Recenzja filmu Batman - Początek (2005)
Christopher Nolan

Urealniony Batman

Od 1997 roku byłem wielkim fanem Batmana, kiedy to do kin w naszym kraju miał zawitać najnowszy "Batman - Początek". Jednak nigdy nadzwyczajnie nie lubiłem filmowych przygód tego bohatera. Tim ...
Filmweb sp. z o.o.
Od 1997 roku byłem wielkim fanem Batmana, kiedy to do kin w naszym kraju miał zawitać najnowszy "Batman - Początek". Jednak nigdy nadzwyczajnie nie lubiłem filmowych przygód tego bohatera. Tim Burton stworzył dwa fajne, mroczne twory, które jednak zbyt mało kojarzyły mi się z komiksami, były zbyt groteskowe i trochę zdziecinniałe. O tandecie i kiczu, jakim nas poczęstował później Joel Schumacher nie warto się nawet rozpisywać. Dlatego o najnowszym projekcie Christophera Nolana wiedziałem tylko tyle, co przeczytałem w kilku gazetach i widziałem jeden trailer przed "Madagaskarem". Nigdy bym nie przypuszczał, że w kinie spotka mnie taka miła niespodzianka, która odnowi moją fascynację tą postacią.

"Batman - Początek" to film, na jaki czekałem wiele lat. Historię Mrocznego Rycerza bardzo urealniono, dzięki czemu Batman nie był już bajką dla dzieci, lecz mrocznym kinem akcji w najlepszym wydaniu. Christopher Nolan i David Goyer wymyślili cały "początek" tytułowego bohatera od nowa nie zapominając przy tym o kultowych komiksach. Reżyser umiejętnie wkleja dziesiątki odniesień szczególnie do słynnego "Year One" w sam film, którego akcja przecież nie toczy się w latach 30. czy 80., lecz w nieokreślonej przyszłości. Tak jak w swoich poprzednich projektach bawi się on chronologią aby urozmaicić przedstawienie genezy Rycerza Ciemności. Pierwszą połowę Nolan nakręcił wręcz jak dobre kino przygodowe, które niestety może chwilami przynudzać. Jednak kiedy na ekranie pojawia się w końcu Batman otrzymujemy niesamowitą dawkę emocji. Niezwykłe sekwencje akcji zapierają dech w piersiach, przy czym nie odbiegają od konwencji "pozorowanego-realizmu". Na szczególną uwagę zasługuje pościg policji za Batmobilem i emocjonujący finał, który jest moją ulubioną akcją ze wszystkich adaptacji komiksów do tej pory.

Od strony technicznej nie można się do czegokolwiek przyczepić. Świetnie wykonano scenografię, charakteryzację, kostiumy, duet Hans Zimmer - James Newton Howard stworzył kawał dobrej muzyki filmowej, a całość dopełniają świetne zdjęcia Wally'ego Pfistera, za które nominowano go do Oscara. Kolejną wielką zaletą "Batmana - Początek" jest znakomita obsada. Christian Bale to niezaprzeczalnie najlepszy Bruce Wayne/Batman przedstawiony na ekranie. To samo można powiedzieć o Michael'u Caine i Garym Oldmanie - ich postacie jeszcze nigdy nie prezentowały się tak dobrze. Jak zwykle świetnie spisali się także: Morgan Freeman, Tom Willkinson, Liam Neeson, Cillian Murphy i Rutger Hauer. Ponad przeciętność nie przebiła się jedynie śliczniutka Katie Holmes, w roli dziewczyny super bohatera.

Oczywiście "Batman - Początek" nie jest filmem pozbawionym wad. Czasami można się zaśmiać ze sztucznych oraz patetycznych dialogów i można się przyczepić do kilku szczegółów w scenariuszu bądź wierności z komiksem, które jednak nie mają większego znaczenia dla ogółu. Christopher Nolan stworzył bowiem niezwykle dopracowany, zaskakujący i inteligentny blockbuster, który wcale nie ustępuje takim klasykom, jak "Powrót do przyszłości" czy "Matrix". To spektakularna rozrywka, która przebiła swoich poprzedników i jest jednym z najlepszych filmów roku.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 88% uznało tę recenzję za pomocną (91 głosów).
Juby_
ocenia ten film na:
1 10 10/10 arcydzieło!

przeczytaj również recenzje użytkowników (17)

zobacz wszystkie
o