Recenzja filmu Zakochany Paryż (2006)
Gérard Depardieu
Joel Coen

Wszystkie drogi prowadzą do Paryża

"Paryż jest znany jako miasto świateł. Jako miasto kultury... wybornej kuchni i wspanialej architektury. Paryż jest miastem kochanków: miłośników sztuki, historii, jedzenia, kochających... ...
Filmweb sp. z o.o.
"Paryż jest znany jako miasto świateł. Jako miasto kultury... wybornej kuchni i wspanialej architektury. Paryż jest miastem kochanków: miłośników sztuki, historii, jedzenia, kochających... kochać."

W taki właśnie przewodnikowy sposób jawi się Paryż bohaterowi granemu przez Steve'a Buscemiego, który dokonuje na jego podstawie kilku interesujących, choć, jak się szybko okazuje, dość mało przydatnych i nie gwarantujących uniknięcia tarapatów, spostrzeżeń.

Uznani reżyserzy i aktorzy z całego świata pokazują w swoich krótkich, zaledwie dziesięciominutowych, ale za to wciągających i wyrazistych nowelkach, spojrzenie na różne rodzaje miłości, która wprawdzie jest uczuciem dobrze znanym, wszechobecnym i oczywistym, ale równocześnie przedstawiona została w zdecydowanie niekonwencjonalny, oryginalny i pomysłowy sposób, choćby przez zawarte w nowelce Cuaróna - świetne "plakatowe" aluzje do dwóch innych twórców segmentów, sprawiając w kilku miejscach, że aż chciałoby się, aby trwały nieco dłużej i były przez twórców bardziej rozwinięte.

Każda z nowelek jest w równym stopniu prawdziwa i nierzeczywista, szalona i nieodgadniona, prosta i złożona, cechując się świeżą, ujmującą i nawet pomimo tego, że trwa zaledwie dziesięć minut, uważną obserwacją zachowań bohaterów, którzy przypadkowo bądź nieprzypadkowo znaleźli, utracili lub odzyskali łączące ich uczucie w tym jedynym w swoim rodzaju, znanym i nieznanym oraz jak to ciekawie zostało pokazane, sprzyjającym miłosnej aurze, niezwykłym i zagadkowym mieście, którego słynne poszczególne miejsca, ulice i dzielnice nierzadko odkrywają przed nami swoje liczne tajemnice, uwodząc widza intrygującą i malowniczą scenerią raz zaskakującą i zabawną, a innym razem smutną, a nawet mroczną i przewrotną atmosferą.

Dzięki temu możemy na przykład poczuć się "lost in translation" u Van Santa; przeżyć upiorną, mrożącą krew w żyłach, drapieżną i wampiryczną noc, którą opowiada Natali; poczuć nieprzyjazną, klaustrofobiczną atmosferę paryskiego metra i zmierzyć się z "enigmatycznym uśmiechem" Mony Lisy u braci Coen; przekonać się, że kowboje naprawdę istnieją u Suwy, czy też trafić do specyficznego azjatyckiego salonu fryzjerskiego i spotkać jego ostrą szefową u Doyla; poznać różne warianty krzyku oraz dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy o porach roku u Tykwera; na cmentarzu Pere-Lachaise spotkać się z duchem Oscara Wilde'a i dowiedzieć się, jakie ostatnie słowa wypowiedział tuż przed śmiercią u Cravena; dostrzec kobietę w czerwonym płaszczu czytającą Murakamiego u Coixet; usłyszeć dziecięcą kołysankę u Sallesa; dowiedzieć się, jak kochają mimy u Chometa, czy też w ostatniej nowelce Payne'a poczuć się jak samotna amerykańska turystka, która nagle dostrzega w tej początkowo dla niej zwyczajnej stolicy, prawdziwy urok spod którego nie potrafi się już wyzwolić.

Tak samo można się poczuć, oglądając to niecodzienne i wyjątkowe przedsięwzięcie, którego twórcy sprawiają, że tak łatwo o tym przyciągającym jak magnes mieście nie da się zapomnieć, stając się w równym stopniu współbohaterem wszystkich opowieści. Nawet jeśli się go jeszcze nie odwiedziło lub było się w nim tylko raz i chce się do niego powrócić, staje się to możliwe, choćby tylko na ekranie.

Tych kilkanaście różnych tematycznie nowelek pozwala nam choć na chwilę przenieść się do jednej z najchętniej uczęszczanych europejskich stolic i dostrzec jej naturalne piękno. Jak się bowiem okazuje, ta uwielbiana i wielokrotnie odwiedzana francuska stolica nie tylko nazwie zawdzięcza swoją romantyczną sławę, pozwalając odkryć ją na nowo i udowadniając, że "wszystkie drogi prowadzą do Paryża".
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 63% uznało tę recenzję za pomocną (16 głosów).
cherry
ocenia ten film na:
1 10 9/10 rewelacyjny