Od momentu, gdy Kiepski zrobił się grubszy od Boczka - dramat!

Grabowski gra biernie, wypalił się, wulgarna Jolasia gęsto strzelając słowem "kuźwa" irytuje i zasmuca, wcale nie śmieszy, Walduś kompletnie zneutralizowany, zamieniony w trzęsącą się bez celu galaretę, aktorzy grają jakby bez celu, bo go brak w scenariuszach, które zamieniły rubaszny sitkom w obrazki naturalistyczne, pozbawione czaru, dowcipu, sensu. Co z tego, że grają tam znakomici aktorzy, jak nadal świetny Kotys, jak Gałła, Dracz, Czerwińska... skoro równie dobrze mogliby grać do tekstu książki telefonicznej?

9

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: