Recenzja filmu Wysyp żywych trupów (2004)
Edgar Wright

Oj, zombie, zombie...

Shaun - 30-letni Brytyjczyk mieszkający w Londynie, który jest jak ten pierwszy lepszy robol, nie mający żadnego celu w życiu. Jak przystało na "rasowego" nieudacznika, nie udaje mu się ze swoją ...
Filmweb sp. z o.o.
Shaun - 30-letni Brytyjczyk mieszkający w Londynie, który jest jak ten pierwszy lepszy robol, nie mający żadnego celu w życiu. Jak przystało na "rasowego" nieudacznika, nie udaje mu się ze swoją drugą połową, dziewczyną o imieniu Liz, nie utrzymuje kontaktów z matką, a jego ojczym najwyraźniej za nim nie przepada. Biedny Shaun przesiaduje więc w pubie Winchester ze swoim przyjacielem Edem, który jest (w porównaniu do naszego bohatera) "bezrobotnikiem", uwielbiającym grać w konsolowe gry, handlować marihuaną oraz nieustannie 'bawić' się swoją komórką. Owe 'przesiadywanie' nie podoba się jego dziewczynie, która zaczyna grozić naszemu Shaunowi zerwaniem. Nie dość, że nasz '30-wiosenny' bohater obiecał poprawę, to na dodatek przeszkodziły mu w niej przerażające i krwiożercze zombie, które bez przywitania opanowują Londyn. Shaun musi więc stanąć do walki, aby poprawić swoje mniemanie u ukochanej, uratować resztkę ludności (jego matka, ojczym, przyjaciele Liz - Dianne [niespełniona aktorka] i Daniel [nudziarz] i przede wszystkim Liz, Ed i oczywiście on sam) i przede wszystkim, aby nie zostać samemu pożartym przez żywe trupy.

Współscenarzysta, pomysłodawca i główny aktor, Simon Pegg razem z reżyserem Edem Wrightem stworzył coś niesamowitego - świetną satyrę na społeczeństwo angielskie, ale i również na społeczeństwo 'ogółem' oraz świetny film rozrywkowy, który oferuje nam wiele zabawnych scen (np: idący do sklepu zaspany Shaun nie widzi przechadzających się po ulicach zombie - no cóż, normalka), dialogów, pomysłów i sytuacji.

Sami bohaterowie od początku filmu, choć nieschludni i niepiękni, są sympatyczni, więc łatwiej nam im kibicować i utożsamiać się z nimi. Na brawa zasługuje odtwórca głównej roli, Simon Pegg, który stworzył rewelacyjną i zabawną kreację. Oczywiście, nie zapominajmy o innych aktorach, którzy również świetnie zagrali - Kate Ashfield: jako Liz, Nick Frost jako Ed, Lucy Davis jako Dianne, Dylan Moran jako David oraz inni aktorzy grający 'mniejsze' role. Na uwagę zasługują świetne zdjęcia i rewelacyjnie dobrana ścieżka dźwiękowa (od muzyki a la horror, aż po rozrywkowego Queena).

Ciekawostką może być to, iż wiele jest tu parodii innych filmów o zombie - nie jestem fanem owych 'dzieł', ale ponieważ nie jestem z nimi zapoznany, świetnie się bawiłem. Kto wie, może gdybym obejrzał najważniejsze filmy o żywych trupach, moja frajda byłaby większa?

Podsumowując: niesamowita rozrywka, przyprawiona angielskim humorem (i 'zwykłym angielskim', i 'czarnym angielskim'), która w ogóle nie nudzi i pozostawia niezwykłe wrażenie, zważywszy, iż nie jest to jakaś superprodukcja. Polecam!
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 56% uznało tę recenzję za pomocną (32 głosy).
Vikejs
ocenia ten film na:
1 10 9/10 rewelacyjny