Recenzja filmu Niewierna (2002)
Adrian Lyne

Zbrodnia zdrady

To niezaprzeczalnie film skłaniający do rozmyślań. Sam tytuł sugeruje, że tematem owych rozmyślań jest motyw zdrady. I że stroną zdradzającą jest ona, kobieta. Ale zdrada nie jest tu wywołana ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja dvd Niewierna (2002)
To niezaprzeczalnie film skłaniający do rozmyślań. Sam tytuł sugeruje, że tematem owych rozmyślań jest motyw zdrady. I że stroną zdradzającą jest ona, kobieta. Ale zdrada nie jest tu wywołana małżeńską nudą, rutyną, brakiem czasu czy miłości. Więc czym właściwie?

Mamy tu do czynienia z kochającym się małżeństwem, z domem pełnym miłości, czułych gestów i, mimo długiego stażu, wciąż namiętności w sypialni. On kocha ją. Ona kocha jego. Więc czemu w tym szczęśliwym związku pojawia się zdrada?
Tak naprawdę nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie. Możemy całość różnorako interpretować, każdy z nas po swojemu. Byłoby, wiadomo, dużo łatwiej, gdyby on nie poświęcał jej wystarczającej uwagi. Gdyby już jej nie pociągał. Gdyby namiętność wygasła, przytłumiona rutyną i szarą codziennością. Ale tak się nie dzieje. Wszystko wydaje się w idealnym porządku. Wydaje się czy jest naprawdę?
               
Pewnego wietrznego dnia główna bohaterka wpada z rozpędu na młodego i przystojnego cudzoziemca, pracownika antykwariatu. Od słowa do słowa, od opatrzenia stłuczonych kolan do kawy, zaczyna między nimi iskrzyć. On, niesamowicie przystojny, z uroczym akcentem, nie kryje swoich intencji. Stawia sprawę otwarcie. Od samego początku wiadomo, że piękna mężatka wpadła mu w oko i kwestia obrączki nie jest dla niego żadnym problemem. Ona się oburza. Waha. Zaczyna o nim myśleć. Wbrew sobie, wbrew rozsądkowi. W końcu przegrywa i wraca do antykwariatu, przyciągana jego zwierzęcym magnetyzmem. Wie doskonale, po co tam idzie, szarpie się ze sobą, ale nie potrafi oprzeć się pociągowi. Wybucha płomienny romans. Kobieta, niczym między młotem a kowadłem, rozpaczliwie miota się między mężem i rodziną a młodszym, ognistym kochankiem. Nie potrafi zakończyć niszczącego ją romansu, nawet kiedy przekonuje się, że nie jest jedyną, z którą sypia jej antykwariusz. Oddaje mu się, jednocześnie nienawidząc jego i siebie za swoją słabość.
 
Film to spojrzenie na zdradę z zupełnie innej strony. Pokazuje, że jest destrukcyjnym żywiołem, który wyniszcza zdradzającą osobę od środka, zmusza ją do okłamywania kochanej osoby, dzieci, udawania i zatracania się w matactwach podwójnego życia. Wyniszcza całą rodzinę, bo chociażby nie wiadomo, jak chciałoby się ukryć prawdę, kochające osoby wyczują, że coś jest nie w porządku. Tak jak to ma miejsce w "Niewiernej", kiedy sprawozdanie detektywa, wynajętego do śledzenia żony, łamie serce granemu przez Richarda Gere’a mężowi. Podejrzenia i uważne obserwacje zmian w zachowaniu małżonki skłaniają go do poszukania odpowiedzi i odkrycia strasznej prawdy. Rozmowa z kochankiem rozstraja go wewnętrznie, wyraźnie można odczuć gęstniejącą atmosferę, wyrażaną choćby w rzucanych niespokojnie spojrzeniach amanta żony. No i zbrodnia. Zbrodnia, która wiąże dwoje ludzi równie mocno jak miłość, wciąż jeszcze żywa.
 
Jeżeli ludzie bardzo się kochają, mogą sobie naprawdę dużo wybaczyć. I mogą zrobić wszystko, żeby posklejać rozbite życie, nawet z tysięcy kawałków. Trudno zrozumieć zdradę, kiedy nie ma na nią logicznego wytłumaczenia. Kiedy nie jest niczym wywołana. Kiedy, wydawałoby się, spada jak grom z jasnego nieba i nie ma przed nią ratunku. Czy tak musiało się stać?
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 68% uznało tę recenzję za pomocną (28 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)