Recenzja filmu Głosy niewinności (2004)
Luis Mandoki

W obronie najsłabszych

Trudno oceniać ten film wyłącznie w kategoriach artystycznych, biorąc pod uwagę temat, który porusza. W "Głosach niewinności" oglądamy małych żołnierzy przymusowo wcielananych do armii. To ...
Filmweb sp. z o.o.
Trudno oceniać ten film wyłącznie w kategoriach artystycznych, biorąc pod uwagę temat, który porusza. W "Głosach niewinności" oglądamy małych żołnierzy przymusowo wcielananych do armii. To problem o którym zdecydowanie zbyt rzadko się mówi, zwłaszcza, że ponad 300 tys. dzieci na świecie jest obecnie zmuszanych do walki z bronią w ręku. Niektóre z nich nie skończyły jeszcze 8 lat.

Akcja filmu Luisa Mandokiego rozgrywa się w latach 80. podczas wojny domowej w Salvadorze. Regularna armia walczy z partyzantami, a Chava i jego koledzy boją się mieć 12 lat, bo wtedy zostaną wcieleni do wojska. Wszelkimi sposobami starają się uchronić przed losem, choć wiedzą, że pewnego dnia trzeba będzie stanąć po którejś stronie barykady.
Mieszkańcy ubogiej wioski kryją się przed ostrzałem w domach z tekturowymi ścianami. Za tarcze służą im materace. Męzczyźni uciekając przed wojskiem, opuścili swoje rodziny, niektórzy zostali partyzantami.

Scenariusz "Głosów niewinności" napisał Oscar Torres, który ukrywał się, w obawie przed wcieleniem do armii. Udało mu się wyjechać za granicę i nigdy już nie powrócił do Salvadoru. Po wielu latach postanowił spisać pełną tragicznych przeżyć historię, którą zainteresował się Mandoki.

Reżyser umiejętnie zestawia wojenny koszmar z niewinnym światem dzieciństwa. Chava, który po wyjeździe ojca zostaje głową rodziny, bawi się z kolegami, pracuje jako pomocnik kierowcy autobusu, pomaga matce, przeżywa pierwsze zauroczenie szkolną koleżanką. A potem trafia na skrawek jej żółtej sukienki wśród gruzów i dziecinny świat znowu przecina rozpacz.
Tragizm niektórych scen rozładowywany jest przez humor, którego źródło stanowi przede wszystkim naturalność i spontaniczność głównego bohatera, bo Carlos Padilla w roli małego Chavy jest rewelacyjny.

Mandoki nie oszczędza widzom okrutnych scen, widoku rozstrzeliwanych dzieci. Śmierć, utrata bliskich, krew i strach są nieodłącznymi elementami ich rzeczywistości. Świadoma prostota, brutalność "Głosów niewinności" i ich oczywiste przesłanie powodują, że instynktownie czuje się, że to film istotny, który nie powinien przejść bez echa.
W "Głosach niewinności" reżyser unika politykowania, prezentowania poglądów, które byłyby próbą opisu racji stron konfliktu. Jego film to głos w obronie praw najsłabszych, wykorzystywanych, zmuszanych do zabijania, wysyłanych na śmierć. Głos przeciwko światu, który obojętnie się temu przygląda.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 96% uznało tę recenzję za pomocną (25 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)