Stylówa i miłość

Uważam, że najbardziej niedocenionym składnikiem klimatu tego serialu jest lumpiarstwo. Pomijając urocze sweterki Linden i tłuste włosy Holdera, zwracam uwagę na workowate outfity Mitch Larsen i uliczną kolekcję włóczęgowsko-dziwkarską z trzeciego sezonu. Jak się okazuje można polubić ludzi, którzy są brzydko ubrani albo po prostu brzydcy i jeszcze dodatkowo całe miasto wygląda brzydko.
<spoiler>
Jestem wielkim fanem wątku romantycznego o głównych bohaterach. Sądzę, że to kierunek, w którym powinni podążać twórcy filmów i seriali. Czyli następująco: wątek romantyczny trwa trzy minuty (na trzy sezony), kończy się failem, a potem się z niego śmiejemy. Dawno nie spotkałem się z tak mądrym rozwiązaniem fabularnym i taką wymowną afirmacją przyjaźni.

24

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: