Recenzja filmu Biegając z nożyczkami (2006)
Ryan Murphy

I need doctor Finch!

Kiedy zasiadłem do filmu "Biegając z nożyczkami", nie wiedziałem o nim kompletnie nic, jakimś dziwnym trafem wpadł mi ni stąd, ni zowąd w ręce. Korzystając z wolnej chwili, postawiłem na seans. ...
Filmweb sp. z o.o.
Kiedy zasiadłem do filmu "Biegając z nożyczkami", nie wiedziałem o nim kompletnie nic, jakimś dziwnym trafem wpadł mi ni stąd, ni zowąd w ręce. Korzystając z wolnej chwili, postawiłem na seans. Muszę się przyznać, że mile i odświeżająco mnie zaskoczył. Otrzymałem dobrze wyreżyserowane kino przez Ryana Murphy'ego, z wielkimi gwiazdami kina, jak: Annette Bening, Gwyneth Paltrow czy Joseph Fiennes.

Głównym wątkiem filmu jest obraz rodziny Burrougsów, z czasem szybko się przekonałem, że jest z nimi coś nie tak. Niby zwykła amerykańska rodzina z problemami, jednak coś dziwnego i niepokojącego można było wyczytać z twarzy Deirdre (Annette Bening), matki głównego bohatera. Okazało się, że to postępująca choroba psychiczna. W takich przypadkach gdy objawy uniemożliwiają życie codzienne, poszukuje się pomocy u specjalisty. Tak też zrobiła Deirdre - poszła po poradę do doktora Fincha (Brian Cox).

Jej syn Augusten (Joseph Cross) raz po raz podkreśla o więziach łączących ją z matką. Z ojcem natomiast łączy go niewiele, ten woli alkohol od spędzania czasu z synem (w tej roli zobaczymy Aleca Baldwina). Historia tej rodziny jest smutna, ponieważ jesteśmy świadkami jej cierpienia, widzimy zbyt wiele kłótni bez konkretnych powodów. Wreszcie, gdzieś w tym całym zgiełku dostrzec można kilkunastoletniego chłopca, który próbuje odnaleźć się w chaosie.

Gdy Deirdre dostosowuje się do poleceń doktora Fincha, przeprowadza się do motelu. Ma jej to pomóc w wyleczeniu głębokiej, w jej mniemaniu, depresji. Oddaje Augustena pod opiekę swojego doktora. Chłopak nie może uwierzyć, że spotykał go taki los ze strony kochającej niegdyś matki. Nie ma wyboru, ojciec nie odbiera telefonów, najwyraźniej całkowicie odciął się od rodziny.

Już na samym początku wygląd nowego domu wywołuje zdziwienie chłopca. Wygląda na to, że trafił z deszczu pod rynnę. Oto oczom Augustena ukazał się obraz rodziny Finchów - wyglądali i zachowywali się identycznie jak jego matka!

Do jakiego innego filmu można porównać "Biegając z nożyczkami"? Wydaje mi się, że podobny nastrój i klimat spotkamy w "American Beauty". Jednak te produkcje różnią się. Omawiane dzieło Ryana Murphy'ego jest zabawniejsze. Przez prawie cały seans główni bohaterowie i ich problemy są bardzo zabawne, ale później dociera, na czym polega ich tragizm. Zamysłem reżysera było z pewnością pokazać słabość jednostki wobec otaczającego świata. Niewiele osób może z dystansem ocenić swoje własne życie. Jeśli człowiek się nie podda, może zwycięzyć!
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 14% uznało tę recenzję za pomocną (21 głosów).
e_robertos
ocenia ten film na:
1 10 7/10 dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)

o