Gra o tron: 10 najbardziej irytujących odstępstw względem książek

ostatnia wypowiedź: matiiii
Kukowsky Kukowsky
ocena: 8

http : / / onlygoodfilms . pl / gra-o-tron-10-najbardziej-irytujacych-odstepstw-wzgledem-ksi azek/
Spację do usunięcia.

Artykuł punktujący najboleśniejsze zmiany względem książkowej fabuły. Dobry punkt wyjściowy do dyskusji myślę. Spoilery dla tych, co nie widzieli wszystkich trzech sezonów. Nieczytający książki mogą wchodzić bezpiecznie, bo spoilerów odnośnie następnych sezonów nie ma.

  • moooras moooras
    ocena: 7

    Czemu skasowałeś spacje? Można chyba wstawiać linki do komentarzy. Czekaj, aż sprawdzę... http://gburas.hpark.pl/blog/top10/top10-najdebilniejsze-post...

  • sts111 sts111
    brak oceny

    Mój ranking jest nieco inny ;).
    Na pierwszym miejscu zdecydowanie Asha/Yara. Kompletnie spiep .....li świetną kobiecą postać plus jednego z PoV-ów. Asha, pomimo, że "żelazny człowiek" i kapitan statku jest jednocześnie atrakcyjną kobietą, świadomą swojej atrakcyjności i kobiecości. A serialowa Yara? Z całym szacunkiem dla aktorki, to jakiś "babochłop". Do tego kompletnie niepotrzebna zmiana imienia. Po pierwsze, nie wiem komu miałaby się niby pomylić z Oshą, po drugie mogli ostatecznie zmienić imię Oshy, w końcu w sadze to nie jest postać pierwszoplanowa.
    Na drugim Stannis. Tutaj zgadzam się z autorem artykułu, kompletnie wypaczyli postać Staszka, serialowy i książkowy to dwaj różni ludzie.
    Na trzecim relacja Renly/Loras - plus przetrzebienie rodu Tyrellów. Zbyt wyeksponowany "łóżkowy aspekt", niepotrzebne wprowadzenie kolejnego kochanka. Serialowy Loras sprawia wrażenie gościa nie panującego nad hormonami, co się ma nijak do wersji książkowej. I znowu. moim zdaniem, ze szkodą dla postaci najmłodszego z synów Mace`a.
    Na czwartym "wybielenie" postaci Tyriona. I uprzedzając ewentualne zarzuty, uważam, że Dinklage jest świetny w swojej roli, Tyrion książkowy i serialowy, to jedna z moich ulubionych postaci, ale ... Brak mu (przynajmniej na razie) pewnej dwuznaczności oryginału, który przy całej dlań sympatii, nie był klasyczną pozytywną postacią.
    Dalej brak wspomnianych wizji Dany - duże uproszczenie, ze szkodą dla wymowy całości.
    Szóste to wątek Shae. Kompletnie tego nie rozumiem, być może powód tej zmiany wyjaśni się w sezonie czwartym.
    Dalej - kiepsko dobrany aktor do roli Mance`a Raydera (Hinds to świetny aktor, ale nie do tej roli).
    Reszta, jak na razie mi nie przeszkadza. Rozumiem, że muszą okroić niektóre wątki, są postacie, które siłą rzeczy "wypadną z gry", choć kryteria tego wyboru mogą być dla fanów sagi dyskusyjne. Podsumowując nic nie przebije oryginału, ale i tak dobrze, że ktoś porwał się na ekranizacje tak monumentalnego cyklu. Plus gdyby nie "Gra o tron" to pewnie nigdy nie przeczytałabym "Pieśni ognia i lodu". :)

    • fune fune

      Tak, największy plus serialu - odkrycie książek Martina :)
      Przy okazji odniosę się do tego, co mi wypadło w poprzednim poście.
      Yara/Asha - może dlatego, że jednak postać Ashy nie jest mi aż tak bliska jak Tobie, sama aktorka mi nie przeszkadza, a nawet bardziej pasuje mi taka wizja Ashy, a jej pierwsze sceny wybitnie mi się podobały. Jedynie do czego ja się zdecydowanie przyczepię, to zmiana imienia, to nie tylko sugerowanie, że widz to idiota (na szczęście Martin nie miał takich sentymentów), ale jak najbardziej się zgadzam, że jak już, to powinni raczej zmienić imię Oshy.
      Renly/Loras - absolutnie jestem na tak takiemu prowadzeniu tych postaci. Zaznaczam przy tym, że ogólnie rzecz biorąc nie przepadam za scenami męsko-męskimi, ani damsko-damskimi w serialach czy filmach (a lobby gejowskie strasznie mnie drażni) to jakoś w GoT mi to absolutnie nie przeszkadza, aż sama się sobie dziwię. Że już o momentach damsko-męskich nie wspomnę. Jakoś mi to tak pasuje do tego świata i dodaje mu prawdziwości, a ja chcę go całego, zanurzać się w nim, a po prostu tak się działo, a nawet pewnie i bardziej. Taka ze mnie trochę psychofanka :D
      O i właśnie zapomniałam o Shae. Chyba ktoś się w niej podczas czytania zakochał albo w samej aktorce... Absolutnie jestem na nie tej zmianie.

      • sts111 sts111
        brak oceny

        Mnie się pani Kekilli podoba :). Tzn. sama aktorka. Jeśli już musieli odstawić taki numer z Shae, to przynajmniej mam przyjemność natury estetycznej, czego niestety nie mogę powiedzieć o pani odtwarzającej postać hmmm Yary :((

        • fune fune

          Sama aktorka wizualnie mi również odpowiada, tylko to, jak ją prowadzą. A Yara w serialu mi się podoba też z tego powodu, że nie każdy jest bardzo urodziwy czy kobiecy, nawet Yigritte jest moim zdaniem o wiele ładniejsza niż powinna i dobrze, że wśród głównych postaci jest i taka, a nie tylko sama Brienne. No i nie uważam, żeby była znowu taka zła, to raczej kwestia ubioru i fryzury, tego całego zaniedbania, jak i sposobu bycia. Mi się bardziej tak Asha właśnie kojarzyła podczas czytania.
          O wiele bardziej nie podoba mi się to, co zrobili z Sansą. Skądinąd bardzo ładna aktorka, a od kiedy wylądowała w KP ma strasznie nietwarzowe suknie, zupełnie nie na jej figurę, jak i fryzura z reguły nie jest dla niej zbyt korzystna, i wygląda o wiele gorzej niż by mogła, a przecież Sansa Stark to jedna z największych westerowskich piękności.

          • sts111 sts111
            brak oceny

            Zgadzam się co do Sansy, można ją było nieco inaczej "zaaranżować". Pamiętam, że Matiiii kiedyś przetłumaczył jakiś artykuł, z którego wynikało, że fryzura Sansy ma symboliczne znaczenie, w sensie czesze się podobnie jak kobiety z rodu z którym aktualnie "trzyma" (czyli fryzura inspirowana uczesaniem Cersei bądź Margaery). Tak czy inaczej, osobiście nie jestem wielką entuzjastką Sophie Turner , acz mi nie przeszkadza.
            Co do Brienne, to kiedy zobaczyłam Gwendolyn Christie w oryginale, to byłam pod wrażeniem. Nie jest to klasyczna piękność (zresztą nie przepadam za takimi), ale ma niesamowicie oryginalną twarz i mi się po prostu podoba :).
            Natomiast co do Ashy, pomijając jej męski image, to była w sadze atrakcyjna kobieta. Wiele mogę powiedzieć o aktorce, ale nie to, że jest atrakcyjna i nie wiem co by z nią musieli zrobić, żebym zmieniła zdanie. Scenarzyści poszli tropem Ashy wojowniczki (przynajmniej jeśli chodzi o wygląd), a to bardzo upraszcza tę postać. Btw. na portalu ogienilod była świetna charakterystyka tej postaci (zresztą nie tylko jej). Ma wiele różnych niuansów i odcieni a oni wybrali najbardziej toporną wersję z możliwych :(

            • fune fune

              A propos to właśnie ja tu widzę zupełnie nowy typ kobiety wojowniczki, bo z reguły w serialach czy filmach były to kobiety bardzo atrakcyjne, a już na pewno seksowne, chociażby przez ciuszki. Jasne, że Twój argument, że w książce było inaczej, jest niepodważalny, tak że zdecydowane poparłabym też bardziej wizualnie podobną Ashę do pierwowzoru, gdyby takowa była. Ale tę zmianę akceptuję właśnie dlatego, że trochę nam się tu zmienia pewien archetyp kobiety wojowniczki i jak dla mnie fajnie. Niech te brzydsze też mają szansę ;) Ale wiem, dlaczego co do Yary jesteś na nie, jest to tak subiektywne, że pozostaje mi jedynie przyjąć, że tak po prostu masz :) Tak jak ja mam swoje różne takie :D

              • sts111 sts111
                brak oceny

                Co do archetypu pięknej wojowniczki a la Xena, to masz rację, w sensie jesteśmy karmieni takimi postaciami. Mnie chodzi raczej o to, że książkowa Asha ma bardzo dużo kobiecości i w gruncie rzeczy (co brzmi dziwnie) łagodności, jest jedną z tych kobiecych postaci, które, moim zdaniem, wyjątkowo udały się Martinowi. Może ewoluować w bardzo różnych kierunkach, a mam wrażenie, że scenarzyści odebrali jej tę możliwość. Wbrew pozorom, w popularnej literaturze nie ma wiele ciekawie zarysowanych kobiecych bohaterek, tym bardziej szlag mnie trafia, że kiedy już się taka trafiła, to została tak bardzo spłycona. Oglądając serial w ogóle nie zwróciłam uwagi na Yarę, ot jakaś laska w tle, dopiero kiedy zaczęłam czytać sagę, zaczęły mi się otwierać oczy i naprawdę się wki......łam. Zamiast odwalać jakieś idiotyzmy z Shae powinni się skupić na naprawdę przyszłościowych i ciekawych postaciach :(.
                Co do urody, jak wyżej napisałam, wolę aktorki oryginalne i charakterystyczne niż tradycyjne ślicznotki, choć oczywiście i takie są potrzebne, w końcu pięknych kobiet nie brakuje i w realu ;). Stąd mój sentyment do Gwendolyn/Brienne :))

                • fune fune

                  "Wbrew pozorom, w popularnej literaturze nie ma wiele ciekawie zarysowanych kobiecych bohaterek, tym bardziej szlag mnie trafia, że kiedy już się taka trafiła, to została tak bardzo spłycona. Oglądając serial w ogóle nie zwróciłam uwagi na Yarę, ot jakaś laska w tle, dopiero kiedy zaczęłam czytać sagę, zaczęły mi się otwierać oczy"

                  Fakt, że nie ma za wiele, a co do samej Ashy to ja nie miałam takiego odczucia, właściwie to zwróciłam na nią uwagę w związku z serialem. Postaram się spojrzeć na nią Twymi oczami, gdy zabiorę się za sagę drugi raz :) Co do Shae to pełna zgodna.

                  • sts111 sts111
                    brak oceny

                    Polecam Ci zapoznanie się (o ile tego nie zrobiłaś) z psychologicznymi portretami różnych postaci z sagi zrobionymi przez ludzi z portalu ogienilod (a zwłaszcza przez jedną laskę, jest naprawdę świetna). Poziom tych analiz wykracza zasadniczo ponad poziom film webu dlatego tym bardziej warto. Jest i Brienne i Cersei, Sansa, Arya, Cat, Asha i wiele innych. Sama spojrzałam zupełnie inaczej na niektóre zagadnienia. Plus dyskusja też przewyższa większość forumowych. Żałuje, że nie weszłam tam wcześniej, chętnie bym się włączyła, a teraz tu już mi się nie chce :)

              • matiiii matiiii
                ocena: 10

                "Tak jak ja mam swoje różne takie :D"
                Fetysze rlZ xD

                A propo: sts przypomniała mi, że muszę<xd> wyczekiwać fryzury Sansy w pewnym miejscu w drugiej połowie sezonu, bo szykuje się kolejna zmiana xP

                • fune fune

                  Co niektóre na pewno rlz :P
                  A w jakim to miejscu Sansy wyczekujesz tej fryzury? (taki oto subtelny dżołk z mej strony:P)

                  • matiiii matiiii
                    ocena: 10

                    No jak to:

                    SPOILER w raziu wu:

                    Przy boku Lysy co zrobi ze swoimi włosami xP

                    • fune fune

                      Ale ja pytałam w jakim miejscu samej Sansy ;) skoro wyczekujesz fryzury Sansy w pewnym miejscu, tom się zaciekawiła, w którym :P

                      • matiiii matiiii
                        ocena: 10

                        Chwytasz mnie za słówka, fune - akurat chodziło mi o miejscówkę, w której będzie znajdować się Sansa xP

                        • fune fune

                          Cóż, tak to brzmiało, że mi się nasunęło samoistnie :)

  • Zygfryd88 Zygfryd88

    Chciałem napisać swoją listę, ale tego nie zrobię, bo artykuł jest fantastyczny i całkowicie się pod nim podpisuję.

    Ale dodam jeszcze: brak bitwy o Pięść, brak retrospekcji, wycięcie Wieży Radości.

    • PieczykM PieczykM
      ocena: 9

      Napisz, jak będą odstępstwa od artykułu z chęcią przeczytam.

      Jeżeli wspominasz o retrospekcjach można wspomnieć o poderżnięciu gardła Aerysa, (pojedynek Roberta i Rhaegara też bym z chęcią zobaczył, ale to już zupełnie nierealne).

      • fune fune

        Bardzo, ale to bardzo, brakuje mi tych retrospekcji, tym bardziej, że przecież co niektóre zostały ponoć nakręcone.

        • MatiZ_3 MatiZ_3
          ocena: 9

          Nakręcono śmierć ojca i brata Neda. Nawet w trailerach są te sceny. Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś to wypuszczą.

          • fune fune

            Miałam nadzieję, że zrobią z nich chociaż dodatki na dvd.

            • matiiii matiiii
              ocena: 10

              Prawda, ja również : ( <choć dziwię się, że tego nie zrobili skoro i zostały nakręcone, i przedstawione w trailerze fragmenty..>

              • Zipox Zipox
                ocena: 10

                Przedstawili w trailerze 1 sezonu śmierć ojca i brata Neda?! :D

                • matiiii matiiii
                  ocena: 10

                  Nie całość, jak napisałem fragmenty da się wychwycić xd

                  • Zipox Zipox
                    ocena: 10

                    A możesz zarzucić linkiem do takiego trailera, bo nie mogę znaleźć :D

                    • matiiii matiiii
                      ocena: 10

                      Wątpię, że ktokolwiek jest lub gdziekolwiek teraz da się to obejrzeć
                      http://static2.wikia.nocookie.net/__cb20120518141810/gameoft...

                      • fune fune

                        Nie kumam, czemu pilnują tego jak oka w głowie.

                        • matiiii matiiii
                          ocena: 10

                          haha, do dzisiaj dręczy mnie pytanie, czemu nie wydali tego w dodatkach na dvd : (((

  • Kukowsky Kukowsky
    ocena: 8

    Filmweb blokuje chyba linki, gdzie jest coś z filmem w adresie. ;)

    Z Ashą/Yarą się częściowo zgadzam. Z czego najbardziej uderza mnie jedna rzecz - aktorka nie jest taka brzydka, internety pełne są zdjęć na których wygląda naprawdę korzystnie. Na babochłopa jest w serialu stylizowana. Dziwne zagranie, jednak liczę na to, że Yara się jeszcze rozkręci w następnym sezonie i trochę naprawiają jej kreację. Jest trochę tych irytujących zmian, nie mogłem opisać wszystkich. Dla odmiany spróbuję za jakiś czas opisać zmiany, które serialowi wyszły na dobre. Książka to książka, wiadomo. W serialu jednak na takim okrojeniu można czasem zyskać. Najbardziej irytują zmiany charakterów postaci, bo nawet nie wiadomo, czym one są motywowane. Przecież nie chodzi tu o budżet i czas antenowy.

    • sts111 sts111
      brak oceny

      Tak, mnie też irytują zmiany charakteru postaci. Nie wiem, może jest gdzieś dostępny jakiś wywiad czy wypowiedź scenarzystów w której uzasadniają tak daleko idącą ingerencję w materię powieści. Może chcieli odcisnąć własną "pieczęć autorską"? Jeśli tak, to w paru przypadkach polegli. A szkoda, bo mieli świetny materiał wyjściowy, wystarczyło po prostu trzymać się oryginału. Osobiście przeżyłam szok, kiedy w trakcie czytania sagi odsłaniał mi się zupełnie inny obraz choćby takiego Stannisa czy Ashy. A to zapewne nie koniec zmian.

      • Kukowsky Kukowsky
        ocena: 8

        Odnośnie Stannisa to chyba kiedyś trafiłem gdzieś na jakiś wywiad, gdzie Weiss albo Benioff mówił o tym, że Stannis to zły i zagubiony człowiek zmanipulowany dodatkowo przez Melisandre, który zrobi wszystko dla zdobycia tronu. Wywiad ten wybitnie pokazał, że twórcy Stannisa po prostu nie czują. Melisandre z resztą do końca też nie. Odnośnie zmiany charakteru Ashy to na nic nie natrafiłem w tym temacie. Zobaczymy, jak przedstawią Ashę w sezonie 4, bo wychodzi na to, że będzie miała nieksiążkowy wątek na Północy. ;)

        • sts111 sts111
          brak oceny

          Co za brednie wygadują :0. Kompletnie się "minęli" ze Stannisem. Ani on zły, ani zagubiony (no chyba, że w śniegach Północy ;)). Gość od początku wie czego chce - a chce zasiąść na żelaznym stołku "bo mu się należy" i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Kiedy chce, potrafi usadzić Mel i biedulka musi się podporządkować. Takoż i jego małżonka. Jest twardy, wytrzymały i konsekwentny w dążeniu do celu bez względu na koszty (w tym własne). Wszystko można nim powiedzieć, ale nie to, że jest pod "pantoflem" jakiejś kobiety (i tu kłaniają się rozważania wspomnianej Ashy na temat Stannisa;)). Normalnie, porażka w interpretacji postaci, co jest tym bardziej dziwne, że oni są w stałym kontakcie z Martinem. Gdybym pisała scenariusz i miała jakieś niejasności, po prostu przegadałabym sprawę z autorem, a nie piep...ła głupoty. Stannis to nie jest mój faworyt, ale szlag mnie trafia jak widzę tego serialowego mięczaka (choć aktor niczego sobie). Żeby tylko nie "minęli się" z Oberynem ...

        • Zygfryd88 Zygfryd88

          Kiedyś Martin powiedział, że ze wszystkich jego bohaterów to Stannis najbardziej przypomina herosa. [spoilery z książki] Mam nadzieję, że w VI tomie Stannis da popalić, już w V nie było chyba czytelnika, który nie trzymałby za niego kciuków, w końcu mierzył się z najpodlejszą rodzinką w sadze. A jeśli po zmiażdżeniu Boltonów Stannis będzie musiał stawić czoło np. zimie po upadku Muru, to będzie dopiero epickie. Panowie scenarzyści chyba złapią się za głowy, że będą musieli napisać taki scenariusz dla swojego ciapowatego króla :)

        • fune fune

          Ja pierdzielę, wszystko o Stannisie można powiedzieć, ale nie, że jest zły bądź zagubiony. A niby w czym ma być zagubiony oprócz śniegu? Ma swe poczucie sprawiedliwości, ale żeby zaraz zły? Ja może nie rwę włosów z głowy patrząc na Stannisa w serialu (bardziej drażni mnie chuć Melisandre), ale bez przesady. Oj, panowie coś nie wydają mi się za lotni czasami. Stannis wcale nie chce tronu, tylko po prostu musi, wszak każdy z nas ma swe obowiązki na swoją miarę. Chyba największa głupota, jaką słyszałam w związku z GoT.

          • Kukowsky Kukowsky
            ocena: 8

            Chuć Melisandre też wkurza, to racja. Z resztą - Stannis napalony byczek również. ;) Stannis w serialu sprawia wrażenie takiego zakompleksionego człowieczka, który nagle zaczął mieć prawo do tronu. Wyrywa się do palenia chłopca po tym jak jeden z uzurpatorów został zdradzony, na początku przyszłego sezonu zapewne spali przypadkowych ludzi dla pomyślności wiatrów. Widać w tym nibyzwiastunie i na zdjęciach, że jakieś potrójne ognisko na Smoczej Skale ma być. Miło byłoby, gdyby chociaż powiedzieli, że to osoby skazane za poważne zbrodnię, ale jak znam podejście panów, to się skończy na spaleniu innowierców. ;)

            Też mnie irytuje relacja Stannisa z żoną. Nigdy w książkach nie odniosłem wrażenia, że Stannis ma jakieś specjalnie parcie na syna, ot zrobił jedno dziecko z żoną, by przypieczętować małżeństwo i tyle. Potem alkowę Selyse omijał szerokim łukiem. Tutaj mamy jakiś żałosny wątek starania się o syna, marynowania płodów w słoikach itd. Przez to parcie nawet cień z pochwy Melisandre zwykł nazywać "synem". Ostro ich poniosło.

  • potas13 potas13
    ocena: 10

    Ja wymienię swoją dziesiątkę. Kolejność przypadkowa:

    1) Brak Jeyne Westerling i zastąpienie jej pielęgniarką z obcego kontynentu i obcej kultury. Pal licho motywy Robba, niech będzie, że się zakochał (wolę to niż wyrzuty sumienia spowodowane rozdziewiczeniem szlachcianki). Ale w zwykłej, umorusanej sanitariuszce? Można byłoby to jeszcze wybaczyć, gdyby nie te beznadziejne sceny umizgów, jak z taniego melodramatu.

    2) Brak zupy łasicowej. Najfajniejsza scena w wątku Aryi w drugim tomie wykastrowana.

    3) Dziwne intrygi w Qarthu. Pomysł z wykradnięciem smoków był ok, ale całe to wymordowanie Trzynastu przez klony Pyata, wyrżnięcie Dothraków w posiadłości Xaro, zdrada Doreah, no i to tułanie się Dany w towarzystwie Joraha i Kovarro po mieście, by na końcu odegrać się na pozbawionym straży nowym królu Qarthu, wygląda jak pomysły z taniego fantasy dla ubogich.

    4) Wydanie Gendry'ego przez BBC. Drużyna mimo braku Cytryna i Toma 7 Strun prezentowała się w pierwszej połowie III sezonu bardzo fajnie i interesująco, głównie dzięki świetnej kreacji Paula Kaye'a. Sam pomysł z połączeniem wątków Thorosa i Mel też miał potencjał. Ale wydanie Gendry'ego, który chciał do nich przystać, za dwa worki złota, to cios poniżej pasa, który psuje odbiór postaci Dondarriona i jego ekipy.

    5) Niejasna sytuacja ze spaleniem Winterfell i brak Ramsaya w drugim sezonie. Szkoda jednego z fajniejszych zwrotów akcji w "Starciu królów".

    6) Stannis klucha. O ile jestem w stanie bronić sposobu, w jaki poprowadzono tę postać w drugim sezonie (Stannis nie mówi złego słowa o Nedzie, tak jak książkowy, a wręcz przypomina wszystkim, że do końca był mu lojalny, bierze czynny udział w bitwie, a w scenie na statku w rozmowie z Davosem widać w nim dostojnego, charyzmatycznego przywódcę), o tyle w drugim D&D pogubili się kompletnie. Sądzę, że pomysł, by Stannis skazał Davosa na śmierć był podyktowany potrzebą podkręcenia dramaturgii w przedostatniej scenie 10. odcinka, by widz na serio, choćby na moment, zaniepokoił się losem Cebulowego Rycerza. Choć nie wykluczam też tego, że raczej antyprawicowi Weiss i Benioff (patrz: głowa G. W. Busha w "Fire and Blood", do której nawet się przyznali) chcieli poprzez postać Stannisa pokazać jak najgorsze cechy charakteryzujące, w ich mniemaniu, stereotypowego konserwatywnego polityka.

    7) Dziwki. Było parę fajnych scen z Ros, te z udziałem Tyriona, Theona i nawet fajnie wykorzystali ją w konflikcie między karłem a Cersei zamiast Chatayi/Alayayi (już nie pamiętam, która to była). Ale sceny w burdelu w s02e02 i wycieranie ust po skończonym fellatio naprawdę mogli zastąpić czymś o wiele ciekawszym.

    8) Jon Snow i Qhorin. Totalnie po macoszemu potraktowany wątek. Scena pojedynku Snow'a z Półrękim i "przejście" tego pierwszego na stronę Dzikich są pozbawione tego wydźwięku, jaki był w książce. Poza tym cały ten mrok, tajemniczość i niepokój, podkręcone przez warging i sny, które charakteryzowały rozdziały Jona w SK gdzieś uleciały. Islandia wygląda bardzo ładnie, ale mroźną, bezkresną Północ wyobrażałem sobie kompletnie inaczej. Do tego dochodzi kompletnie niezrozumiałe przemieszczanie się Ducha z jednego miejsca w drugie. Zwierzę sprawie wrażenie kompletnie zdezorientowanego.

    9) Brak bitew. Ta nad Zielonymi Widłami zakończyła się głupkowatym puknięciem Tyriona w głowę, Bitwy o Pięść nie pokazano, a zdobycie Yunkai jest zupełnie niezrozumiałe. Naprawdę zachodziłem w głowę, co tam się stało. A przecież czytałem książkę.

    10) Brak lub zmarginalizowanie niektórych ciekawych postaci: Silnego Belwasa, Rorge'a i Kąsacza, Florentów, chorążych Robba (Greatjon, Blackfish), Plamy, Freyów (no przydałby się choćby giermek Robba). Nie dla wszystkich starczyło miejsca i cięcia są zrozumiałe, ale jedna scena tu czy tam więcej różnicy aż takiej chyba by nie robiła. Wywaliłoby się jakieś dziwki i pierdzących Lannisterów i już byłoby lepiej.

    No, to teraz czekam na wątek zmian względem książki, które wyszły serialowi na dobre ;)

  • PieczykM PieczykM
    ocena: 9

    Fajna lista. I ja się dołączę :) (Być może to błahostki, ale mi przeszkadzały, a w artykule o nich nie wspomniano. Zaznaczę tylko, że nie spoileruję sobie serialu żadnymi trailerami i newsami, a będę narzekał na brak niektórych postaci, które jednak być może zostaną później wprowadzone.

    Bez numerków , toteż nie będę się rozpisywał.


    Małżeństwo Robba z Jeyne Westerling - w serialu zastąpiono ją Talisą. Nie wiem po co. Może ktoś mi wytłumaczy (redukcja obsady ? ). W każdym bądź razie utarto nosa fanom, którzy od kilku tat węszyli teorie o Jeyne oraz potencjalnym dziecku Króla Północy. Do tego sam pomysł. Król wychodzi za pielęgniarkę (wiem, że to szlachcianka, ale nie z Westeros). W książce chociaż go opatrywała, mogła być jakaś chemia. W serialu najwyraźniej Władca Północy musi się natrudzić, żeby ją "wyrwać".

    Nie było scen z Karlicą z Wysokiego Serca. Szkoda, ponieważ babuszka miała kilka bardzo ciekawych rzeczy do powiedzenia. Wydaje mi si, że zatrudnienie jednej babci i zagranie jednej sceny jest tańsze od tych wybryków…

    …. prostytutek z Podem. Kolejna zmiana której nie pojmuję. Po co z chłopaka, który w książce jest wręcz chory na nieśmiałość robić mistrza chędożenia ?

    Theon zabija ser Rodrika Cassela. Bardzo mi się ta zmiana nie podobała, zwłaszcza, że (punkt z artykułu) Ramsey’a wprowadzono potem.

    Arya jest taka super. Gniewna dziewczynka, wszyscy ją lubimy. Ok, ja też ją lubię , ale dlaczego w serialu jest świetną łuczniczką, przyciera nosa Branowi. W książce nie potrafi strzelać, nawet więcej, nie wypuszcza ani jednej strzały przez całą sagę.

    Daenerys nie spaliła włosów, Syrio nie był łysy a Jaime ich nie ściął.

    Szkoda, że nie pokuszono się o pokazanie Victariona w drugim sezonie, kiedy pożyczał bratankowi sternika.

    Baelish w obozie Renlyego Baratheona. Może i się czepiam, ale spodziewałem się, że Catelyn zareaguje znacznie ostrzej.

    Doreah i Xaro zamknięci w skarbcu.

    Czy tylko ja się zawiodłem, kiedy Jon Snow wszedł do namiotu Króla za Murem, w którym nie było Val ?

    Nokaut Tyriona w bitwie nad Zielonymi Widłami.

    Brak Silnego Belwasa (chociaż mam nadzieję, że się to zmieni).

    Orell żyje i ma się dobrze, tj. za długo ;)

    Serial robi z Edmure’a większą łajzę niż jest w rzeczywistości. Chodzi mi o pogrzeb Hostera i reakcję Blackfisha.

    Położnik Tarly widzi poród Goćdzik.

    Jorah w drodze do Ataporu nie całuje Daenerys.

    Pojedynek Jaimego z Dziewicą z Tarthu. Fatalny. I dlaczego Brienne robi ciągle takie dziwne miny oraz oczywiście jest za ładna ;)

    Najgorszy zgrzyt. Bitwa o Pięść Pierwszych Ludzi. Nie ma co komentować, bo nie ma tej sceny :\


    Mógłbym wynaleźć jeszcze kilkanaście, ale na chwilę obecną nie mogę sobie przypomnieć. Dla równowagi aby nie wyszło, że tylko narzekam. Kilka rzeczy, które w serialu wyszły lepiej ;)

    Rozstanie Eddarda i Jona na Królewskim Trakcie. Doskonałe, zabrakło mi czegoś takiego w książce.

    Gendry zastępuje Edrica Storma. Tak powinny wyglądać redukcje obsady. Z sensem.

    Rozmowa Catelyn i Talisy. Nie pamiętam dokładnie, ale chodzi mi o scenę kiedy Cat mówi o chorobie Jona.





    • potas13 potas13
      ocena: 10

      "Pojedynek Jaimego z Dziewicą z Tarthu. Fatalny. I dlaczego Brienne robi ciągle takie dziwne miny oraz oczywiście jest za ładna ;)"

      No bez przesady. Mówimy o odstępstwach w scenariuszu względem książki czy o realizacji poszczególnych scen? Pojedynek w książce był? Był. A pisanie o niezgodności z książką w oparciu o indywidualne postrzeganie gry aktorskiej (dziwne miny) czy też urody (Brienne jest za ładna) jest grubą przesadą i czepialstwem. Więcej nawet, tu nie ma żadnej niezgodności z książką.

      "Syrio nie był łysy"

      Mówimy o odstępstwach, który wyszły na minus, czy o jakichkolwiek, bo jeśli to drugie to wymieniać mogę w nieskończoność. W jaki sposób fryzura Syrio Forela ma stanowić wadę serialu? Czy pogorszyło to wątek relacji Aryi z nauczycielem tańca i odebrało aurę i charakter tej postaci? Jaki to w ogóle miało wpływ na cokolwiek?

      • PieczykM PieczykM
        ocena: 9

        Temat mówi o irytujących odstępstwach ogólnie, nie tylko w scenariuszu. Napisałem na samej górze, że będą błahostki, które mi przeszkadzają. Naprawdę wadzi mi scena z Brienne, znałem ją na pamięć i spodziewałem się więcej i lepiej a Syria przez tyle lat wyobrażałem sobie inaczej. Tak po prostu. Wiem, że cechy aparycji połowy aktorów nie pokrywają się z książkowymi, ale ta mi przeszkadzała najbardziej. Zgoda nie umieściłbym ich w moim top 10, ale nie chciałem się powtarzać po artykule. Poza tym to co mi przeszkadza nie musi Tobie, prawda ?

        • potas13 potas13
          ocena: 10

          No tak, ale ciężko zakwalifikować mimikę aktorki jako odstępstwo od książki. I czy inna choreografia walki niż w powieści jest aż takim odstępstwem, że należy je umieszczać obok wycięcia Jeyne Westerling i totalnej zmiany wątku Ramsay-Winterfell-Theon? Raczej pojedynek na moście wrzuciłbym do kategorii "kiepskie wykonanie" niż odstępstwo od książki.

          • PieczykM PieczykM
            ocena: 9

            Niech Ci będzie. Nie podobał mi się kiepsko wykonany pojedynek na moście .
            Tak na marginesie innych poważniejszych odstępstw ;)

    • Kukowsky Kukowsky
      ocena: 8

      Mogę Ci powiedzieć, że też pomyślałem o 2 z 3 wymienionych przez Ciebie zmian na lepsze. Jakiś czas temu pamiętam skrupulatnie kartkowałem 1 tom, bo chciałem znaleźć literacki pierwowzór pożegnania Neda i Jona. Dopiero po jakimś czasie ogarnąłem, że tę scenę wprowadzili jedynie twórcy. ;) Mam problem z jednoznacznym ocenieniem wątku Talysy. Z jednej strony to okrutne wypaczenie, z drugiej strony - rozumiem twórców, przez co nie uwzględniłem tej zmiany w dzisiejszej rozpisce. Wprowadzenie rodu Westerlingów wymagałoby następnych paru aktorów, poza tym - brak jest Lordów Północy, więc gdyby Robba zdradziła jeszcze żona, to zostałby on już frajerem do potęgi entej. ;)

      Też się staram trzymać głównie scenariusza, bo w kwestii realizacji scen też miałbym wiele do powiedzenia. Pojedynek Brienne i Jaimego jest spieprzony. I to solidnie. Zdałem sobie jednak sprawę, że jakbym miał brać pod uwagę odstępstwa tego typu, to musiałbym wybierać spośród 30 a nie 15 odstępstw. ;) Może kiedyś dla odmiany zrobię po prostu rozpiskę źle zrealizowanych scen. :D

      • PieczykM PieczykM
        ocena: 9

        Wiadomo, że z Talisą postąpiono tak, jak najwygodniej było scenarzystom.
        Do niedawna w ogóle nie przeszkadzały mi burdel sceny. "Dojrzały serial" pomyślałem sobie. W końcu jestem dorosły, po co się obruszać. Ros w serialu ? A niech sobie będzie, może będzie miała naprawdę duże znaczenie. Jednak zaufanie scenarzystom na kredyt nie opłaciło się. Wczoraj czytając ten artykuł w temacie tytułowym, plus wypisując swoje "punkty" dotarło do mnie (z opóźnieniem, ale zawsze :) ile rzeczy można było zrobić lepiej. I wcale nie przy większym budżecie. Zabrać wszystkie niepotrzebne cycki z trzech sezonów to pewnie dałoby się nawet bitwę o Pięść w miarę sensownie sklecić ;)

        Edit. Właśnie przeglądam stronkę z wypisanymi wszystkimi odstępstwami. Wow, w każdym odcinku są dziesiątki. Na szczęście są marginalne, w większości ;)

  • air87 air87
    ocena: 9

    po pierwszym sezonie najbardziej pedalstwo między renlym a lorasem. Książkowe postacie obie lubiłem i uważam że renlego spartolili kompletnie.Przecież w książce jest opisany jako odzwierciedlenie młodego Roberta. A więc potężnego i charyzmatycznego faceta. W filmie wygląda mi na zwykłą pipkę.
    A tak nawiasem mówiąc to wracając do książek - wielkie rozczarowanie po ostatnim tomie Taniec ze smokami 2... Jak dla mnie wyglądało to tak jakby w pewnym momencie odniechciało mu się pisać albo kontrakt gonił i trzeba było skończyć. Każdy tom jest bardzo dobry ale jako historia- zakończenie miała bardzo słabe.

  • matiiii matiiii
    ocena: 10

    "serialowców określają złośliwym mianem „nieskalanych”"
    Czego to człowiek się nie dowie nawet teraz.. xDXDXD

    Co do punktów z rankingu, wszystko imo:
    ad10. Detal, już większym minusem byłby kontrowersyjny zabieg z Jeyne/Talisa, tak więc dla mnie to nic nie znaczący szczegół.
    ad.9. hehe, ta zmiana akurat leży w moich ulubionych więc, niestety, w ogóle odpada w moim rankingu odstępstw względem książek. Poza tym uważam, że NIE DA się tych wizji przenieść poprawnie na obraz pokazywany na ekranie, po prostu nie da <wszystko miałoby być za mgłą?>. Scena z Dany, khalem Drogo i Rhaego jest jedną z moich naj-ulubionych zmian, a w zasadzie dodatków, do serialu. Scena z Dany w sali tronowej pokrytej śniegiem jest spokojnie najprostszym i minimalistycznym przekazem na dłuższą metę przyszłości Westeros i taka wizja w serialu mi odpowiadała.. i pewnie odpowiada dalej.
    ad.8. Odpada - w momencie, w którym przyjąłem sobie, że serial/e rządzi się swoimi prawami i - zwłaszcza - budżetem. takich zmian nie liczyłbym w swoich rankingach tego typu ani na plus, ani na minus : ) <ale w innych, np. kto powinien się ostać a kto nie itp.itd. to już inna baja>
    ad.7. +1.. ALE przykład co do zmiany z Cersei/Joff przy wymordowaniu bękartów Roberta akurat, wg mnie, słaby. Co do Shae, należę do osób które twierdzą, że jej wątek w serialu ulegnie zmianie względem książki i połączeniu z dalszym wątkiem Tyriona i "gdzie jest Tysha/Shae". Przyjdzie tak naprawdę ocenić ten przykład w zasadzie po następnym sezonie więc w sumie nie wiem, czemu ludzie pokuszają się o dawanie jej za przykład w tym momencie <zwłaszcza, że jest dość duża szansa, że jej watek ulegnie zmianie względem jej końcowego wątku z NM (choćby to, że D&D nie mają zamiaru kogoś ukatrupić)>
    ad.6. W sumie powiewało mi to .. xd
    ad.5. czytaj 'ad.8.', heh
    ad.4. To samo z późniejszym wprowadzeniem rodzeństwa Reedów.. i raz jeszcze zmiana, której na dłuższą metę bym się nie czepiał <zważywszy, że nie jestem AŻ tak wielkim fanem sagi>, natomiast początek sezonu 3 to jakby zamiana właśnie tego motywu z Winterfell z Fetorem aka Ramsay'em na motyw z ucieczką Theona i Ramsay'a, który podaje się za pomocnika/whatever, a później cała ucieczka kończy się tym, że Theon wraca do celi i Ramsay pokazuje swoje oblicze <pewnie miało to rekompensować brak Fetora/Ramsay'a w Winterfell w sezonie 2 i cały ten motyw "pomagiera" Theona, nie mniej zważywszy na rozbudowanie tego wątku w serialu <a w zasadzie tortur Theona> mogę śmiało powiedzieć, że.. zawsze coś : ) >
    ad.3. znów patrz ad.8. Tu już by pasował ranking: kto pasuje, a kto nie pasuje do swoich postaci etc.etc... W zasadzie tu nie ma zmiany, tu jest brak scen z książek <a i może wtedy Ciaran nie został by w ten sposób opisywany xD>.
    ad.2. +2
    ad.1. +3, zwłaszcza: "Twórcy wybitnie nie czują postaci Stannisa", zdecydowanie i "Wielka szkoda tego wszystkiego, bo trójkąt Melisandre-Stannis-Davos wypada bardzo dobrze pod względem aktorskim. Szkoda, że aktorom przyszło jednak grać do kiepskiego scenariusza." gdyż jest to w zasadzie fakt, aktorzy są świetni.

    Nie rozumiem też, co autor miał na myśli pisząc na końcu: "czy też grający w otwarte karty Littlefinger." - w którym momencie w serialu jest w zasadzie pokazane, że tak jest? Pierwsze moje zdziwko na samym końcu rankingu.

    Co do moich zmian lub odstępstw, to z pewnością wymienione już zupa łasicowa, Stannis Baratheon, Loras i jego zapędy PO stracie Renly'iego <zaliczam to raczej do szczegółów w książce <w sensie: brak kontaktów seksualnych albo my o tym nie wiemy>, ale w serialu o dziwo brakuje w tej chwili homoseksualistów i zrobiono co zrobiono w sezonie 3.. ogólnie nie brałbym to pod uwagę gdyby nie to, że odnoszę w tym przypadku wrażenie, ze zrobiono to.. 'na siłę'>, BRAK bitwy o Pięść Pierwszych Ludzi <nawet najgorszej i najkrótszej..>, i.. i w tej chwili podczas pisania nic mi nie przychodzi do głowy, najwyżej będę podpisywał się pod innymi <co do Ashy/Yary też nie lubiłem i nie lubię zmiany imienia - czemu niby komuś ma się Asha kojarzyć z Osha i odwrotnie? To tak, jakby twórcy serialu wychodzili z założenia, że same 'głupki' oglądają ten serial, ehh>.

    btw. czytając tutejsze posty odnoszę wrażenie, że wielu fanom papierowego wydania WIELE zmian przeszkadza, nawet najprostszych xP
    btw.2. jeśli powstanie ranking odwrotny do tego, też chętnie skomentuje <chyba mam więcej 'zmian'/dodatkowych scen w serialu które lubię aniżeli potocznie mówiąc przyczepianie się do tego w drugą stronę xD>

    • PieczykM PieczykM
      ocena: 9

      Od razu tak przeszkadza :P
      Zgoda wymieniłem sporo punktów, ale oceniam serial na 9 :) Mogę z nimi żyć, ale skoro miałem okazję trochę ponarzekać, to sobie pofolgowałem ;) No i wymieniłem kilka pozytywów :)

      • matiiii matiiii
        ocena: 10

        Ja tam lubię poczytać wypociny innych fanów sagi, zwłaszcza tych którzy umiejętnie operują wątkami z książek xP <swoja drogą dlatego też dodałem na końcu emotikonkę "xP" co by nie było, że piszę nie-wiadomo-jak-poważnie xD>

    • Zygfryd88 Zygfryd88

      Każdą wizję z Domu Nieśmiertelnych dałoby się przedstawić w serialu, co to za problem pokazać różę na śniegu, trupa na dziobie statku, marionetkowego smoka, nierzucającego cienia Stannisa (a jeśli to nie był Stannis, tu powinni skonsultować się z Martinem, pokazać po prostu nierzucającą cienia osobę w koronie, np od tyłu) i tak dalej.

      Co do Litllefingera to na przykład [SPOILERY]
      w książce o tym, że stoi za ucieczką Sansy, dowiedzieliśmy się już po fakcie, tu proponuję jej to już w II sezonie.

      • matiiii matiiii
        ocena: 10

        SPOILEEEERY

        Być może wymienione przez Ciebie wizje dałoby się przedstawić, ale w takim razie co z resztą wizji?

        - "W jednym pokoju piękna kobieta leżała naga na podłodze i obłaziło ją czterech maleńkich ludzików. Mieli spiczaste, szczurze twarzyczki oraz maleńkie, różowe rączki, tak jak sługa, który podał jej szklankę cienia wieczoru. Jeden z nich poruszał biodrami, wciśnięty między jej uda. Drugi rozszarpywał piersi, tarmosząc sutkę wilgotnymi czerwonymi ustami, gryząc ją i żując."
        Skoro to Westeros i 4 królów, to byłaby to zbyt oczywista wizja w postaci obrazu?

        - "Dalej natrafiła na ucztę trupów. Okrutnie pomordowani ucztujący leżeli na poprzewracanych krzesłach i porąbanych na kawałki stołach w kałużach krzepnącej krwi. Niektórzy z nich stracili kończyny, a nawet głowy. Odrąbane dłonie ściskały zakrwawione puchary, drewniane łyżki, pieczony drób i piętki chleba. Na tronie nad nimi siedział trup z głową wilka. Na głowie miał żelazną koronę, a w jednej ręce dzierżył baranią nogę, tak jak król mógłby trzymać berło. Jego oczy śledziły Dany z wyrazem niemego błagania."
        Krwawe Gody również.

        - ""trzy ognie musisz zapalić... jeden dla życia i jeden dla śmierci i jeden dla miłości... na trzech wierzchowcach musisz pojechać... na jednym do łoża i na jednym do strachu i na jednym do miłości... Trzy zdrady cię spotkają... jedna za krew i jedna za złoto i jedna z miłości..."
        Niektóre z tych już były, ale co z tymi, które nie były jeszcze u Dany?

        Np., te, w których interpretacją są Aerys i oblężenie KP czy Rhagear i Elia Martell i narodziny wybrańca w sumie mogłyby zostać przeniesione na ekran, nie powiem, bo owych aktorów/postaci raczej nie uświadczymy z braku retrospekcji.

        Z drugiej strony np. te wizje:
        - "W mroku zawirowały widma, obrazy barwy indygo. Viserys krzyczał, gdy płynne złoto spływało mu po policzkach i wypełniało usta. Wysoki lord o miedzianej skórze i srebrnozłotych włosach stał pod sztandarem z płonącym ogierem, a za plecami miał ogarnięte pożarem miasto. Rubiny tryskały niczym kropelki krwi z piersi umierającego księcia, który padł na kolana w wodzie i w ostatnim tchnieniu wypowiedział imię kobiety... matko smoków... córko śmierci..."
        - "Wizje nadchodziły coraz szybciej, jedna po drugiej, aż wreszcie odniosła wrażenie, że samo powietrze ożyło. W namiocie wirowały i tańczyły cienie, bezkostne i straszliwe. Mała dziewczynka biegła boso w stronę wielkiego domu o czerwonych drzwiach. Mirri Maz Duur wrzeszczała w płomieniach, a z jej czoła wypadał smok. Srebrzysty koń ciągnął za sobą nagie, zakrwawione zwłoki mężczyzny. Przez trawę wyższą od wojownika biegł biały lew. Pod Matką Gór, z wielkiego jeziora wychodził szereg nagich staruch, które klękały przed nią, dygocząc z zimna, i pochylały siwe głowy. Dziesięć tysięcy niewolników unosiło okrwawione dłonie, gdy przemykała obok nich na Srebrzystej z szybkością wichru. - Matko! - krzyczeli. - Matko, matko!"
        byłoby do pewnego momentu głupio jeszcze raz przedstawiać z wydarzeniami, które miały miejsce w serialu - to dopiero byłby zapychacz czasu. Nie, jednak dalej obstaje, że tego typu wizji jednak nie da się przenieść na ekran.. nawet doprecyzuje: nie wszystkie da się przenieść na ekran bo jednak niektóre można by było i to nawet bez większego problemu <oczywiście mogę powiedzieć, że się da, ale wiązało by się to od razu z doborem aktorów na któryś x sezon, co w moim mniemaniu jednak mija się z celem - niestety, to nie trylogia filmu który z pewnością powstanie i mamy wszystko zaklepane od początku do końca>.

        Co do LFa, jak dla mnie słaby przykład - to była tylko propozycja, Sansa nie skorzystała, koniec tematu . Przecież prawdziwa ucieczka przed nami i skąd widz ma wiedzieć, że to LF będzie za tym stał aż do momentu spotkania Sansy z LF na statku?

        • Zygfryd88 Zygfryd88

          1 - kobieta i ludzki - przecież efekty specjalne czynią cuda, a te istotki miały szczurze twarze, dlaczego to miałaby być oczywista aluzja? przecież nie daliby tam Robba czy Stannisa, tylko taką creepy scenę rodem z książki

          2 - uczta nie musiałaby przypominać tę z Bliźniaków, kolejna wizja jak z horroru, trupy i człowiek z głową wilka

          3 - przepowiednie, ale co z nimi? Nie rozumiem. Wystarczy, by je wypowiedziano. Z czasem się spełnią w serialu.

          4 - kolejne wizje, część to po prostu sceny, które już były w serialu (wystarczy je zmontować), żadna z nich nie jest niemożliwa do ukazania, najwięcej problemów sprawiłyby 2 sceny, w których Dany bierze udział, i które będą w przyszłych sezonach (względem drugiego) - wyzwolenie niewolników i staruchy - jednak dla zdolnego filmowca to również nie jest problem, w przyszłości sceny te uczyniliby na wzór tych z wizji, nikt też nie oczekuje, że wizje te będą w 100% tak wyglądały jak przyszłość; co do Aerysa, Rhaegara, Elii i innych postaci, to już najwyższy czas, by zmierzyli się z retrospekcjami, by najęli jakiś aktorów i pokazali tych bohaterów (wiem, że w I sezonie nakręcili scenę z Aerysem i Brandonem, lecz została wycięta)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: