Recenzja filmu Casablanca (1942)
Michael Curtiz

Niczym wino

Istnieją filmy, które niczym wino nabierają wartości w miarę upływu lat. Trunek z roku 1942 z całą pewnością byłby cenny na tyle, by jego otworzenie wymagało specjalnej okazji. Myślę, że seans ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Casablanca (1942)
Istnieją filmy, które niczym wino nabierają wartości w miarę upływu lat. Trunek z roku 1942 z całą pewnością byłby cenny na tyle, by jego otworzenie wymagało specjalnej okazji. Myślę, że seans "Casablanki" wydanej w tym samym roku był wręcz wyśmienitym momentem na odkorkowanie butelki owego napoju i rozlanie jej zawartości do lampek.

Film opowiada o losach właściciela świetnie prosperującego klubu nocnego, Ricka Blaine'a. Miejscem jego życia jest Casablanca, miasto okupowane przez Niemców i Francuzów w czasie II wojny światowej. Rick jest szanowanym mieszkańcem owego miasteczka, ma znajomości, może załatwić wszystko. Co więcej jest osobą zrównoważoną, zamkniętą w sobie, wręcz bezuczuciową. Zachowuje się tak do momentu, gdy próg jego klubu przekracza dawna miłość, Ilsa. Okazuje się, że jest ona mężatką, fakt ten doprowadza do zmiany postępowania Ricka, traci głowę dla tego, co w życiu najważniejsze, traci głowę dla miłości...

"Casablanca" to film kultowy i jedyny w swoim rodzaju. Mimo swoich lat zachwyca nas pomysłem, scenariuszem, grą aktorów. Niezapomniane kreacje Humphreya Bogarta oraz Ingrid Bergman na stałe wpisały ich do kanonu największych gwiazd kina. Reżyser w mistrzowski sposób "wplata" ponadczasowy wątek nieszczęśliwej lecz szczerej miłości w realia II wojny światowej. Ukazuje, jak ważne dla ówcześnie żyjących ludzi były ideały, zaznacza, że wielu z nich potrafiło poświęcić dla nich wszystko. Dodatkowo wyśmienicie przedstawia nam, w jaki sposób żyło się w czasach wojennych, w wielu scenach ukazane są rozmowy dotyczące łapówek za przepustki do wolnych państw - przepustki do wolności.

Michael Curtiz jako reżyser dokonał wszystkiego, co można w tym fachu osiągnąć i jest w moim mniemaniu niedoścignionym wzorem dla wielu współczesnych przedstawicieli tego zawodu. Nie zapominajmy jednak o dokonaniach scenarzystów Caseya Robinsona oraz Howarda Kocha, którzy to wyśmienicie "przepisali" Casablankę z języka sztuki ("Everybody Goes to Rick's" Murraya Burnetta i Joan Alison) na język filmu. Godne pochwały są również zdjęcia ogarniętej wojennym zamętem Casablanki, za które odpowiedzialny jest Arthur Edeson. W filmie pada wiele niezapomnianych cytatów, które na stałe przeszły do historii kina, chociażby: "Here's looking at you, kid", czy też "Louis, I think it's a beginning of a beautiful friendship".

Obraz ten śmiało można nazwać arcydziełem kina światowego i nie tylko ze względu na wymienione wyżej walory, ale przede wszystkim ze względu na jego niesamowity klimat i niespodziewane rozwiązania. Jeśli interesujesz się filmem albo po prostu cenisz sobie dobre kino, "Casablanca" jest pozycją obowiązkową.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 26% uznało tę recenzję za pomocną (23 głosy).
Fidel
ocenia ten film na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

o