Recenzja filmu Odlot (2009)
Pete Docter
Bob Peterson

Pixar odlatuje

Ostatnimi czasy w kinach pojawia się sporo filmów animowanych. Wśród ich króluje Pixar, który ma na swoim koncie "Ratatuja" i "WALL-E-ego". Ich najnowsza produkcja – "Odlot" otrzymała nominację ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Odlot (2009)
Ostatnimi czasy w kinach pojawia się sporo filmów animowanych. Wśród ich króluje Pixar, który ma na swoim koncie "Ratatuja" i "WALL-E-ego". Ich najnowsza produkcja – "Odlot" otrzymała nominację do Oscara w kategorii najlepszy film. Czy to efekt otwarcia się Akademii na coś nowego, świeżego? (To dopiero druga nominacja w tej kategorii dla filmu animowanego – wcześniej nominację zdobyła "Piękna i Bestia") Tego nie wiemy, ale jedno jest pewne – "Odlot" to jeden z lepszych filmów kandydujących do Oscara w najważniejszej kategorii!

Pixar wzniósł się na wyżyny, w lekki i zrozumiały sposób ukazując trudne, życiowe tematy. Główny bohater filmu – siedemdziesięcioletni Carl Fredricksen pokazuje, że w każdym wieku można realizować nawet najbardziej śmiałe marzenia. Widzimy, że nie może pogodzić się ze śmiercią swojej żony, którą wciąż kocha. Historia Fredricksena ukazana jest z niezwykłą fantazją (dom, który lata dzięki wielu doczepionym do niego balonom!), która zainteresuje młodych, a starszym pozwoli podziwiać mistrzowską animację. To, do jakiego poziomu doprowadzona została animacja, jest naprawdę niesamowite.

W filmie mamy do czynienia z dużą dawką humoru, który nie jest bynajmniej naiwny. Oprócz tego jest kilka poważnych scen, które powinni docenić dorośli. Może się wydawać, że film przez to traci tempo, ale moim zdaniem proporcje między śmiesznymi a poważnymi momentami są odpowiednio wyważone, przez co nie ma miejsca na nudę.

Nieskrępowana fantazja twórców zachwyca – powietrzna podróż domem, psy, które mają wbudowane specjalne urządzenia emitujące ludzki głos, czy wreszcie, te same zwierzęta zasiadające za sterami myśliwców – wszystko to sprawia, iż film cieszy. Do tego świetna animacja, (balony poruszają się tak naturalnie...) kolory – wszystko to potrafi oczarować nie tylko młodych odbiorców.

Są w "Odlocie" momenty autentycznie poruszające, które potrafią chwycić za serce, ale co najważniejsze – nie są podane w sentymentalnym i ckliwym sosie – wszystko to gładko przechodzi z jednej sytuacji w drugą – z radości w smutek i zastanowienie.

"Odlot" opowiada o ważnych sprawach. O starości, samotności, przyjaźni, o pogoni za marzeniami, o tym że nie zawsze nasi idole muszą być tak wspaniali, jak nam się wydaje, mówi też o tym, że nawet siedemdziesięcioletni człowiek potrafi zmienić swoje przekonania i nastawienie. Tematy te poruszone są w lekki sposób, w związku z czym nie przytłaczają nas swoją powagą. Wszystko to okraszone jest świetną animacją i niczym nieskrępowaną fantazją. "Odlot" nie jest tylko jedną z lepszych animacji, które ostatnio się pojawiły. To jeden z lepszych filmów wyprodukowanych ostatnimi czasy.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 93% uznało tę recenzję za pomocną (41 głosów).
blek
ocenia ten film na:
1 10 8/10 bardzo dobry

przeczytaj również recenzje użytkowników (3)

o