Recenzja filmu Czasem słońce, czasem deszcz (2001)
Karan Johar

Przełamanie stereotypów

"Czasem słońce, czasem deszcz" to najkosztowniejsza produkcja z Bollywood i zarazem największy przebój indyjskiego kina z plejadą hinduskich gwiazd. Film posiada swój urok. Fakt, że nie każdemu ...
Filmweb sp. z o.o.
"Czasem słońce, czasem deszcz" to najkosztowniejsza produkcja z Bollywood i zarazem największy przebój indyjskiego kina z plejadą hinduskich gwiazd. Film posiada swój urok. Fakt, że nie każdemu może się podobać.
 

"Czasem słońce, czasem deszcz" to historia miłości pomiędzy dwojgiem ludzi z dwóch różnych światów. Pierwsza część filmu przedstawia wydarzenia z przeszłości, które doprowadziły do wyprowadzki Rahula (Shahrukh Khan). W dzieciństwie został on adoptowany przez Nandini (Jaya Bhaduri) i Yasha (Amitabh Bachchan) i od razu stał się oczkiem w głowie przybranej matki. Jego przybrany ojciec był przeciwny związkowi z Anjali (Kajol), jego żoną miała zostać piękna Naina (Rani Mukherjee), w związku z czym Rahul wyjechał za granicę wraz z Anjali. Od tej pory to już nie była rodzina. Jednak chłopak ma brata, Rohana (Hrithik Roshan), którego przezywał Grubaskiem. W drugiej części filmu, kiedy chłopak dowiaduje się o wszystkim, postanawia odnaleźć brata z pomocą Pooi (Kareena Kapoor).
 

Częściowo produkcja ta odniosła sukces na pewno dzięki wielkim i zdolnym gwiazdom, które właśnie tutaj wystąpiły. Aktorzy Shahrukh Khan i Kajol stworzyli kolejną niezapomnianą parę po filmach "Żona dla zuchwałych" czy "Coś się dzieje". Pokazali, że miłość nie zna granic. W Indiach nadal popularne są aranżowane śluby, a nie do pomyślenia jest związanie się z osobą z innej kasty. No i przede wszystkim nikt nie ma prawa sprzeciwić się rodzicom. W realnym świecie nieraz takie sytuacje spotkały się z ogromnym dramatem. Film przełamuje te granice, jak zresztą wiele produkcji bollywoodzkich. Jednak żadna wcześniej nie została zrobiona z takim rozmachem.
 

W "K3G" występuje moja ulubiona aktorka, Rani Mukherjee. Często wystarcza mi już sam fakt, że ma ona zagrać w danej produkcji. Nie zmienia to faktu, że jest ona świetna. Może i nie zagrała głównej roli, ale pomimo tego nie wyobrażam sobie tego filmu bez jej udziału. Tak samo jak nie można by było zamienić ani jednego aktora w tym obrazie. Prawda, że wszyscy są najbardziej popularni i to może w pewnym stopniu przyciągać widzów. Być może zamiana aktorów na tych z „dolnej półki” obniżyłaby oceny. Jednak wątek jest dobry sam w sobie. Bo w końcu chodzi o to, aby kochać swoich rodziców i nie można o ty zapomnieć.
 

Muzyka w Bollywoodzie jest bardzo ważna. Piosenki nagrane na "odwal się" na pewno nie spotkają się z aprobatą. Te w filmie "Czasem słońce, czasem deszcz" pokazują właśnie, jak mają brzmieć te dobre. Może nie każdy "teledysk" pasuje do filmu i razi kiczem. No bo jak tak może być, że nagle bohaterowie znajdują się wśród egipskich piramid. Ale to właśnie jest urok takich produkcji. Najważniejsze, że wpadają w ucho i oddają klimat.
 

Reżyserem, scenarzystą i producentem filmu jest jedna osoba Karan Johar. Do tej pory nie ma za wiele filmów na swoim koncie. Ale za to każda jego produkcja odnosi ogromny sukces. Zrobił takie filmy, jak "Gdyby jutra nie było" czy "Coś się dzieje". Ten młody twórca filmowy z pewnością jest bardzo zdolny i kino indyjskie będzie mu zawdzięczać kolejne wielkie hity. "Czasem słońce, czasem deszcz" jest bardzo dobrze wyreżyserowany pod każdym względem, w każdej minucie. Sama historia już jest bardzo ciekawa, a dodatkowo bardzo dobrze zagrana. I do tego można zaznajomić się z kulturą indyjską.
 

Zdarza się, że filmy bollywoodzkie są wyśmiewane przez ludzi, którzy nie zobaczyli nawet fragmentu jakiejkolwiek produkcji, dobrej czy nawet złej. Jeżeli ktoś chce skrytykować, niech najpierw zobaczy choć jeden. I wcale nie musi się wstydzić, jeżeli mu się spodoba, bo koledzy wyśmieją. Kinematografia indyjska ma swoją magię, tak jak magię może mieć każdy inny film, przez kogokolwiek byłby zrobiony. Co prawda nie każdemu może podobać się piosenka co kilkadziesiąt minut, czy masakrycznie długie produkcje, które po pewnym czasie już stają się po prostu nudne. Trzeba wziąć pod uwagę jednak, że aktorzy z różnych krajów mają swoje sposoby gry aktorskiej. W Indiach grają inaczej niż w Europie czy w Ameryce. Jeżeli ktoś pomimo tego znienawidzi takie produkcje, to nic na to nie poradzę, ale filmy takie jak "Czasem słońce, czasem deszcz" będą przeze mnie zawsze polecane.
 
Joanna K.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 75% uznało tę recenzję za pomocną (12 głosów).
jenny777
ocenia ten film na:
1 10 9/10 rewelacyjny

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)