Recenzja filmu Życie na podsłuchu (2006)
Florian Henckel von Donnersmarck

Słuchaj uważnie

W czasach byłej NRD i działalności służb specjalnych stosowano różne sposoby wywierania nacisku, zmuszające ludzi do współpracy, zdrady swoich najbliższych i wyznawanych przekonań. Wystarczyło ...
Filmweb sp. z o.o.
W czasach byłej NRD i działalności służb specjalnych stosowano różne sposoby wywierania nacisku, zmuszające ludzi do współpracy, zdrady swoich najbliższych i wyznawanych przekonań. Wystarczyło znaleźć odpowiedniego, pozornie zwyczajnego, niewyróżniającego się z tłumu oraz pozbawionego wszelkich skrupułów człowieka i przeszkolić go w umiejętny sposób, aby potrafił złamać innych.

Taki właśnie jest bohater filmu, tajny agent Gerd Wiesler, człowiek o posągowym wyrazie twarzy, z której praktycznie nie da się wyczytać żadnych emocji, który aby zmusić przesłuchiwanego więźnia do przyznania się do winy, bez względu na to czy ją popełnił czy też nie, gotowy jest na najbardziej bezwzględne, a nawet wręcz nieludzkie metody śledcze. Jak konsekwentnie mówi swoim studentom "jeżeli chcecie wiedzieć, czy ktoś jest winny lub niewinny, to nie ma lepszego sposobu jak długie przesłuchiwanie aż do utraty wytrzymałości".

Jego niezachwiana dotąd wiara w słuszność własnego postępowania całkowicie się zmienia, gdy otrzymuje odgórnie, poufne zlecenie totalnej inwigilacji podejrzewanego o działalność opozycyjną znanego pisarza Georga Dreymana i jego żony, aktorki Christy Marie Sieland, którym zakłada w domu podsłuch.

Nieustannie podsłuchując ich życie, niepostrzeżenie staje się niewidocznym, i nieświadomym dla nich, ale stale obecnym świadkiem zarówno ich chwil uniesień i bolesnych zmagań ze stawieniem czoła niełatwej egzystencji bycia na cenzurowanym, a także pójścia na ograniczające ich artystyczną wolność, ustępstwa i kompromisy, aby móc tworzyć w całości kontrolowanym i zmanipulowanym ustroju socjalistycznym.

Wiesler staje się niemym uczestnikiem ich dnia codziennego, które nieoczekiwanie coraz mocniej go wciąga i intryguje, przekonując się, jak wiele musi poświęcić Christa, aby bez przeszkód grać na scenie oraz że poeta to nie tylko pozbawiony wyobraźni mechaniczny "inżynier dusz", ale również człowiek o otwartym "pięknym umyśle", którego słowa stają się sumieniem narodu, mogą wpływać na życie innych oraz pozwalają na obiektywne ujęcie represyjnej rzeczywistości.

Jego początkowe skrupulatne i drobiazgowe raporty nie tylko zaczynają się ograniczać do kilku zdawkowych zdań, ale ich treść znacznie odbiega od tego, co udaje mu się podsłuchać. Zamiast natychmiast zawiadomić służby wywiadowcze o zgromadzonych na taśmach dowodach konspiracyjnej twórczości Dreymana, Wiesler zupełnie się do tych obowiązkowych zaleceń nie stosuje i kompletnie zmienia raporty, swoją bierną postawą ryzykując i narażając się na nieuchronne konsekwencje utraty stanowiska, a jego dalsze postępowanie dramatycznie wpłynie na losy całej trójki.

Florian Henckel Von Donnersmarck w swoim wyjątkowym i koncertowo zagranym filmie dokumentuje tamte bezlitosne czasy, ukazując je w bezkompromisowy, ale równocześnie boleśnie szczery sposób, na przykładzie niepozornych ludzi, którzy często za najwyższą cenę, odważnie wyrażali swój sprzeciw wobec bezwzględnego ustroju na każdym kroku ich kontrolującego i pozbawiającego twórczej niezależności, poświęcając siebie i najbliższe osoby w obronie przekonań, w które wierzyli i do końca się ich nie wyrzekli. Pokazują to kluczowe dla filmu momenty, mnie najbardziej utkwiły w pamięci sceny z przesłuchań i podsłuchiwania, wymowna rozmowa Wieslera z Christą, jej konfrontacja z mężem aż po świetną końcówkę w księgarni i wiele innych.

To historia o tym jak szybko można utracić swoją godność, twarz i osobowość, a jak ciężko je na nowo odzyskać, o czym przekonuje się agent Wiesler, który podsłuchując życie innych, zupełnie, choć tylko do czasu, zatraca swoje własne. To także, a może przede wszystkim poruszająca i warta uwagi opowieść o cichej, ale jakże znaczącej przemianie oraz mocy prawdziwej sztuki, wewnętrznej wolności, którą daje człowiekowi w nawet najmniej sprzyjających czasach i dobru, które się dzięki niej wyzwala.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 64% uznało tę recenzję za pomocną (11 głosów).
cherry
ocenia ten film na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (5)

zobacz wszystkie
o