Recenzja filmu Juno (2007)
Jason Reitman

Hej, Juno

"Juno" to jedno z najbardziej pozytywnych zaskoczeń filmowych ostatnich lat. Mały wielki film, który, podobnie jak wcześniej "Mała Miss", zdobył  nieoczekiwanie uznanie krytyki i ogromną ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja dvd Juno (2007)
"Juno" to jedno z najbardziej pozytywnych zaskoczeń filmowych ostatnich lat. Mały wielki film, który, podobnie jak wcześniej "Mała Miss", zdobył  nieoczekiwanie uznanie krytyki i ogromną popularność wśród widowni. W czym tkwi fenomen opowieści o pewnej wygadanej i nadzwyczaj inteligentnej nastolatce w ciąży? Najprostsza odpowiedź brzmi w całkowitej bezpretensjonalności i świeżości spojrzenia. Zero moralizatorstwa, pouczania i misji. Zero zużytych kalek i klisz, w zamian za to skrzące błyskotliwością dialogi i świetna gra aktorska. Inaczej mówiąc znakomita odpowiedź na konserwatywną w wymowie "Wpadkę" Apatowa.

Kiedy nastolatka zachodzi w ciążę, to rzadko kiedy jest to powód do śmiechu. Taka sytuacja idealnie nadaje się na dramat obyczajowy, który zależnie od konwencji będzie: albo wyciskaczem łez, albo krzepiącym obrazem w stylu "okruchów życia" lub bezlitosnym i werystycznym portretem społecznym. "Juno" zaś to pieruńsko inteligentna komedia, która jest najnormalniej w świecie uczciwa wobec wrażliwości i inteligencji widza..  Tak więc fani Hallmarku nie mają tu czego szukać, za to świetnie będą się bawić fani kina niezależnego, którego nie zmiażdżyła sformatowana fabryka produkcyjna.

Film Jasona Reitmana jest kolejnym dowodem na to, że jak się chce, to można. Wystarczy zebrać na planie grupę zdolnych i zapalonych do pracy ludzi, którym da się odrobinę twórczej wolności. Za całym tym zamieszaniem stoi bowiem kilka osób, z których każda zasługuje na osobną uwagę. Po pierwsze seksowna Diablo Cody, która okazała się największym literackim odkryciem fabryki snów ostatnich czasów. Jej dialogi to czyste perły. Odpowiedzialny za "Dziękujemy za palenie" Jason Reitman zadbał o to, aby nie były one rzucane przed wieprze. A całości dopełnia młodziutka Ellen Page, która kolejny raz po "Pułapce" udowadnia, że jest jedną z najzdolniejszych i najlepiej rokujących aktorek.

Film sam w sobie jest na tyle wartościowy, że warto go mieć w swojej kolekcji. Miłym zaskoczeniem jest więc wiadomość, że dystrybutor postarał się, aby uczynić jego wydanie atrakcyjnym. Widz, oprócz tradycyjnych opcji i dodatków jak zwiastuny, czy wybór scen, ma dostęp do wywiadów, relacji z planu i przede wszystkich wywiadów. Możemy zobaczyć rozmowy z prawie wszystkimi, którzy przyczynili się do niebywałego sukcesu tego filmu: od reżysera i scenarzystki począwszy, a na wykonawcach głównych ról skończywszy. Widz ma oczywiście możliwość obejrzenia filmu z napisami bądź lektorem. To jednak nieistotne, ważne jest, aby ten film zobaczyć.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 84% uznało tę recenzję za pomocną (147 głosów).
Krzysztof Michałowski
ocenia ten film na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (7)

zobacz wszystkie