Recenzja filmu Disco Polo (2015)
Maciej Bochniak

Polski Dziki Zachód

Dziki Zachód z początku filmu jest Ziemią Obiecaną, do której się tęskni i marzy, ale okazuje się przestrzenią trudną do okiełznania, pełną przeszkód i wyzwań, gdzie bogactwo i szczęście może się ...
Filmweb sp. z o.o.
Pustynia. Mężczyzna w skórzanych spodniach z ostrogami przy butach, kroczy ze zdecydowaniem przed siebie. Przy pasku broń, wiatr wieje w oczy, a grupa ludzi pracuje w pocie czoła. Dziki Zachód pełną gębą, a gdzieś tam pośrodku niczego znajduje się Rudy (Piotr Głowacki), artysta i autor piosenek. Czy to kolejny western pełen testosteronu i walki o lepsze życie? Maciej Bochniak z frywolnością wykorzystuje filmowe klisze i nawiązania (choćby do „Funny Games” czy „Aż poleje się krew”, „Titanica”), aby stworzyć odrębną opowieść o polskiej rzeczywistości lat 90., kiedy szarość została zamieniona na kolorową paletę możliwości. 


Disco polo” to szalona podróż, w której Tomasz (Dawid Ogrodnik) nie boi się marzyć i sięgać wyżej: po pieniądze, sukces, pierwsze miejsca na listach przebojów czy miłość. Walczy o siebie, stając się odzwierciedleniem pragnień Polaków dotyczących wolności i mitu od „zera do milionera”. Posiada pasję, którą chce przekuć w złoto i z determinacją godną Terminatora dąży do celu. Towarzyszy mu Rudy, który szaleje na syntezatorze oraz Mikser (Aleksandra Hamkało) – kierowca, doradca i motywator. Razem tworzą zgraną ekipę, która jako Laser zdobywa serca publiczności podrygując w rytmie największych przebojów.

Bochniak kreuje barwną rzeczywistość, pełną życia i szaleńczego tempa. Sprawia, że disco polo brzmi dobrze (znane piosenki wykonywane przez aktorów), a do tego czyni go ironicznym i kąśliwym komentarzem do fabuły, a nie tylko obowiązkową ilustracją. Reżyser nie ucieka w pastisz, lecz z przymrużeniem oka przygląda się niezachwianemu fenomenowi muzyki rozrywkowej, która pozwoliła na szaleńczą zabawę i kolorowe stroje. A przy okazji portretuje Polaków, ich zalety i wady, chce uchwycić esencję naszego narodowego charakteru. Zamyka kluczowe cechy w swoich bohaterach, a polskość najbardziej reprezentuje Rudy: przedsiębiorczy, pomysłowy, zaradny, trochę leniwy, ale kiedy trzeba załatwić jakąś sprawę, to potrafi stanąć na głowie i dopiąć swego. 

Dziki Zachód z początku filmu jest Ziemią Obiecaną, do której się tęskni i marzy, ale okazuje się przestrzenią trudną do okiełznania, pełną przeszkód i wyzwań, gdzie bogactwo i szczęście może się okazać fatamorganą jachtu pływającego po piasku. Bochniak jednak sprawia, że w tym szaleństwie jest metoda i przez humor opowiada o naszych kompleksach oraz niesamowitym potencjale. 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 67% uznało tę recenzję za pomocną (63 głosy).
Gooosik
ocenia ten film na:
1 10 6/10 niezły

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)