Recenzja filmu Ocean's Twelve: Dogrywka (2004)
Steven Soderbergh

Plejada gwiazd

Zrealizowany cztery lata temu w gwiazdorskiej obsadzie "Ocean's Eleven: Ryzykowna gra" okazał się sporym przebojem, zarabiając po obu stronach oceanu ponad 450 milionów dolarów oraz umacniając ...
Filmweb sp. z o.o.
Zrealizowany cztery lata temu w gwiazdorskiej obsadzie "Ocean's Eleven: Ryzykowna gra" okazał się sporym przebojem, zarabiając po obu stronach oceanu ponad 450 milionów dolarów oraz umacniając pozycję Stevena Soderbergha, jako jednego z najbardziej liczących się reżyserów w Hollywood. Nic więc dziwnego, że kiedy tylko nadarzyła się okazja, zarówno reżyser, jak i aktorzy ochoczo zgodzili się wystąpić w kontynuacji obrazu, która swoją kinową premierę miała w grudniu ubiegłego roku.

W "Ocean's Twelve: Dogrywka" ponownie na planie spotkali się Bard Pitt, George Clooney, Matt Damon, Julia Roberts, Andy Garcia, Bernie Mac i Don Cheadle, ale obok nich pojawili się również piękna Catherine Zeta-Jones i francuski gwiazdor Vincent Cassel, jak również kilka inny sław w rolach epizodycznych. Aby produkcja była w ogóle możliwa, odtwórcy głównych ról zgodzili się wystąpić za dużo mniejsze wynagrodzenie niż z reguły otrzymują w przeciwnym razie cały budżet poszedłby na ich pensje, co tylko dowodzi faktu, że wszystkim niezwykle zależało na tym, aby "Ocean's Twelve: Dogrywka" trafił na ekrany.

Po obejrzeniu filmu wcale im się nie dziwię. Podczas pracy na planie gwiazdorska śmietanka musiała się nieźle bawić. Szkoda tylko, że ich dobre samopoczucie nie przekłada się na odczucia widza.

"Dogrywka" rozpoczyna się kilka lat po wydarzeniach opowiedzianych w pierwszej części. Po udanym skoku na kasyna Terry'ego Benedicta złodziejska szajka żyje w szczęściu i dobrobycie do dnia, kiedy u każdego z nich pojawia się sam Benedict składając ?ofertę nie do odrzucenia". W przeciągu dwóch tygodni Danny i jego kumple mają zwrócić mu wszystkie skradzione pieniądze wraz z odsetkami albo pożegnają się z życiem. Ponieważ Ocean jest zbyt "popularny" w USA, wybiera się do Europy, gdzie w szybkim czasie spróbuje ukraść potrzebną sumę. Podczas pierwszego skoku w Amsterdamie okazuje się jednak, że na jego drodze stanął tajemniczy złodziej - Nocny Lis. Chcąc zdobyć pieniądze i ocalić życie Danny będzie musiał się z nim zmierzyć.

Kiedy "Dogrywka" weszła na ekrany polskich kin nie cieszyła się zbyt dobrymi recenzjami. Krytycy zarzucali jej chaotyczność, przeładowanie, a Paweł Mossakowski w "Gazecie Wyborczej" napisał wręcz, że film sprawia wrażenie "jakby zakumplowani ze sobą słynni aktorzy wyjechali sobie na wycieczkę po Europie (i jeszcze im za to zapłacili)". I faktycznie. Wydaje się, że Soderbergh postawił sobie za punkt honoru, aby oszukać widza i utrzymać go w niepewności do ostatniej minuty, ale uczynił to kosztem spójności fabuły i logiki. Przez większą cześć czasu ciężko połapać się o co chodzi. Fabuła często przeskakuje o kilka dni do przodu, by później raptownie cofnąć się o kilka dni wstecz i pokazać, że wydarzenia, które obejrzeliśmy przed chwilą znaczą zupełnie coś innego.
Ponadto scenarzyści nie mieli pomysłu na wykorzystanie wszystkich gwiazd pozyskanych do filmu. Część bohaterów po prostu jest obecna na ekranie nie odgrywając w historii większej roli - jak na przykład Bernie Mac. Inni pojawiają się od czasu do czasu, rozpaczliwie starając się podkreślić swoją obecność w historii. Udaje się to jedynie Julii Roberts, która po pierwszych minutach znika z ekranu na długo, by powrócić w chwale jako oszustka podająca się za... Julię Roberts. Ta sekwencja jest zdecydowanie najzabawniejszym fragmentem filmu.

Mimo chaosu "Dogrywkę" ogląda się jednak dość przyjemnie. Plejada gwiazd, niezła muzyka i przyzwoite tempo akcji gwarantują porcję godziwej, choć nie zawsze logicznej, rozrywki. Jeśli zaniepokojeni niepochlebnymi recenzjami kinowymi nie wybraliście się na film Soderbergha do kin, polecam wycieczkę do najbliższej wypożyczalni DVD. Doskonała propozycja na piątkowy bądź weekendowy wieczór.

Od strony technicznej wydanie DVD prezentuje się dobrze. Dźwięk i obraz stoją na wysokim poziomie, a sam film obejrzeć możemy zarówno z polskimi napisami jak i lektorem. Jedyne czego brakuje na krążku, to dodatki. Na płycie poza filmem znajdziemy jedynie zwiastun promujący tę produkcję a to - jak dla mnie - stanowczo za mało. Nie będę więc zaskoczony, kiedy za jakiś czas na rynku pojawi się edycja specjalna "Dogrywki" z dokumentami, komentarzami itp.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 91% uznało tę recenzję za pomocną (34 głosy).

przeczytaj również recenzje użytkowników (3)