Recenzja filmu Wpadka (2007)
Judd Apatow

Piękna i bestia

Bywają takie filmy, o których można się dowiedzieć niemal wszystkiego po przeczytaniu tytułu i nazwiska reżysera. Zastanawiałem się, czy takim filmem jest "Wpadka" (po ang. "Knocked Up") twórcy ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Wpadka (2007)
Bywają takie filmy, o których można się dowiedzieć niemal wszystkiego po przeczytaniu tytułu i nazwiska reżysera. Zastanawiałem się, czy takim filmem jest "Wpadka" (po ang. "Knocked Up") twórcy "40-letniego prawiczka" Judda Apatowa. Niestety nie zostałem mile zaskoczony, a jeśli już znalazły się wątki nieprzewidywalne, to były one niezbyt wysokich lotów.

Piękna i sympatyczna dziennikarka Alison Scott dostała szansę pracowania jako prezenterka w popularnej stacji telewizyjnej. Uszczęśliwiona tym awansem postanowiła wybrać się ze swoją siostrą do jednego z klubów. Jak się później okazało celem tego wypadu nie był jedynie taniec, ale również inna aktywność fizyczna z obcym mężczyzną. Tytuł nam wskazuje, czym ona następnie zaowocowała. Aby dodać pikanterii tej sytuacji napiszę jeszcze, że portret psychologiczny szczęśliwego tatusia wygląda podobnie jak portret któregoś z głównych bohaterów "American Pie". I bynajmniej nie jakiegoś rozgarniętego, jeżeli taki występował w tej popularnej amerykańskiej komedii.

Ben Stone, bo to o nim właśnie mowa, żyje nielegalnie w Stanach Zjednoczonych razem ze swoimi przyjaciółmi. Przyjechał z Kanady do USA, gdzie trwoni pieniądze między innymi na narkotyki oraz mocno zakrapiane imprezy klubowe, z których jedna zmienia całkowicie jego życie.

Ten mój nieco sarkastyczny ton recenzji bierze się stąd, że nie uwierzyłem w realność zachowań bohaterów, a przede wszystkim głównej bohaterki. Kreacja aktorska jest bardzo dobra, ale sama postać podejmuje decyzje niezrozumiałe dla mnie. Ben również zachowuje się nienaturalnie. W nocnym klubie, gdzie spotkał Alison wydaje się miłym, zabawnym facetem z dowcipem na poziomie, aby następnego ranka przy śniadaniu z tą samą dziewczyną opowiadać jej sprośne, wulgarne historie.

Najbardziej irytującymi jednak są dla mnie zachowania przyjaciół Bena. Zastanawia mnie, czy to reżyser w ten żenujący sposób próbuje dodać dawkę humoru do filmu (tak a propos humor ten sięga co najwyżej poziomu amerykańskich komedii młodzieżowych), czy też kultura amerykańskiej i kanadyjskiej młodzieży jest faktycznie taka, a reżyser po prostu prezentuje typowe scenki z ich życia. Mam nadzieję, że to jednak tylko Judda Apatowa za bardzo poniosła wyobraźnia.

Film ten nie może dostać ode mnie wysokiej noty, bo po prostu nie śmieszył mnie, jak na komedię przystało, a nawet żenował w pewnych momentach. Nie można go rozpatrywać też jako obyczajówki, gdyż ewidentnym jest, że reżyser tworzył dużo scen wyłącznie w celach rozśmieszenia widza, a nie żeby przedstawić zachowania społeczne.

Niemniej jednak sądzę, że film znajdzie swoich zwolenników, a będą nimi zapewne te osoby, dla których perypetie bohaterów wydadzą się naturalne i będą się mogli z nimi utożsamiać.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 29% uznało tę recenzję za pomocną (14 głosów).
jjarek
ocenia ten film na:
1 10 6/10 niezły

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)