Recenzja filmu Godziny (2002)
Stephen Daldry

Szaleństwo to wspaniała zabawa

"Szaleństwo to wspaniała zabawa" napisała Virginia Woolf w jednym ze swoich pamiętników. Mawiała, że nic tak naprawdę się nie zdarzyło, jeśli nie zostało opisane słowami, namawiając bliskich do ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja dvd Godziny (2002)
"Szaleństwo to wspaniała zabawa" napisała Virginia Woolf w jednym ze swoich pamiętników.
Mawiała, że nic tak naprawdę się nie zdarzyło, jeśli nie zostało opisane słowami, namawiając bliskich do pisania listów i pamiętników. Rodzinny dom Virginii był miejscem spotkań artystów. W czasach, kiedy za łamanie konwencji płaciło się wysoką cenę grupa, z którą utrzymywała kontakty uważana była za "elitę niemoralności i rozwiązłości". W 1912 roku pisarka poślubiła Leonarda Woolfa. Ich małżeństwo było udane, choć naznaczone chorobą psychiczną Virginii nie należało do zwyczajnych. Virginia czuła, że staje się ciężarem dla Leonarda i zdając sobie sprawę, że "zmierza w ciemność, z której nie będzie już powrotu" podjęła decyzję o samobójstwie. Pozostały po niej niepowtarzalne powieści, a także listy i pamiętniki, w których zawarła bogate obserwacje świata.

O Virginii Woolf napisano wiele, stała się między innymi jedną z bohaterek powieści Michaela Cunninghama zatytułowanej "Godziny". Do rąk widzów trafia właśnie film w reżyserii Stephena Daldry zrealizowany na podstawie książki.

Dwupłytowe wydanie dvd wzbogacone zostało o ciekawe dodatki specjalne, w których można znaleźć informacje na temat życia i twórczości Virginii Woolf, a także posłuchać co mają do powiedzenia twórcy filmu na temat specyfiki obcowania z jej powieścią, pracy na planie, a także roli jaką w filmie odegrała muzyka Philipa Glassa. Wszystkie dodatki zostały opatrzone polskimi napisami, natomiast film można oglądać z napisami, jak również w wersji z lektorem.

Zdaniem Michaela Cunninghama, który po raz pierwszy zetknął się z powieścią "Pani Dalloway" jako 15-latek, Woolf robi ze słowem to, co Hendrix z gitarą. Jako bardzo młody człowiek nie rozumiał do końca treści skomplikowanej prozy, zaintrygowała go natomiast jej konstrukcja i język. Po latach postanowił napisać własną współczesną historię pokazując 3 dni z życia 3 postaci - autorki książki, jej bohaterki i czytelniczki.

Twórcy filmu wypowiadają się również na temat gry aktorskiej i sposobu interpretacji postaci przez główne aktorki (dodatek zatytułowany "Trzy kobiety"). W zamierzeniach twórców Virginia Woolf miała być postacią współczesną, a nie figurą z lamusa. Nie chodziło o kopiowanie, ale o stworzenie zupełnie nowej postaci. Współpraca Nicole Kidman, Julianne Moore i Meryl Streep przyniosła znakomity efekt, a związek jaki powstał między postaciami filmowymi jest naprawdę wyjątkowy i magiczny.

Chcieliśmy, aby ludzie oglądali "Godziny" wiele razy i ciągle mieli nowe spostrzeżenia - podreślał Stephen Daldry - scenariusz pozwala wgryźć się głęboko w ludzką naturę, dlatego warto oglądać film na dvd, bo za każdym razem inaczej się go odbiera.

Taka rekomendacja nie wymaga rozbudowanego komentarza. Znakomity scenariusz i doborowa obsada, a także klimat i oryginalna konstrukcja sprawiają, że "Godziny" to film do którego chętnie się wraca.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 54% uznało tę recenzję za pomocną (137 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (5)

zobacz wszystkie
o