Recenzja filmu Blade: Mroczna Trójca (2004)
David S. Goyer

Udane zwieńczenie serii

"Blade: Mroczna Trójca" to już trzecia i zarazem ostatnia cześć serii o "chodzącym za dnia". Pierwsza odsłona omawianego filmu była solidną produkcją z mrocznym i tajemniczym klimatem.  ...
Filmweb sp. z o.o.
"Blade: Mroczna Trójca" to już trzecia i zarazem ostatnia cześć serii o "chodzącym za dnia". Pierwsza odsłona omawianego filmu była solidną produkcją z mrocznym i tajemniczym klimatem.  Kontynuacja, choć ze słabszą nieco fabułą i komputerowymi efektami, okazała się godnym następcą, wiernie oddając klimat i to co w Bladzie najbardziej lubimy. Jednakże część trzecia, ostatnia, okazała się pomimo ogromnego budżetu i dużej popularności poprzedniczek, najgorsza, ale to nie oznacza, że nie zasługuje na uwagę...

W ostatniej części Blade zostanie wciągnięty przez krwiopijców w pułapkę. Zabija przez pomyłkę zwykłego człowieka, który udawał wampira. Zdarzenie zostaje sfilmowane, a kaseta trafia na komisariat. Od tego momentu Blade ścigany jest przez policję. Jego kryjówka zostaje w końcu odkryta, a podczas obławy ginie starzec Whistler. "Chodzący za dnia", pogrążony w rozpaczy po stracie przyjaciela, oddaje się w ręce gliniarzy...

W najnowszym filmie o pół-wampirze Bladzie zostają wprowadzone do serii nowe postacie oraz wyjaśnione niezakończone w poprzednich częściach wątki. Między innymi zostaje wyjaśniony wątek rodziny Whistlera, któremu wampiry zgładziły wszystkich krewnych. Bardzo spodobało mi się wprowadzenie do serii nowych pogromców wampirów. Odświeżyło to moim zdaniem serię, która od drugiej części zaczęła stawać się trochę monotonna. Co najważniejsze, nowe charaktery: Hannibal King (grany przez Ryana Reynoldsa - "Amityville") i  Abigail Whistler (Jessica Biel - "Next") są wyraźne i bez problemu można się z nimi utożsamić. Obydwoje mają ciekawe historie i są interesujący dla widza.

Do minusów produkcji należy zaliczyć scenariusz. Powoływanie z powieści Brama Stokera Drakuli jest moim zdaniem ogromnym nietaktem. Drakula nie pasuje do Blade'a. To jakby zderzenie dwóch zupełnie innych światów. Może to przez kreację samego głównego czarnego charakteru, który jest po prostu nijaki. Nie można o nim powiedzieć tego, co o nowych przyjaciołach Blade'a. Został potraktowany przez scenarzystów po macoszemu.

Kolejnym minusem filmu "Blade Mroczna Trójca" jest utrata budowanego przez poprzednie części klimatu. Miejsce mroczności, tajemniczości zajęły walory komediowe. Ciężko powiedzieć, że "Blade Mroczna Trójca" to ciągle horror. Ja bym pokusił się o stwierdzenie, że to czarna komedia. Wystarczy przysłuchać się niektórym wypowiedziom Hannibala Kinga. Mi humor w Bladzie przypadł do gustu, ale domyślam się, że dla większości fanów serii może być gwoździem do trumny.

Jednak efekty specjalne są zawsze mocną stroną filmu o d'hampirze Bladzie. Nie będę się tu zbytnio rozpisywać, ale warto przywołać samą scenę walki Blada z Drakulą, która jest bardzo efektowna i miła dla oka. Nie z mniejszym pomysłem zostały wykonane nowe bronie służące do zabijania wampirów. Tutaj twórcy kolejny raz wykazali się kreatywnością.

Co zaś tyczy się aktorstwa, uważam, że było przyzwoite. Nie wyobrażam sobie kogoś innego w roli tytułowego Blada niż  Wesleya Snipesa, który, jak można było się spodziewać, zagrał bez zarzutów. W sumie to samo można powiedzieć o reszcie aktorów. Nikt nie odstawał od reszty, ani nie wybijał się ponad przeciętność.

Cieszę się jednak, że "Blade Mroczna Trójca" to ostatni film o pół-wampirze Bladzie, ale nie dlatego, że jest słaby. Bardziej obawiałbym się tego, że kolejne części powoli zaczęłyby tracić na wartości, aż w końcu sięgnęłyby dna. Ile to już serii pogrążyły jej kontynuacje? Mam jedynie nadzieję, że nie stanie się tak z "Bladem", a fani docenią najgorszą, lecz przyzwoicie zrealizowaną część serii. 
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 50% uznało tę recenzję za pomocną (16 głosów).