Od momentu, gdy Kiepski zrobił się grubszy od Boczka - dramat!

Grabowski gra biernie, wypalił się, wulgarna Jolasia gęsto strzelając słowem "kuźwa" irytuje i zasmuca, wcale nie śmieszy, Walduś kompletnie zneutralizowany, zamieniony w trzęsącą się bez celu galaretę, aktorzy grają jakby bez celu, bo go brak w scenariuszach, które zamieniły rubaszny sitkom w obrazki naturalistyczne, pozbawione czaru, dowcipu, sensu. Co z tego, że grają tam znakomici aktorzy, jak nadal świetny Kotys, jak Gałła, Dracz, Czerwińska... skoro równie dobrze mogliby grać do tekstu książki telefonicznej?

10

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: