Recenzja filmu Madagaskar (2005)
Joanna Wizmur
Tom McGrath

Lemury i s-ka zapraszają do kin

Studio DreamWorks zaprezentowało kolejny film na lato, który ma duże szanse zostać hitem wakacji. Cztery zwierzaki z nowojorskiego zoo żyją sobie spokojnie na wybiegach i są uwielbiane przez ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Madagaskar (2005)
Studio DreamWorks zaprezentowało kolejny film na lato, który ma duże szanse zostać hitem wakacji.

Cztery zwierzaki z nowojorskiego zoo żyją sobie spokojnie na wybiegach i są uwielbiane przez publiczność. Jednak pewnego dnia zebra Marty postanawia zamieszkać w dziczy i ucieka z ogrodu zoologicznego. Przyjaciel ruszają za nim w pościg, który kończą w skrzyniach załadowanych na statek płynący do Afryki. Z powodu małego wypadku trafiają jednak na dziki Madagaskar…

Jest to kolejny film animowany wykonany przy pomocy trójwymiarowej grafiki. Trzeba jednak przyznać, że właśnie od strony wizualnej "Madagaskar" pozostawia duży niedosyt. Woda wydaje się sztuczna, trawa jest mało realistyczna... Ale mimo wszystko, film broni się czymś innym, a mianowicie - humorem.

Nie jest to może odkrycie na miarę "Shreka", ale na pewno dorośli będą się na filmie bawić dużo lepiej niż dzieci. Maluchy będą się śmiać z różnych popisów, pościgów, upadków i innych klasycznych "rozbawiaczy" stosowanych w filmach skierowanych do młodszej widowni. Starsi widzowie będą za to z szerokim uśmiechem na twarzy wyszukiwać nawiązania do filmów, takich jak "Gorączka sobotniej nocy", "[film=186933]American Beauty[/film]", "Cast Away - poza światem", czy też "Planeta Małp". Są tutaj również parodie dokumentów National Geographic, czy akcji komandosów, a nawet małe napomknięcie co do Osła ze "Shreka".

Kolejnym plusem są bohaterowie. Wprawdzie zebra Marty i lew Alex są raczej niezbyt ciekawi, ale już hipopotam Gloria i hipochondryczna żyrafa Melman od razu przypadają do gustu. Co ciekawe, również postacie drugoplanowe nie zostają w tyle - fenomenalny Król Lemurów Julian zapisuje się w naszej pamięci dzięki swojej piosence, która również powinna być hitem tegorocznych wakacji. Oczywiście należy jeszcze wspomnieć o brygadzie pingwinów chcącej dostać się na Antarktydę. Naprawdę sympatyczne są również epizodyczni bohaterowie, tacy jak pająk, czy też para małp, z których jedna zawsze pojawia się na ekranie z brzękiem puszek po napojach z bąbelkami.

Dubbing wypada bardzo dobrze - Małgorzata Kożuchowska, Piotr Adamczyk i Jarosław Boberek to największe gwiazdy "Madagaskaru". Niestety, co do Klaudiusza Kaufmanna mam mieszane uczucia - osobiście uważam, że zbytnio chciał, żeby jego głos przypominał Chrisa Rocka, który w wersji oryginalnej dubbingował Marty’ego. Co do reszty, pierwsza klasa. Nawet polskie wykonanie piosenki "Move it, move it" (czyli słynne już "Wyginam śmiało ciało") w wykonaniu Jarosława Boberka jest niesamowity i pozostaje w głowie jeszcze bardzo długo.

Na "Madagaskar" mogą wybrać się spokojnie dorośli i dzieci. Obydwie grupy będą usatysfakcjonowane, pomimo drobnych luk w scenariuszu. Polecam.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 75% uznało tę recenzję za pomocną (4 głosy).
Anhinga
ocenia ten film na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)