Recenzja gry Metro 2033: Wojny (2014)

Podziemna gospodarka

"Metro 2033: Wojny" jest wynikiem przeniesienia na urządzenia mobilne intrygującej i oryginalnej wizji postapokalipsy, którą światu zaserwował Dmitrij Głuchowski. Za omawiany tytuł odpowiedzialne ...
Filmweb sp. z o.o.
"Metro 2033: Wojny" jest typową strategią turową, oferującą graczom duży jak na mobilne standardy świat. Dwadzieścia cztery frakcje, dwadzieścia pięć typów jednostek i dwadzieścia wariantów budynków mieści się w na terenie tytułowego metra, które przecina aż dwieście osiemdziesiąt dziewięć stacji. 

Mechanika gry polega na zarządzaniu naszym przybytkiem poprzez rozwój gospodarki, dyplomację oraz toczenie wojen. Każdy z naszych posterunków pozwala na wybudowanie mniejszej lub większej liczby budynków zapewniających żywność, walutę czy też możliwość najmu nowych jednostek. Od nas zależy, czy swoją siłę wykorzystamy do zawierania sojuszów, handlu czy też przejmowania terytorium. Zarówno podczas ataków, jak i obrony znaczenie ma liczebność naszego oddziału, jego rozstawienie na polu walki oraz statystyki poszczególnych jednostek.

Jako motyw do działania "Metro 2033: Wojny" opowiada historię grupy naukowców dążących do stworzenia eliksiru nieśmiertelności, aby zapobiec rozwijaniu się skutków globalnego konfliktu atomowego. Moskiewskie metro mieści w swych progach setki ocalałych przedstawicieli rodzaju ludzkiego, a także całe hordy zmutowanej fauny i flory. Fanatycy, mutanci, a z drugiej strony obrońcy, biznesmeni i grupy do wynajęcia toczą między sobą nieustanną batalię owocującą w zlecenia i misję, których wypełnienie lub odrzucenie poprowadzi nasze małe państwo do sukcesu... Albo całkowitej porażki.

Nasze poczynania w świecie gry obserwujemy częściej z perspektywy dwuwymiarowej, która ustępuje miejsca trójwymiarowej jedynie podczas bitew. Takie rozwiązanie ma miejsce w wielu podobnych tytułach i sprawdza się znakomicie pod względem przejrzystości interfejsu produkcji jak i estetyki. Posatpokaliptyczny ton nadawany jej poprzez przyciemnione kolory wypełniające miejsca potyczek, charakterystyczne, mroczne postacie i menu gry, które wyglądem nawiązuje do pamiętników wojennych, postarzałych map i listów.

Z pewnością produkcja "DaSuppaStudios" kierowana jest do fanów Uniwersum "Metro 2033" oraz wielbicieli gier strategicznych z turową mechaniką. Jestem jednak przekonany, że nie trzeba znać książek Dmitrija Głuchowskiego, aby cieszyć się fabułą "Metro 2033: Wojny", która oczekuje od gracza jedynie dużej ilości wolnego czasu.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 0% uznało tę recenzję za pomocną (1 głos).
Dynx20
ocenia tę grę na:
1 10 7/10 dobra
o