Recenzja filmu Egzorcyzmy Emily Rose (2005)
Scott Derrickson

Walka z szatanem

"Egzorcyzmy Emily Rose" okazały się jedną z największych ubiegłorocznych kinowych niespodzianek. Kosztujący zaledwie 10 milionów dolarów film w samych Stanach zarobił 74,5 miliona dolarów tylko ...
Filmweb sp. z o.o.
"Egzorcyzmy Emily Rose" okazały się jedną z największych ubiegłorocznych kinowych niespodzianek. Kosztujący zaledwie 10 milionów dolarów film w samych Stanach zarobił 74,5 miliona dolarów tylko nieznacznie ustępując najbardziej kasowemu horrorowi bieżącego sezonu "The Ring 2" z wynikiem $76,2 mln. W Polsce "Egzorcyzmy Emily Rose" obejrzało ponad 280 tysięcy widzów, co jak na horror jest w naszym kraju wynikiem imponującym.

Już powyższe cyfry powinny was zachęcić do sięgnięcia po wydanie DVD filmu, które niebawem dzięki firmie Imperial pojawi się na naszym rynku. Drugim argumentem przemawiającym za tą decyzją jest fakt, że scenariusz horroru powstał w oparciu o autentyczne wydarzenia, jakie miały miejsce w Niemczech w latach 70. ubiegłego wieku, gdzie odbył się proces egzorcystów oskarżonych o spowodowanie w wyniku rytuału śmierci młodej dziewczyny. Proces odbił się szerokim echem w społeczeństwie. W jego wyniku, episkopat niemiecki, który ani razu nie wystąpił w obronie oskarżonych kapłanów, wydał nieformalny zakaz odprawiania egzorcyzmów obowiązujący na terenie Niemiec do dnia dzisiejszego.

Akcja "Egzorcyzmów Emily Rose" została przeniesiona w czasy współczesne i osadzona w Ameryce. Przed sądem staje katolicki ksiądz oskarżony o nieumyślne zabicie młodej dziewczyny - Emily Rose. Prokurator dowodzi, że zmarła ona w wyniku przeprowadzonych przez kapłana egzorcyzmów.
Obrony księdza podejmuje się przebojowa i sceptycznie nastawiona do całej sprawy pani adwokat. Decyduje się na nią tylko dlatego, że wygrana przed sądem zagwarantuje jej pozycję wspólnika liczącej się kancelarii. Nie wie jednak, że ten proces będzie inny niż te, w których do tej pory brała udział. Sprawa ojca Moore'a stanie się bowiem polem bitwy pomiędzy siłami światła i ciemności.

Osoby zainteresowane recenzją samego filmu odsyłam do zamieszczonej również na Filmwebie recenzji kinowej "Egzorcyzmów". W poniższym tekście skupię się bowiem jedynie na wydaniu DVD horroru.

Film obejrzeć możemy z polskim lektorem i polskimi napisami. W obu przypadkach ścieżka dźwiękowa zapisana została w formacie DD 5.1. Niestety, polskie tłumaczenie ogranicza się jedynie do samego filmu. Wszystkie dodatki możemy obejrzeć/wysłuchać jedynie w wersji oryginalnej wspomagając się napisami w języku... hiszpańskim.

Najobszerniejszym materiałem jest komentarz reżysera Scotta Derricksona towarzyszący projekcji. Dowiemy się z niego jak powstał film, jak doszło do tego, że zainteresował się historią z lat 70. oraz poznamy szczegóły pracy na planie. Reżyser komentuje poszczególne sceny, grę aktorów jak również opowiada w jaki sposób film był przyjmowany na pokazach przedpremierowych.

Jeśli nie lubicie słuchać komentarzy najważniejsze informacje na temat produkcji znajdziecie w trzech materiałach filmowych zatytułowanych: "Genesis of the Story", "Casting the Movie" oraz "Visual Design". Kilkunastominutowe dokumenty poświęcone są kolejno genezie filmu, doborowi obsady oraz jego stronie wizualnej - scenografii, kostiumom i efektom specjalnym. Znajdziecie w nim wypowiedzi najważniejszych członków ekipy i aktorów jak również sporo zdjęć z planu pozwalających obserwować twórców przy pracy.

Na krążku znalazło się również miejsce na jedną, ale za to dłuższą scenę usuniętą z opcjonalnym komentarzem reżysera oraz galerię zwiastunów promujących inne filmy z oferty Imperiala.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 46% uznało tę recenzję za pomocną (57 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)

o