Pan życia i śmiechu

  • recenzja kinowa Dyktator (2012)
Nieznośna jest dola dyktatora Aladeena. Poddani życzą mu śmierci, naukowcy nie potrafią skonstruować – jak Kim Dzong II przykazał – broni atomowej, a Megan Fox po szybkim numerku nie raczy się nawet  wtulić w jego owłosioną pierś. Obserwatorom z zewnątrz wydaje się, że za imponującą brodą generała czają się jedynie śmierć i pożoga. A przecież, łamiąc prawa człowieka, Aladeen wyraża w ten sposób jedynie swoją samotność. Czy znajdzie się wreszcie dobra dusza, która usłyszy jego wołanie o pomoc?

Można wetować poczucie humoru Sachy Barona Cohena, ale jednego nie wolno mu odmówić: ma facet jaja. W czasach, gdy poprawność polityczna wita się z nami na każdym kroku, brytyjski zadymiarz nakręcił komedię masowego ośmieszenia. "Dyktator" trzyma w kieszeniach punchline'y dedykowane zarówno terrorystom, politycznej wierchuszce oraz korumpującym ją biznesmenom, jak i lewicowym idealistom, a także hollywoodzkiemu gwiazdozbiorowi. Nie ma taryfy ulgowej. Jeśli Cohen weźmie kogoś na celownik, nie przestanie strzelać, dopóki nie skończą mu się naboje.

Jego nowy film, choć miejscami zabawny, nie jest, niestety, serią komicznych trafień w dziesiątkę. "Dyktator" reklamuje się jako kolejne wcielenie "Borata", ale – gwoli recenzenckiej uczciwości – bliżej mu raczej do "Alego G". Tak jak w komedii o przygodach obwieszonego złotem ziomusia satyryczne obserwacje oraz inteligentne puenty maszerują tutaj za prostactwem i kloaką. Pani oberwie w głowę efektem kilkudniowego zatwardzenia, a pan zazna fellatio wykonanego odciętą głową narkotykowego bossa. Hitem sezonu jest zaś wyznanie miłosne, poczynione, gdy dłonie kochanków znajdują się w waginie rodzącej kobiety.

Zanim zdążymy rozpatrzyć dany gag w kategorii estetycznej, twórcy podrzucą nam pięć kolejnych. I tak w koło Macieju przez osiemdziesiąt trzy minuty projekcji. Ani się widz obejrzy, a już będzie oglądał napisy końcowe, wzbogacone o  wycięte z filmu sceny.  O nudzie nie ma więc mowy. Wcielający się w tytułowego bohatera Cohen jest w swoim żywiole: bawi się podrobionym arabskim akcentem i z gracją primabaleriny balansuje między grozą a śmiesznością. Kroku godnie dotrzymują mu niezawodny Ben Kingsley w roli zawistnego wuja Tamira oraz John C. Reilly jako krzyżówka dyplomaty i speca od tortur z Guantanamo. Najsłabiej spośród aktorskiego teamu wypada Anna Faris, która kopiuje miny znane z występów w "Strasznych filmach". W związku jednak z tym, że po zapaleniu się świateł w sali kinowej zostaje dobre samopoczucie, publiczność powinna udzielić jej prawa łaski. 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 84% uznało tę recenzję za pomocną (201głosów).
Łukasz Muszyński
ocenia ten film na:
6/10 niezły

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

komentarze

pozostało 255 znaków
  • Piotrek4
    Piotrek4
    2014-03-04 01:49:53 +0100

    Doskonałe ujęcie filmu przez recenzenta. Nawet takie dziwne uczucie, jak się czyta to samo co myśli po seansie :P

  • arwena_undomiel3
    arwena_undomiel3
    2013-11-12 13:57:04 +0100

    Ja się w życiu tak nie uśmiałam :) Jak dla mnie super, co prawda niektóre gagi były trochę prostackie ale takie to juz są te komedie typu :Straszny Film"

  • Dzwienkoswit
    Dzwienkoswit
    2012-11-07 16:34:36 +0100

    Film dla mnie śriedni. Było trochę momentów, w których można się było naprawdę zaśmiać, ale końcową ocene załatwiła dość duża ilość suchych i niesmacznych żartów. Jeśli jednak lubicie taki pogięty humor także w wersji tekstowej, zapraszam do przeczytania książki: http://www.radwan.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=448&category_id=14&option=com_virtuemart&Itemid=218&vmcchk=1&Itemid=218 http://lubimyczytac.pl/ksiazka/121557/belkot-upadlego-barda Tutaj jest podobny styl parodii i humoru z usunięciem nieśmiesznych i przedawkowanych w filmach podtekstów seksualnych.

  • G92b
    G92b
    2012-10-30 03:52:50 +0100

    Szkoda tylko,że wszystkie najlepsze sceny były na trailerach które niestety obejrzałem ale ogólnie bardzo fajna komedia.Film na pewno dużo lepszy od poprzedniego "Bruno" gdzie przesadzili i momentami było niesmacznie...

  • smakosh
    smakosh
    2012-08-07 19:49:53 +0200

    ppmb7 o co ci chodzi z tą relacją z Polski?!

  • ppmb7
    ppmb7
    2012-07-26 00:06:30 +0200

    smieszna dobra komedia. choć moment relacji na żywo z Polski , a potem z Laosu daje do myślenia ...

  • maniuj90
    maniuj90
    2012-07-11 16:05:10 +0200

    http://kinosfera-extra.blogspot.com/2012/07/dyktator.html Zapraszam, oto moja recenzja filmu :)

  • marski21
    marski21
    2012-06-27 13:14:16 +0200

    Aladeen Motherfuc........ :D

  • jojok21
    jojok21
    2012-05-29 23:48:33 +0200

    "Zawsze denerwowało mnie w kinie to, że wszyscy wokół się śmiali zakłócając film, dzisiaj to ja śmiałem się w wniebogłosy i nie było mi wstyd. " - dokładnie! Polecam, dobra komedia. Można oczywiście narzekać na gorsze momenty, ale rekompensuje to kilka naprawdę mocnych, trafiających w sedno scen. Pierwszy raz od kilku lat śmiałem się w kinie do łez! (scena w helikopterze = salwy śmiechu w sali).

  • rafalborzy
    rafalborzy
    2012-05-27 00:43:26 +0200

    A ja z czystym sumieniem mogę ten film polecić. Zawsze denerwowało mnie w kinie to, że wszyscy wokół się śmiali zakłócając film, dzisiaj to ja śmiałem się w wniebogłosy i nie było mi wstyd. Film mniej hardcorowy niż Bruno, ale dzieci nie warto brać ze sobą (małżeństwo siedzące przede mną zabrało ze sobą 7 letnią córkę i co dwie minuty matka zasłaniała jej twarz).

  • keeveek
    keeveek
    2012-05-23 16:27:50 +0200

    Mnie się podobało wszystko. Szedłem na ten film z założeniem, że nie ma tematów tabu, że będzie ostre jechanie po bandzie i było. Było też dużo inteligentnej satyry. Ja się śmiałem przez calutki film, nawet z piosenek lecących w tle.

  • frostb
    frostb
    2012-05-23 13:52:43 +0200

    Cohen jest ryzykantem. Tworzenie filmu, który jakby nie patrzeć nawiązuje do klasycznego „Dyktatora” to karkołomne przedsięwzięcie: http://www.youtube.com/watch?v=WMcnVratxGU

  • raner
    raner
    2012-05-21 15:07:26 +0200

    Jestem po seansie, i szczere przyznam ten film jest mocno pokręcony na swój sposób, jestem uważany za osobe z dziwnym poczuciem humoru ale ten film "zlasował" mi głowe ;p Nie które sceny "zabijają" śmiechem wynikającym z sytuacji, ale nie które są troche żenujące. Ale myśle że komedia na wielki plus, nawet z rasistowskimi wstawkami :)

  • Woooo
    Woooo
    2012-05-19 13:33:39 +0200

    „Muszyński trzepie 17 recenzji dziennie” Więc co?

  • Demoral
    Demoral
    2012-05-18 10:36:58 +0200

    Czy jest to człowiek który chce zrobić zamach śmietnikiem na taksówke ?

  • seismic
    seismic
    2012-05-18 07:28:42 +0200

    Jakoś całkiem cicho o tym filmie w porównaniu do Ali G.

  • premo7
    premo7
    2012-05-17 18:58:07 +0200

    hahaha, lookin forward to it

  • paulinea
    paulinea
    2012-05-17 14:11:37 +0200

    @Mr_Grieves, jakby nazywał się Murzyński to byś się nie dziwił :D

  • Mr_Grieves
    Mr_Grieves
    2012-05-17 13:15:30 +0200

    Muszyński trzepie 17 recenzji dziennie

  • false
    użytkownik usunięty 2012-05-19 20:07:52 +0200

    Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o