Recenzja filmu O czym szumi las (2016)
Rasmus A. Sivertsen

Weganie i nicponie

Norwegowie postanowili wrócić do korzeni bajek zwierzęcych i stworzyć historię, która zarazem bawi i edukuje. Oczywiście to, czy film przypadnie rodzicom do gustu, zależeć będzie w dużej mierze ...
Filmweb sp. z o.o.
Jeśli należycie do grona rodziców zaniepokojonych ogólnym poziomem familijnych produkcji, to "O czym szumi las" jest właśnie dla Was. Norwegowie postanowili wrócić do korzeni bajek zwierzęcych i stworzyć historię, która zarazem bawi i edukuje. Oczywiście to, czy film przypadnie rodzicom do gustu, zależeć będzie w dużej mierze od tego, czy podzielają oni światopogląd i wartości serwowane przez twórców.


Fundamentem filmu Rasmusa A. Sivertsena jest archetypiczny podział na rolników i nomadów. Ci pierwsi - reprezentowani w filmie przez np. zające i wiewiórki - są pracusiami. Liczą się dla nich reguły harmonijnego współżycia, myślą o przyszłości, bezpieczeństwie i wygodzie. Ci drudzy - na przykład mysz Maks i lis Rudolf - to wolne duchy. Ani myślą pracować, preferują żerowanie na innych. W przypadku lisa - dosłownie, jest bowiem oskarżany o to, że zjada inne zwierzęta. W przypadku Maksa - w przenośni. Sprytna mysz wkupuje się bowiem w łaski wszystkich wokół tak, że ci sami oferują jej jedzenie - nawet, jeśli nie jest specjalnie głodna.


Ten podział napędza fabułę oraz stanowi pretekst dla całej masy życiowych lekcji. Jak choćby o wartości warzyw. O tym, że dobrze jest je jeść, trzeba przekonywać wiele dzieci. Jednak tutaj lekcja ta została posunięta do skrajności, propaguje się pełen weganizm. W "O czym szumi las" znajdziemy też dość kontrowersyjną lekcję demokracji. Otóż w scenie głosowania nad prawem zakazującym jedzenia mięsa pokazany jest szantaż większości i nacisk grupy na to, by każdy, bez względu na swoje poglądy, zgodził się przyjąć proponowaną uchwałę. Sivertsen i spółka uczą więc dzieci, że indywidualizm i własne zdanie warto ujawniać tylko w sytuacji, gdy jest to zgodne z wolą większości.


Jeśli potraficie zaakceptować przesłanie filmu, to czeka Was 75 minut wspaniałej rozrywki. "O czym szumi lasjest piękną animacją, która zachwyca stroną estetyczną i poziomem wykonania. Zwierzęta wyglądają przeuroczo - do tego stopnia, że nawet mniej sympatyczne postaci, jak lis czy jeż, wywołują pozytywne reakcje. Historia podawana jest w przystępnych porcjach, by nawet osoby mające problem z dłuższym skupieniem uwagi mogły sobie poradzić. Elementy fabularne są co chwilę przerywane łatwo wpadającymi w ucho piosenkami. Pełno jest też humoru sytuacyjnego i komedii slapstickowej, na której bawić się będą zarówno mali jak i duzi widzowie. A kilka scen - jak choćby piosenka o szynce, którą słyszymy, kiedy lis zakrada się do spiżarni ludzi – to czysty i wywołujący salwy śmiechu absurd. Jako niezobowiązująca rozrywka "O czym szumi las" sprawdza się więc bez zarzutu.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 83% uznało tę recenzję za pomocną (6 głosów).
Marcin Pietrzyk
ocenia ten film na:
1 10 7/10 dobry