Krew, piach i sex

"Spartakus: Krew i piach" to serial inny niż wszystkie. Śmiem twierdzić, że to jeden z najlepszych seriali, jakie wyprodukowała telewizja. Wielu będzie się pewno nie zgadzać z moją opinią, dlatego postaram się go obiektywnie ocenić. Nie chcę porównywać tego obrazu do kinowego "Spartakusa" z Kirkiem Douglasem. Bliżej mu do komiksowego "300" i "Gladiatora". Nie jestem historykiem. Więc nie będę się zagłębiał w to, czy ta produkcja jest zgodna z prawdą historyczną.

Na początek kilka słów o fabule, która jest bardzo ciekawa. Starożytny Rzym przed naszą erą. Czasy rządów konsula i senatu. Armia Tracji  sprzymierza się z rzymskim legatem Glaberem w celu pokonania wspólnego wroga. Główny bohater to tracki wojownik. Pewnego dnia odmawia wykonania rozkazu, przez co zostaje skazany na śmierć na arenie gladiatorów, a jego żona sprzedana w niewolę. Udaje mu się jednak przeżyć, zabiwszy przeciwników. Następnie zostaje kupiony przez Batiatusa, właściciela szkoły gladiatorów, który dostrzega w nim talent. Zostaje nazwany Spartakusem i z czasem obmyśla plan zemsty...

Dlaczego ten serial jest taki niezwykły? Po pierwsze jest zrealizowany w innym komiksowym stylu. Stąd podobieństwa do filmu "300". Dzięki temu bardzo różni się od innych seriali historycznych jak np. "Rzym" i posiada niesamowity klimat. Efekty specjalne stoją tu na wysokim poziomie, choć w kilku scenach widać że są jednak niedopracowane. To jest chyba jedyny minus tego serialu. Wszystkie 13 odcinków ogląda się jednym tchem. Największym plusem filmu jest aktorstwo i ciekawy scenariusz bogaty w intrygi, miłość, zemstę i przyjaźń. Genialny John Hannah jako Batiatus i Lucy "Xena" Lawless w roli jego żony, stworzyli wspaniałe kreacje aktorskie. Mało znany Andy Whitfield , jako Spartakus, też gra bardzo dobrze. Wróżę mu świetlaną przyszłość. Na szczególną uwagę zasługuję również rola nieznanej aktorki, polskiego pochodzenia, Vivy Bianci w roli przebiegłej Ilithyii. Niektórych może razić duża ilość krwi i seksu. To bez wątpienia bardzo odważny serial. I tylko dla widzów dorosłych. Plusem jest także muzyka, skomponowana przez Josepha LoDuce. Połączenie dźwięków symfonicznych i rockowych było świetnym pomysłem. Liczne zwroty akcji, montaż, dobrze pokazane sceny walk nie pozwalają się nudzić. Wierzę, że ten serial dostanie wiele nagród. Dla niektórych może być kiczowaty, dla innych zbyt brutalny, jeszcze inni będą zniesmaczeni licznymi scenami seksu. Ale czy nie tak wyglądało życie w starożytnym Rzymie? Wydaję mi się, że pokazano tu dużo prawdy.

Polecam ten serial wszystkim, którym podobały się filmy wymienione na wstępie. Jeśli nie razi was widok krwi. Jeśli lubicie wartką akcję i ciekawy scenariusz, to ten serial jest właśnie dla was.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 69% uznało tę recenzję za pomocną (156głosów).
Aragorn88
ocenia ten serial na:
8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (4)

o