Biggs, jedna z gwiazd serii "American Pie", oraz Christina Ricci, którą polscy widzowie znają m.in. z  "Rodziny Addamsów", i to ona jest bez wątpienia największą gwiazdą filmu. Rola Amandy wydaje się stworzona do grania postaci Ricci. Ponadto robi to tak wdzięcznie, że mimo iż każdy mężczyzna na miejscu Falka już dawno postradałby zmysły przy takiej kobiecie, nie potrafimy jej znielubić. Na pochwały zasługują także grający epizodyczne role Stockard Channing jako "wiecznie młoda" matka Amandy, która zamieszkuje u Falka, oraz Danny DeVito grający postać jego agenta.


Jak na film Woody'ego Allena przystało, nie zabrakło w nim ciekawej muzyki. Tym razem na ścieżce dźwiękowej znalazły się kompozycje m.in.: Billie Holiday i Diany Krall, które doskonale komponują się ze zdjęciami Dariusa Khondji przedstawiającymi w piękny sposób ukochany przez reżysera Nowy Jork.

"Życie i cała reszta", mimo że nie jest najlepszą komedią w karierze Woody'ego Allena, to film naprawdę śmieszny. Jest w nim kilka scen, które sprawią, że będziecie śmiać się wniebogłosy. Miłośników Allena zachęcać nie trzeba, pozostałym polecam.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 78% uznało tę recenzję za pomocną (27 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

o