Recenzja filmu Podwójne życie Weroniki (1991)
Krzysztof Kieślowski

Gwiazdy i liście

Dwie małe dziewczynki żyły w różnych światach. Jedna w szarym, a druga w kolorowym. W  niewytłumaczalny sposób utworzyła się między nimi więź, która pozwoliła im uczyć się na nie swoich błędach. ...
Filmweb sp. z o.o.
Dwie małe dziewczynki żyły w różnych światach. Jedna w szarym, a druga w kolorowym. W  niewytłumaczalny sposób utworzyła się między nimi więź, która pozwoliła im uczyć się na nie swoich błędach. Podobną bajkę stworzył jeden z bohaterów "Podwójnego życia Weroniki" - mogłaby ona być opisem całego filmu, ale czy bajka rzeczywiście była bajką?

 Wszystko zależy od interpretacji. Kieślowski, niczym Cyprian Kamil NorwidNorwid, w swoim filmie umieścił tak wiele pauz i niedopowiedzeń, że każdy widz może odbierać obraz inaczej.(Sama mam problem z jednoznaczną interpretacją tego filmu.)
Wracając do bajki: dziewczynki mimo wielu podobieństw różniły się od siebie: - Weronika chciała sięgnąć gwiazd, natomiast Veronique wystarczyły liście. Być może druga dziewczyna nie próbowała sięgać tak wysoko, gdyż podświadomie czuła, jak wiele sił kosztuje jakikolwiek sukces. Weroniki jakby podzieliły się sposobami odbierania świata. Dziewczyna z pięknego świata jest realistką (kusi mnie stwierdzenie, że w niewielkim stopniu jest pesymistką). Jej rzeczywistość jest szara i ponura, a szczytem aspiracji zawodowych jest posada nauczycielki muzyki w szkole podstawowej. Polska Weronika to romantyczna marzycielka. Pragnie być śpiewaczką i nie zważa na przeciwności losu. Jest egotykiem i zna swoją wartość, skupia się tylko na wyznaczonym sobie celu. Nie zwraca uwagi na wydarzenia z jej otoczenia, świat jest dla niej obiektem do obserwacji, który przy użyciu niewielkich rekwizytów staje się czymś magicznym. Wierzy w "drugą stronę lustra" i dlatego wykazuje się większą spostrzegawczością niż Veronique.

Duet scenarzystów zderza ze sobą mistycyzm z racjonalizmem. O dziwo, te dwa sposoby odbierania świata  nie walczą ze sobą. Magia pojawia się w rzeczywistości, a ona wita ją z otwartymi ramionami, tak samo czyni bohaterka. Świat zmienia się nie do poznania, jakby dusze obu dziewczyn połączyły się. Szara rutyna zyskuje barwy dotychczas dostępne tylko marzącej Weronice. Turystka z Francji już nie jest tą samą osobą, widzi więcej, inaczej czuje. Odzyskuje ciekawość świata małego dziecka.
Co pozwala mi zatem wątpić w bajkowość tego filmu? Przecież zdjęcia Sławomira Idziaka nadają odpowiednią senność, ciepłe żółte światło tuli widza, wciąga w eteryczną sferę obrazu. Muzyka nie jest tłem historii, lecz partnerem. Odgrywa tak samo ważną rolę jak scenariusz, zdjęcia, scenografia, jednakże mimo talentu i pomysłowości Zbigniewa Preisnera stale powtarzający się motyw muzyczny pod koniec filmu może nużyć.

Scenariusz mimo interesującego konceptu także nie jest idealny. Wizja miłości w przypadku obu dziewczyn opiera się na kontakcie fizycznym. Uczucie odgrywa drugorzędną rolę, zaspokojenie zwierzęcych żądzy jest ważniejsze. Tylko przez  chwilę relacja zakochanych jest tak niewinna jak w debiutanckiej etiudzie Kieślowskiego - "Tramwaju".  Przedstawienie pożądania  jako miłości nie jest wielkim mankamentem, jednakże jego kreacja/ujęcie/ukazanie (wybierz sobie jakieś inne słowo by nie było powtórzenia) pozostawia wiele do życzenia. Akty miłości wydają się bardziej nierealne niż istnienie dwóch identycznych połączonych ze sobą osób (np. scena z negatywami).

Uwielbiam to uczucie, kiedy oglądam film z wypiekami na twarzy, kiedy rzeczywistość świata X muzy pochłania mnie bez reszty. Ta chwila, gdy po zakończeniu filmu nic się nie liczy, a świat jest dalej niż zwykle. Te uczucia towarzyszyły mi po seansie "Podwójnego życia Weroniki", ale po kilku godzinach musiałam się dłużej zastanowić, aby przypomnieć sobie zakończenie filmu, jakby w mojej głowie nic po nim nie zostało. Nie patrzę na świat inaczej ani nie zastanawiam się nad losem bohaterów. Wszystko pozostało takie same. Nie było szczęśliwego zakończenia.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 50% uznało tę recenzję za pomocną (34 głosy).
hanka8636
ocenia ten film na:
1 10 7/10 dobry