Recenzja filmu Lepiej późno niż później (2003)
Nancy Meyers

Gra skojarzeń

'Lepiej być nie może', a może 'Lepiej późno niż później'. Pomijając niezbyt udaną polską wersję tytułu Jack Nicholson po raz kolejny zaskakuje nas aktorskim kunsztem, poszukując odpowiedzi na ...
Filmweb sp. z o.o.
'Lepiej być nie może', a może 'Lepiej późno niż później'. Pomijając niezbyt udaną polską wersję tytułu Jack Nicholson po raz kolejny zaskakuje nas aktorskim kunsztem, poszukując odpowiedzi na odwieczne pytanie.

Jak to w życiu bywa, tak też czasem w filmie się przydarzy, iż pewne historie lubią się powtarzać. Istnieje lekko dostrzegalne podobieństwo, wspólnym mianownikiem jest osoba aktora, jednocześnie jest to miła dla oka opowieść.

Czy życie bez miłości ma sens? Ja wiem, że ty wiesz, iż odpowiedz na to pytanie może być tylko jedna. I nie mów, że jest inaczej. Tylko wtedy, jeśli kochasz, a twoja miłość jest odwzajemniona, jesteś w pełni szczęśliwy. Można szukać wrażeń w przelotnych znajomościach, można spotykać się z dziewczyną, która mogłaby być twoją córką. Naprawdę można. Ale dopiero wtedy, gdy los stwarza pewną szansę, na prawdziwą miłość nigdy nie jest za późno.

W pierwszym ze wspominanych filmów Jack Nicholson stworzył oscarowy duet z Helen Hunt, teraz jego partnerką w tych miłosnych zmaganiach jest Diane Keaton. Żadne z tych nazwisk nie wymaga dodatkowego komentarza, każde z nich jest swoistym magnesem. Trzecim interesującym przede wszystkim płeć piękną 'magnesem' jest Keanu Reeves. Każda z tych postaci wnosi świeży powiew, dużą dawkę dobrego humoru, a także w interesujący sposób prowadzi nas, aż do ulic Paryża.

Wcześniejsze dokonanie Nancy Meyers w postaci 'Czego pragną kobiety?' jest drogowskazem do stylu, który pewna część widzów przyjmie, jako ten właściwy w drodze do miejscowego kina.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 50% uznało tę recenzję za pomocną (6 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

o