Recenzja filmu Karol - papież, który pozostał człowiekiem (2006)
Giacomo Battiato
Elżbieta Jeżewska

Prosty film o skromnym człowieku i wielkim Papieżu

Co mogę powiedzieć po obejrzeniu filmu? Można by mówić dużo, jednak kiedy wyszedłem z kina nikt nie rozmawiał. Stwierdziłem więc, że do takiego filmu może nie powinno się pisać recenzji. Może ...
Filmweb sp. z o.o.
Co mogę powiedzieć po obejrzeniu filmu? Można by mówić dużo, jednak kiedy wyszedłem z kina nikt nie rozmawiał. Stwierdziłem więc, że do takiego filmu może nie powinno się pisać recenzji. Może wystarczy sam tytuł? Mogę powiedzieć na pewno, że całe dwie części "Karola", czyli około 320 minut seansu to najlepszy film o Janie Pawle II, jaki oglądałem. Co nie znaczy, że nie można zrobić lepszego.

"Karol - papież, który pozostał człowiekiem" zaczyna się w niewielkim odstępie czasu od poprzedniej części. Począwszy od przemówienia do narodu aż do śmierci. 160 minut miało zastąpić 27 lat pontyfikatu. Czy udało się? Można powiedzieć, że tak. Przede wszystkim zadowalające jest, jak w filmie mija czas, jest to bardzo dobrze zrealizowane. Papież starzeje się z czasem i są to raczej nieznaczne różnice, co pozwala dobrze wczuć się w film. Od razu tutaj brawa dla charakteryzacji. Piotr Adamczyk chwilami przypomina wyglądem Jana Pawła II. Tego nie obserwuje się w każdym filmie.

Co do fabuły. Jest ona bardzo dobrze rozpisana. Giacomo Battiato przedstawia wszystko bardzo odważnie. Chodzi mi m. in. o to, że wynajęcie Ali Agcy powierza KGB. Przedstawia też dobitnie zamordowanie Jerzego Popiełuszki. Dobrze także pokazane są relacje Ojca Świętego z Matką Teresą. Muszę jednak powiedzieć, że z niewiadomego mi powodu czasami spoglądałem na zegarek, co może (ale nie musi) świadczyć o pewnych niedociągnięciach.

Trzeba też powiedzieć, że reżyser wykorzystuje nasze uczucia i większość pewnie nie raz zapłacze podczas seansu. Szczególnie sceny, takie jak: zamach, śmierć, dzieci głodujące w Afryce (scena podobna do wizyty księdza Tomasza na obiedzie u nazistów z pierwszej części "Karola") są po prostu mistrzowskie. Dowiedziałem się też sporo o "nagonce" komunistów. To przerażające, jak oni nienawidzili tego człowieka.

Gra aktorów może nie jest zbyt genialna, ale w takiej produkcji praktycznie nie zwraca się uwagi. Mnie jednak bardzo odpowiada Piotr Adamczyk w roli Jana Pawła II. Mowa, gestykulacja, zachowania - widać, że długo i solidnie przygotowywał się do roli. Nie zlekceważył zaufania, jakim obdarzyła go publiczność po filmie "Karol - człowiek, który został Papieżem". Dostał rolę, o jakiej wielu marzy. Z pewnością nabrał wielu doświadczeń na przyszłość. Był mi znany do tej pory jedynie z roli Chopina i kilku seriali. Teraz zyskał u mnie wiele uznania. Znakomicie oddał ludzką naturę Papieża, jest taki, jakim go zapamiętaliśmy.

Co miałem na myśli pisząc, że można stworzyć lepszy film? Przede wszystkim to, że chciałbym zobaczyć umiejętne połączenie filmu dokumentalnego z fabularnym. Chciałbym, żeby w filmie wykorzystać maksimum materiałów archiwalnych, jakie nam zostały i dodatkowo wpleść trochę "swojego". Wiem, że to być może trudny projekt, ale: "dla chcącego nic trudnego". "Karol" na pewno bardzo pomógł mi w tych marzeniach, bo po takim filmie chyba już mało kto odważy się na podobny film fabularny. W ciągu ostatniego roku mieliśmy już dwie średnie produkcje - "Jan Paweł II" z Johnem Voightem i "Jan Paweł II: Nie lękajcie się". Ten pierwszy mimo wielu starań zrealizowany zbyt amerykańsko. Ten drugi bardzo ciekawy jednak chyba zbyt szybko zrobiony. Nie znaczy to, że te produkcje są złe, ale pokazały jak trudno robi się filmy o naszym Ojcu Świętym.

Czego mi brakowało? Brakowało mi "wadowickich kremówek" czy "przyjdą zaś". Brakowało mi Papieża Polaka. Jednak w takim wypadku za reżyserię musiałby się zabrać Polak. I pojawia się pytanie" kto?

Mimo wszystko nie mogę narzekać. Giacomo Battiato stworzył dwie części "Karola", które według mnie powinno się opisywać razem, bo razem tworzą lepszy film niż oddzielnie. Ten wyciskacz łez to sentymentalna podróż przez niemal 70 lat historii jakże ważnej dla Polski. Wtedy to polscy piłkarze i siatkarze byli najlepszą ekipą na świecie. Wtedy to użeraliśmy się z komunistami. Wtedy to chciano zniszczyć katolicyzm w kraju, gdzie dziś jest najwięcej wyznawców tejże religii. Wtedy to żył Jan Paweł II.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 92% uznało tę recenzję za pomocną (12 głosów).
WISKI
ocenia ten film na:
1 10 6/10 niezły

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)

o