Recenzja filmu Szara strefa (2001)
Tim Blake Nelson

Rozpaczliwa chęć przeżycia

Oparty na prawdziwych wydarzeniach film Tima Blake’a Nelsona to z pewnością bardzo ambitny projekt. „Szarej strefie" brakuje rozmachu, ale w tym wypadku taka oszczędność środków sprawdziła się, ...
Filmweb sp. z o.o.
Oparty na prawdziwych wydarzeniach film Tima Blake’a Nelsona to z pewnością bardzo ambitny projekt. Szarej strefie" brakuje rozmachu, ale w tym wypadku taka oszczędność środków sprawdziła się, bo film przemawia do wyobraźni, jak mało który obraz na temat obozowej rzeczywistości.
Akcja filmu dzieje się podczas II wojny światowej w obozie zagłady w Oświęcimiu. Jego bohaterami są Żydzi należący do jednej z grup sonderkomando, której zadaniem była praca w krematoriach i wyręczanie Niemców przy wielu "pracach" mających na celu masowe unicestwianie więźniów. W zamian za zabijanie swoich towarzyszy Niemcy zapewniali Żydom cztery miesiące lepszego życia. Jedzenie, papierosy, alkohol, tyle wystarczyło, żeby znaleźć chętnych do pomocy przy najbardziej niewdzięcznych zajęciach.

Kilku Żydów z sonderkomando ma nadzieję wymknąć się śmierci. Starają się pracować jak najlepiej, aby Niemcy nie zgładzili ich po kilku miesiącach, jak wielu innych przed nimi. Jesteśmy najlepszym sonderkomandem, po co nas zabijać - powtarzają. Jednocześnie Żydzi planują zorganizowanie masowego buntu w obozie, przy pomocy gromadzonego nielegalnie prochu. Pewnego dnia wśród masy zagazowanych ludzi, znajdują kilkunastoletnia żydowską dziewczynkę, której jakimś cudem udało się przeżyć. W obawie, że zostanie spalona żywcem, więźniowie postanawiają za wszelka cenę ją uratować. W całą sprawę wtajemniczają obozowego lekarza, Miklosa Nyiszli, współpracującego z doktorem Mengele.
Późniejsze wspomnienia doktora Nyiszli, węgierskiego Żyda, stały się pretekstem do opowiedzenia całej historii i na nich oparto scenariusz filmu.

W "Szarej strefie" w zasadzie nie ma muzyki, zamiast tego dominują bardzo sugestywne obrazy. Widzimy obskurne pomieszczenia, w których przebywają i pracują więźniowie, nagie ciała zamordowanych Żydów. Czujemy wszechobecny strach panujący za drutami. Strach, który sprawia, że bez wahania robi się rzeczy najgorsze. Pomaga się w zagładzie współtowarzyszy, żeby samemu przeżyć. Choćby kilka miesięcy. "Szara strefa" pokazuje dylematy moralne ludzi, których życie postawiło przed najbardziej dramatycznymi wyborami.

Surowe obrazy obozowej rzeczywistości robią ogromne wrażenie. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o filmowych dialogach, które tak naprawdę niewiele wnoszą do fabuły. Często jest to po prostu zbędny dodatek do obrazu, powtarzanie tych samych treści lub niepotrzebnie omawianie oczywistych sytuacji.

Reżyserowi udało się natomiast stworzyć wyraziste, przekonujące postacie (w filmie możemy zobaczyć między innymi takich aktorów jak David Arquette, Steve Buscemi, Mira Sorvino, Natasha Lyonne, Harvey Keitel, który zagrał Niemca) i warto zwrócić uwagę na sposób ich portretowania. Nie są to gotowi na wszystko, bohaterscy herosi. Widzimy zwyczajnych ludzi, sparaliżowanych strachem, którzy za kilka miesięcy lepszego życia współpracują z wrogiem i którzy za chwilę, pod wypływem impulsu, ratują życie przypadkowej dziewczynki, choć wiedzą, że grozi im za to śmierć. Reżyser nie próbuje rozgrzeszać swoich bohaterów ani tłumaczyć ich postępowania. Pokazuje towarzyszący im strach oraz heroizm, który są w stanie z siebie wykrzesać, dobro i zło, bez oceniania i sentymentalizmu.

Wydanie dvd możemy oglądać z polskim lektorem lub polskimi napisami jak również w wersji oryginalnej. Wśród materiałów dodatkowych znajdziemy jedynie zwiastun oraz katalog filmów SPI.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 85% uznało tę recenzję za pomocną (27 głosów).
o