Recenzja filmu Powrót do Garden State (2004)
Zach Braff

Zmierzyć się ze wspomnieniami

"Powrót do Garden State" przedstawia historię młodego i zagubionego chłopaka Andrew Largemana, który wraca do rodzinnej miejscowości na pogrzeb swojej matki. Chłopak od lat zażywa środki ...
Filmweb sp. z o.o.
"Powrót do Garden State" przedstawia historię młodego i zagubionego chłopaka Andrew Largemana, który wraca do rodzinnej miejscowości na pogrzeb swojej matki. Chłopak od lat zażywa środki antydepresyjne, które zalecił mu jego ojciec psychiatra. Uznał bowiem, iż jego syn jest niestabilny emocjonalnie, po tym jak w wieku dziesięciu lat niechcący przyczynił się do kalectwa matki. W rodzinnych stronach bohater spotyka dawnych znajomych, a także wesołą dziewczynę o imieniu Sam.
 

Film jest debiutem reżyserskim aktora Zacha Braffa, znanego głównie z serialu "Hoży doktorzy”. Jest on także autorem scenariusza i odtwórcą głównej roli. Rzadko się zdarza, by młody, mało doświadczony jeszcze aktor wyreżyserował film ciekawy, oryginalny, doceniony i nagradzany. Zachowi Braffowi się to udało.
 

Historia, z której można było przez nieuwagę zrobić niczym niewyróżniający się obraz, została opowiedziana w sposób ciekawy i nietypowy. W filmie nie mamy zbyt wielu zwrotów akcji, jednak jest to jego zaletą, a nie wadą. Toczy się wolno, tak jak losy głównego bohatera i pozwala nam się wczuć w nostalgiczny, depresyjny klimat towarzyszący jego życiu. Młody, wrażliwy i wycofany Andrew, bardzo wiarygodnie zagrany przez Zacha Braffa, musi się bowiem zmierzyć z samotnością, niełatwymi wspomnieniami, które wywołuje u niego dom rodzinny i przeszłością, od której próbował uciec. Okazało się to jednak niezbyt proste. Trudno bowiem uciec od swego życia i samego siebie. Także niełatwe jest dla Andrew uwolnienie się od wyrzutów sumienia, które od lat mu towarzyszą. Ciekawą kreację stworzyła również Natalie Portman. Zagrana przez nią postać, mimo iż jest chora na padaczkę, potrafi się cieszyć życiem i próbuje nauczyć tego głównego bohatera. Refleksyjny nastrój filmu stwarza również bardzo przyjemna i idealnie dobrana muzyka. Dzieło to jest także komedią z nietypowym humorem. Sceny pełne ciekawych rozmów i przemyśleń na temat rodziny, życia i problemów, przeplatają się z zabawnymi momentami.
 

"Powrót do Garden State" opowiada o osamotnieniu, niełatwym radzeniu sobie ze zmartwieniami oraz o potrzebie miłości i o tym, jak ukochana osoba potrafi odmienić nasze życie. Skłania do przemyśleń, porusza ważne tematy, jednak ogląda się go bardzo przyjemnie. Na szczególną uwagę zasługują sceny unaoczniające, jak bardzo potrafimy być samotni nawet w gronie innych ludzi. Film ten naprawdę warto zobaczyć.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 57% uznało tę recenzję za pomocną (14 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (4)