Recenzja filmu Hollywoodland (2006)
Allen Coulter

Spektakularna klapa

Niedawna śmierć Heatha Ledgera stała się okazją do przypomnienia sobie o innych młodych i zdolnych aktorach, którzy zdecydowanie zbyt wcześnie zakończyli swój żywot. Jedną z najbardziej ...
Filmweb sp. z o.o.
Niedawna śmierć Heatha Ledgera stała się okazją do przypomnienia sobie o innych młodych i zdolnych aktorach, którzy zdecydowanie zbyt wcześnie zakończyli swój żywot. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych była śmierć Georga Reevesa w 1959 roku.

Naprawdę nazywał się George Keefer Brewer. Zasłynął rolą Supermana, która stała się dla niego przekleństwem. Reeves został zaszufladkowany, jego życiowa rola nie była szczytem ambicji chłopaka z Iowa. Mimo wielu starań właściwie nie zaistniał w innych produkcjach. Reeves bardzo przeżywał niepowodzenia, często mówiło się o rzekomej chorobie psychicznej aktora.

Allen Coulter, reżyser "Hollywoodland" jest jednym z najbardziej cenionych reżyserów... seriali telewizyjnych, co niestety widać w filmie. Coulter nie wyczuwa rytmu filmów pełnometrażowych, na ekranie wręcz wieje nudą. Kolejną porażką wytwórni jest angaż scenarzysty Paula Bernbauma. Śmierć Reevesa, pełna niespodzianek, jest wdzięcznym tematem dla hollywoodzkiej produkcji. Niestety sam tylko motyw przewodni to za mało, by zaciekawić widza. Jedno trzeba oddać Coulterowi - nie poszedł na łatwizną. Mógł sobie ukuć wraz ze scenarzystą pewną hipotezę wydarzeń, jakie miały miejsce w mieszkaniu Reevesa, ale tego nie zrobił! Jednym z nielicznych plusów "Hollywoodland" jest to, że widz nie uzyskuje odpowiedzi na pytanie, co stało się z Supermanem. Wręcz przeciwnie! Film potęguje pewien niepokój, a wręcz ogłupia widza. Szkoda tylko, że jest tak mało emocjonujący. Obsada również nie pomogła w zbudowaniu odpowiedniego napięcia. Ben Affleck jest już niestety wypalonym aktorem (ma coś wspólnego z Reevesem), Adrien Brody nie czuł najlepiej granej postaci, a Bob Hoskins już dawno powinien dać sobie spokój z graniem na wielkim ekranie. Szkoda tylko Diane Lane. Zaczęła świetnie, lecz z każdą minutą coraz bardziej gasła, ale to akurat ma związek z charakterem jej postaci oraz jej wpływem na Reevesa.

To mógł, a nawet powinien być hit sezonu. Niestety "Hollywoodland" to klapa sezonu
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 12% uznało tę recenzję za pomocną (17 głosów).
slim
ocenia ten film na:
1 10 6/10 niezły

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

o