Recenzja filmu Małe dzieci (2006)
Todd Field

Imitation of Life

Todd Field ponownie zagląda "za drzwi sypialni" mieszkańców małego, amerykańskiego miasteczka, a jego obserwacje bynajmniej nie nastrajają optymistycznie. Na zewnątrz wszystko wygląda wręcz ...
Filmweb sp. z o.o.
Todd Field ponownie zagląda "za drzwi sypialni" mieszkańców małego, amerykańskiego miasteczka, a jego obserwacje bynajmniej nie nastrajają optymistycznie. Na zewnątrz wszystko wygląda wręcz idealnie, zajmujące się domem, doskonałe żony, spotykające się z sąsiadkami, by rozpływać się w zachwytach nad swoimi małymi pociechami i rozprawiać o nudnych mężach, bądź dla odmiany urządzać kółka czytelnicze, debatując nad wartością literacką i obyczajową "Madame Bovary".

Jednak za tą fasadą sztucznego i udawanego "American Beauty", kryją się dramaty niespełnienia, pustki i wielkiej samotności. Jest totalnie sfrustrowana i zniechęcona własną egoistyczną egzystencją, Sarah, która prawie w ogóle nie troszczy się o małą córkę. Jest również jej szukający pocieszenia i samozadowolenia na porno stronach mąż, a także poznany na placu zabaw atrakcyjny, żonaty z piękną, ale nazbyt zapracowaną Kathy, bezpośredni sąsiad Brad, dwa lata z rzędu bezskutecznie podejmujący próbę zdania egzaminu prawniczego, z którym nawiązuje gorący romans. Jednak z największą, nieskrywaną i otwartą wrogością, traktowany jest, ledwo co wypuszczony z więzienia, oskarżany przez wszystkich mieszkańców o pedofilię i mający problemy z przystosowaniem się do życia w społeczeństwie, Ronnie, mieszkający w okolicy wraz z nadopiekuńczą matką. Doskonale podkreśla to scena na basenie, jedna z najlepszych i najbardziej wymownych w całym filmie.

Wszyscy bohaterowie "Małych dzieci" pragną uciec od przykrej i rozczarowującej ich rzeczywistości, skrzętnie skrywając przed innymi swoje największe tajemnice, tłumione lęki, fantazje, głęboko skrywane obsesje i słabości, desperacko poszukując jakiegoś urozmaicenia i bliższego kontaktu ze strony kogokolwiek poświęcającego im choćby minimum uwagi, w mało satysfakcjonującej, szarej codzienności, aby "odkryć nowe, podniecające możliwości" i choć przez chwilę poczuć, że żyją. Zamiast jednak doznać upragnionego wyzwolenia, jeszcze bardziej pogrążają się we własnym cierpieniu, kłamstwach i bezsilności, goniąc za nierealnymi i złudnymi mrzonkami, zamiast przyjrzeć się sobie uważniej.

Od razu nasuwa się jakże prawdziwe powiedzenie, że "utrzymywanie pozorów" na dłuższą metę nie przynosi niczego dobrego, a może jeszcze bardziej pogłębić kryzys, o czym przekonuje się każdy z osobna bohater dramatu. Niby każdy wygląda na szczęśliwego, ale w środku zżera go tęsknota za życiem, które wieść z różnych względów nie może, nie ma odwagi lub po prostu nie jest mu dane, bo jest totalnie zniechęcony, osamotniony i wypalony.

Na przykładzie tej barwnej mozaiki ludzkich postaci i ich zachowań, Field pokazuje, jak łatwo jest kogoś z góry osądzić, co ewidentnie pokazuje przykład poddanego społecznemu ostracyzmowi, Ronniego, a jak samemu trudno jest spojrzeć na "własne podwórko", w którym też nierzadko źle się dzieje. Do tego jednak potrzebny jest dystans oraz niełatwa umiejętność dostrzeżenia i przyznania się do własnych słabości, zamiast wytykać je wszystkim dookoła.

Reżyser celowo szokuje i prowokuje, przenikliwie ukazując obłudną moralność, obnażając fałsz, zakłamanie oraz zmuszając do głębszej refleksji, zwłaszcza dzięki wprowadzeniu komentującego akcję narratora. Jednak, co zaskakujące, powagę i spory ciężar fabularny, zastępuje lekkim, a w wielu miejscach nawet wesołym tonem, co tak naprawdę w efekcie jeszcze mocniej uwidacznia dramatyzm całego filmu, bo jest to rodzaj ironicznego uśmiechu, który momentalnie zastyga na ustach, a my nie mamy odwagi spojrzeć sobie samym bezkrytycznie w twarz.

Boleśnie prawdziwy, przejmujący, mocny w odbiorze obraz, w którym jednak nie zabrakło miejsca na szczere spojrzenie na ludzkie słabości i brak ich osądu. To zdecydowanie tego rodzaju przekonujący i zmuszający do refleksji film, który nikogo nie pozostawi obojętnym.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 100% uznało tę recenzję za pomocną (5 głosów).
cherry
ocenia ten film na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (7)

zobacz wszystkie