Recenzja filmu Statyści (2006)
Michał Kwieciński

Polak, Chińczyk dwa bratanki

Komedia Michała Kwiecińskiego została entuzjastycznie przyjęta przez widzów i jurorów tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, którzy uhonorowali go aż siedmioma nagrodami, ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Statyści (2006)
Komedia Michała Kwiecińskiego została entuzjastycznie przyjęta przez widzów i jurorów tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, którzy uhonorowali go aż siedmioma nagrodami, czyli tylko o jedną mniej niż słynny "Plac Zbawiciela" Krzysztofa Krauzego i Joanny Kos-Krauze. Również i my daliśmy się uwieść produkcji Kwiecińskiego, która urzekła nas ciepłym humorem i doskonałymi kreacjami aktorskimi.

Akcja "Statystów" rozrywa się w Koninie, gdzie chińska ekipa przygotowuje dramatyczną historię o miłości. Zdecydowali się zrealizować ją w Polsce, gdyż - jak słyszeli - Polacy to wyjątkowo smutny naród, a ponure twarze stanowić będą doskonałe tło dla rozdzierającej serce historii rozdzielonych kochanków. Na planie filmu spotykają się mieszkańcy miasta. Za każdym z nich kryje się inna, niekiedy bolesna historia. Przypadkowa znajomość przerodzi się w prawdziwą przyjaźń, która pozwoli im pokonać wszelkie problemy.

"Statyści" są kolejną komedią w karierze utalentowanego scenarzysty Jarosława Sokoła, współtwórcy między innymi telewizyjnego cyklu "Wielkie rzeczy" Krzysztofa Krauzego oraz "Superprodukcji" Juliusza Machulskiego. W nowym filmie udało mu się połączyć inteligentny humor z ciepłym, obyczajowym kinem przywodzącym na myśl dokonania naszych południowych sąsiadów.

W parze z pogodną, choć nie pozbawioną dramatycznych akcentów fabułą, idą piękne, utrzymane w żółtej tonacji zdjęcia Arka Tomiaka oraz wspaniała muzyka Michała Lorenca nadające konińskim plenerom wyjątkowy urok i aurę.

W role "statystów" wcielili się doskonali aktorzy, wśród których znaleźli się Krzysztof Kiersznowski, Anna Romantowska, Kinga Preis, Krzysztof Stelmaszyk, Łukasz Simlat i Bartosz Opania. Każdy z nich stworzył niewielką, ale zapadającą w pamięć kreację. W dużej mierze to właśnie dzięki nim, a nie tylko oryginalnemu konceptowi fabularnemu, "Statyści" stają się filmem w pewnym sensie wyjątkowym.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 90% uznało tę recenzję za pomocną (20 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)