Recenzja filmu Piła III (2006)
Darren Lynn Bousman

Piła III... dobra, ale nie do końca

Piersze wrażenie po wyjściu z kina - niesmak, dezorientacja... Nie ze względu na sceny, ale dlatego, że spodziewałem się czegoś innego, czegoś bardziej wyszukanego, czegoś po prostu lepszego. Tym ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Piła III (2006)
Piersze wrażenie po wyjściu z kina - niesmak, dezorientacja... Nie ze względu na sceny, ale dlatego, że spodziewałem się czegoś innego, czegoś bardziej wyszukanego, czegoś po prostu lepszego. Tym czasem zawiodłem się. Nie jest to może najgorszy film jaki widziałem, ale zdecydowanie się zawiodłem.

Pewnie niektórzy słyszeli jaką to sławą okryła się trzecia część tej serii w USA i Wielkiej Brytanii tuż po premierze. Ludzie mdleli, wybiegali z kina z krzykiem lub inne cuda wyprawiali. Na polskim pokazie przedpremierowym wydawca podobno zapewnił oglądającym opiekę medyczną, czy coś w tym stylu. Jednak po obejrzeniu filmu wydaje mi się, że to jakaś ściema, albo przynajmniej chwyt reklamowy. Owszem, w filmie jest pełno scen, w których widzimy ludzi rozrywanych na kawałki (chociaż według mnie reżyser i tak nie poszedł na całość), jeśli nie całych ludzi, to przynajmniej jakieś ich części są "przeobrażane" w mieszankę mięsa, kości i krwi. Dobra, rozumiem, że to może bardzo obrzydzać, ale bez przesady - to jest film, to wszystko dzieje się na ekranie. Sam pewnie miałbym problemy gdyby obok mnie komuś urwało rękę, albo stało się cokolwiek innego co wywołałoby obfity krwotok, ale jakoś na ekranie takie rzeczy mnie nie ruszają. Ktoś mógłby tu wysunąć wniosek, że w USA i GB ludzie mają zatartą granicę między filmem a rzeczywistością... ale jakby co to ja tego nie mówię :P

Teraz przejdźmy do samego filmu. To co mnie tak odrzuciło (bo zdecydowanie nie były to sadystyczne widoki) to przede wszystkim sposób nakręcenia filmu. Wydaje mi się, że fabuła zeszła tutaj już na drugi plan, a głównym elementem są właśnie drastyczne sceny. Jeśli chodzi o samą historię pokazaną w filmie (we wszystkich 3 częściach) to jest ona nawet ciekawa. Jednak oglądając film w ogóle tego nie widać, bo co rusz mamy albo flaki (ludzkie), albo flaki z olejem. Uważam, że reżyser popełnił błąd robiąc coś takiego. Kolejna rzecz - skoro film ma być taki "hardkorowy" to dlaczego mimo wszystko najgorsze sceny są i tak nakręcone są w łagodny sposób. Przykłady: gdy rozerwało klatkę piersiową Kerry, mieliśmy ujęcie z tyłu, więc najgorszego nie widzieliśmy; na samym końcu, gdy zginęła Lynn (nie będę mówił już w jaki sposób) - właściwie tej sceny nie było, bo widzimy to co z niej zostało już po fakcie. Na to pominięcie niektórych widoków mam tylko jedno wytłumaczenie - reżyser jest jeszcze trochę normalny.

Teraz trochę o fabule. Biorąc pod uwagę całą trylogię (chociaż "4 część" już w drodze) można stwierdzić tyle: mamy dwóch głównych bohaterów, Jigsaw'a i Amandę. Reszta to tylko uzupełnienie ich historii. Widzę to tak - Jigsaw jest "supergenialnym" człowiekiem, który umiera na raka, więc postanawia karać tych, którzy nie szanują swojego życia. Amanda była jedną z ofiar, która zdała egzamin więc dostała posadę u Jigsawa. 3 część pokazuje jednak, że tak fajnie im nie szło. Dzięki fajnie wkomponowanym retrospekcjom (coś na styl Losta) poznajemy jak to było naprawdę, mamy takie jakby uzupełnienie pierwszych 2 części. Jigsaw leżąc już na łożu śmierci chciałby, aby jego dzieło było kontynuowane, a jedyną kandydatką jest właśnie Amanda. Nie była ona jednak idealna, więc musi przejść ostatnią próbę. I właśnie 3 film jest tą 3 próbą, tylko, że zarówno Amanda, jak i widzowie o tym nie wiedzą (no oprócz tych bardzo domyślnych). To jest chyba najciekawsze w całym filmie. Szkoda tylko, że ogólnego zarysu fabuły trzeba się domyślać dopiero po wyjściu z kina, bo jak wiadomo w trakcie oglądania są tylko flaki...

Jest jeszcze jeden, wrażliwy aspekt "Piły", jako całości, który niektórzy uważają za bardzo ważny i twierdzą, że to jest właśnie główne przesłanie "Piły". Szanowanie swojego życia. Czy ludzie naprawdę by się zmieniali po takich próbach? O tym pisać nie będę, niech każdy jak chce sobie sam o tym pomyśli.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 80% uznało tę recenzję za pomocną (20 głosów).
crosser_2
ocenia ten film na:
1 10 6/10 niezły

przeczytaj również recenzje użytkowników (7)

zobacz wszystkie