TeamBash czy TeamFrancis?

Jesteście w TeamBash czy TeamFrancis? Ja osobiście preferuję Francisa z nie wiadomo jakich
powodów. Na początku wydawał się być dupkiem, ale teraz chętnie sama bym go wzięła do domu
:>

11
  • zdecydowanie TeamBash <3

  • Zdecydowanie TeamFrancis!! Uwielbiam go od samego początku, mimo, że jego zachowanie pozostawiało momentami wiele do życzenia. <3

  • TeamBash - bo zdecydowanie wolę jako postać Sebastiana. Wiem jednak, że Mary kocha Franciszka dlatego ich sceny bardzo miło się też ogląda:D Ogółem nie jest tak jak w TVD - gdzie jedną parę kocham a drugiej nienawidzę. Tu lubię obie i wszystkie sceny mogę oglądać czy to Mary+Bash czy z +Francis.

    • a której pary nienawidzisz w TVD? :D

      • zaraz mnie pewnie zjedziesz - nie trawię Deleny, nie cierpię ich razem.
        Don't get me wrong - uwielbiam Damona, Elene lubiłam (1-3 sezon) ale teraz dla mnie to zupełnie inna postać, a Damon przy niej to klucha nic nie robiąca w serialu. No po prostu nie znosze ich razem i to się już pewnie nie zmieni :P

        • Pytałam z ciekawości i na pewno Cię nie zjadę :) co więcej, powiem Ci, że mam bardzo podobne odczucia, przy czym jak nigdy jakoś szczególnie nie przepadałam za Eleną. A co Damona i ciepłej kluchy - zgadzam się w 100% - kiedyś był taki z pazurem, fakt że zawsze wolałam Stefana, ale Damona też lubiłam właśnie za ten jego pazurek, potem nastała era ciepłej kluchy, a teraz znów próbują zrobić z niego potwora z uczuciami, niestety w moim mniemaniu wychodzi im to jakoś karykaturalnie...

          • no nie wierzyłam, że spotkam fankę Stefana:D naprawdę sądziłam, że mnie zjedziesz bo nie lubię Deleny - takich fanów spotkałam, co widzieli tylko tę parę a "Stelena ble", a odkąd Delena jest razem - to nawet coraz mniej tych delenowców się zrobiło:D
            Co do Stefana - wolisz go z Eleną, Katherine czy może Caroline? :) miło, że fankę Paula spotkałam w Reign :)

            • Ogólnie lubię Stelenę, choć jak już wspominałam, za samą Eleną nie przepadam jakoś szczególnie i mnie denerwuje. Jakoż iż uwielbiam Kath to jej wątek ze Stefanem cieszy mnie najbardziej. Co do Caroline to tylko i wyłącznie przyjaźń miedzy nimi i nic więcej. Dream boyfriend dla Caroline to wg Klaus i taką parę chętnie bym zobaczyła :) a jakie są Twoje preferencje?

              • no nie wierzę :D Stelena/Steferine. Za Steleną byłam od zawsze - myślę, że już tak mam że kibicuję parze, która pierwsza mi się spodobała w pierwszych odcinkach - w tym przypadku to Stelena. Elena jednak jest dla mnie inną osobą niż 1,2,3 sezon - przez co nie cierpię oglądać jej scen - chyba, że są ze Stefanem. Jeśli chodzi o Steferine to uwielbiam od zawsze Katherine, wiem, że ona kocha Stefana - nie Damona, zawsze to powtarzała, wiem, że mogłaby się dla niego zmienić - tylko, że po ostatnim odcinku widać, że Stefan nie czuje do niej tego samego. Słowa Kath "jedna noc. Cała wieczność. Nigdy nie spojrzysz na mnie tak jak na Elene, prawda?" -coś w ten deseń. I ma racje, może i ona go kocha - jednak on zawsze będzie kochał Elene. + Caroline i Stefan tylko przyjaciele, tak i mam nadzieje, że nie będzie żadnych wątków miłosnych tej dwójki.
                Co do mojego "no nie wierzę" - z miniaturki mojej świadczy, że Klausa uwielbiam:) I dalej wierzę, że albo Klaus wróci do TVD, albo Car przepiszą do TO i moja ukochana para będzie razem :D

    • Dokładnie podbijam pytanie :D tym bardziej, że teraz trochę się w Wampirandli pogmatwało (zresztą jak zwykle ;)
      Wracając do tematu wątku to mam mega dylemat i w sumie to wszystko mi jedno, bo serial jest mega wciągający
      i chyba, nawet jeszcze ciekawiej by się zrobiło, gdyby Mary "skakała z kwiatka na kwiatek" , bo obydwa miód, malinki :P
      A co należy się dziewczynie :D

  • TeamFrancis
    Franek świetnie się zapowiadał. Trochę go później rozmymlali, ale myślę że jeszcze pokaże na co go stać.
    Bash jest jakiś taki mdły... i ma obrzydliwą grzywę ;)

  • Shipuje wszystkich :D Miło widzieć Frncisa i Mary razem, ale pomimo wszystko chyba jestem bardziej za Bashem. No kurde chłopak ma coś w tych swoich oczach :D

  • Widziałam dopiero jeden odcinek, ale zdecydowanie TeamBash :)

    • Ja jestem 100 % team Francis, pokochałam ich od samego początku i będę kochała do samego końca ! <3
      Bash nie jest jakiś zły, chociaż denerwuje mnie w niektórych momentach. ( zrzucenie z zimną krwią tego faceta w przepaść )
      Kochałam ich obu w pierwszym odcinku i byłam rozdarta pomiędzy TeamFrancis a TeamBash ale teraz mogę powiedzieć zdecydowanie i z dumą, że TeamFrancis ! :D <33

      • pilot mozna traktowac inaczej, bo byl krecony duzo wczesniej niz pozostale odcinki, i dlatego jest tyle scen z bashem..... mieli sprawdzic czy sie serial przyjmie i chyba specialnie naprowadzali na trojkat:)

        zreszta wyciekl scenarusz 1 odcinka i wiele scen jest powycinanych ostatecznie

      • Jak Francis pojawia się na ekranie, to przewijam najczęściej. Szlaja się taki po pałacu, zarzuca włosami i ględzi. Wiadomo, że Mary za niego wyjdzie, ale historia na szczęście zdradza datę jego śmierci :))) Chociaż wolałabym, żeby scenarzyści nie trzymali się ściśle książek historycznych, bo zakończenie serialu musiałoby być niesamowicie smutne.

  • Tak bardzo francis :D osobiście nie wiem, gdzie jest chemia bxm, ale to chyba kwestia mojego chorobliwego uwielbienia do blondynów xD

  • Zdecydowanie TeamBash! I to pomimo tego, że to przegrana sprawa, bo wiadomo, że ostatecznie wyjdzie za delfina - Franciszka II. Moim zdaniem Bash jest znacznie ciekawszą i bardziej złożoną postacią, z kolei Franciszek jest zwyczajnie jednowymiarowym rozpieszczonym bachorem - nic ciekawego [;

    • Haha w końcu to przyszły król, z założenia ma mieć wszystko co chce i każdy musi się mu podporządkować. Co więcej Bash zachowuje się zbyt 'luzacko', za takie 'podchody' do przyszłej królowej w rzeczywistości dawno mógłby już stracic życie.No ale to serial, zobaczymy co bedzie dalej :P

      • Wiem. Ale nie zmienia to tego, że jest nieciekawą postacią. Franciszek to ładna buzia, tytuł delfina oraz miłość do Marii. Nic więcej. I ogólnie dostał wszystko na srebrnej tacy a i tak mu mało, bo jest zazdrosny o wolność braciszka... Nie potrafi docenić tego, co dostał od losu. Typowy rozpuszczony bachor.

        "Co więcej Bash zachowuje się zbyt 'luzacko', za takie 'podchody' do przyszłej królowej w rzeczywistości dawno mógłby już stracic życie.No ale to serial, zobaczymy co bedzie dalej :P"

        Niby racja, ale nie do końca, bo raz, że jest ulubieńcem króla, a dwa, że do niczego nie doszło, zaledwie do jednego pocałunku, ale i na to brak świadków. Poza tym serial ma niewiele wspólnego z realiami historycznymi...

        • Chyba jesteś niepoważna. Rozpieszczony? Serio? To słowo jest absurdalne jeżeli określamy króla! Ma ograniczoną władze przez tatuśka(który też jest komiczną postacia, gdyz pozwala na obelgi nałożnicy w sosunku do siebie) ale jest w królestwie jest zaraz po nim. Franca można scharakteryzować o wiele dokładniej, za to Basha bylo stosunkowo bardzo mało i jest on strasznie nijaki. Wie o tym, ze Maria jest zareczona a odjeżdża z nią na oczach brata, baaa - przyszłego króla Francji który moglby z nim zrobić w przyszlosci co by tylko zapragnął. I nie byłaby to kwestia rozpieszczenia a rangii jaką dostał od Boga. Dla mnie Francis jest zbyt pobłażliwy i to jedyne co moge mu zarzucic:)

          'Niby racja, ale nie do końca, bo raz, że jest ulubieńcem króla, a dwa, że do niczego nie doszło, zaledwie do jednego pocałunku, ale i na to brak świadków' - ulubieniec, nie równa się przyszły król :) Chyba sobie żąrtujesz, że pocałunek odbyl się bez świadków, Francis to widział! A on zaraz po osobie króla jest w królestwie najważniejszy :)

          Zgadzam się ze serialm ma malo wspólnego z realiami historycznymi ale na Boga, król to król, a nie jakiś rozwydrzony dzieciak..Króla się wynosi ponad te wszystkie określenia,Polecam 'Dynastie Tudorów' - tam dokładnie jest poazane jaki szacunek powinni okazywać inni dla nastepcy tronu

          • Ok. Jest delfinem, i co z tego? Nie ma to znaczenia, jego zachowanie jest efektem jego pozycji, ale nie zmienia to odbioru jego zachowania, i tego, że jest nijaki... Henryk VIII Tudor również zasiadł na tronie w młodym wieku, ale nie przeszkodziło to twórcą w ukazaniu młodego króla w sposób godny, a nie jako rozpieszczonego dzieciaka. Inna sprawa, że z historycznego punktu widzenia powinien być dzieckiem, i wtedy jego styl bycia byłby adekwatny... I owszem, w przyszłości będzie mógł wszystko, ale nie dzisiaj, w końcu Katarzynie też nie podoba się obecność Diany i Basha, ale znajdują się oni poza jej zasięgiem.

            Ale co masz do postaci Henryka II Walezjusza, o którą konkretnie sytuacje ci chodzi? Diane de Poitiers jest miłością jego życia, poznał ją w wieku 15 lat, gdy był jeszcze delfinem, zatem nie dziwi jej bezpośredniość... Z kolei Kenna należy do dworu Marii, zatem nie może z nią nic zrobić - odesłać etc -, bo nie leży to w jego gestii.

            • Jak to nie ma znaczenia czy jest Delfinem czy nie?:D Wtf? Właśnie to wszystko tłumaczy. Nastepca tronu ma mieć wszystko czego sobie tylko zapragnie! W czym wedlug ciebie przejawia się jego rozpieszczenie(słowo, które jak pisałam, jest absurdalne w tej sytuacji)?
              Młodego Tudora pokazali według Ciebie w sposób godny? Ukazali go jako szczeniackiego pewniaka siebie, rozpieszonego młodzieńca, który tylko podrywał dworki...
              Jeżeli chodzi o Henia to z Kenną mógłby zrobić co tylko mu się podoba i nikt w Szkocji by się tym nie przejmował :) Na prawde uważasz ze dworska dziewka jest ważniejsza od króla Francji? Według mnie, kreacja Henryka II jest strasznie strachilwa i łagodna oraz niczym nie przypomina Tudora( który mówiąc krótko zachowywal się jak prawdziwy król), gdy ten był w jego wieku...

              • Osobiście jestem wielką fanką Francis'a, uwielbiam go po prostu, ale twój przedmówca ma niestety trochę racji. Francis nie jest krystaliczną postacią, ma wiele wad, między innymi to, że momentami zachowuje się jak rozkapryszony gówniarz. Ma wszystko podane jak na tacy a i tak mu mało, w stosunku do Mary początkowo zachowywał się jak ostatni palant i wychodził z założenia, że ona nie ma nic do powiedzenia bo to ON to rządzi. Później się zakochał, zachowywał się szlachetnie, ale to nie zaciera jego poprzednich błędów :)
                Co do Henryka i Kenny to moim zdaniem nie ma on prawa robić z Kenną co mu się żywnie podoba, gdyż jest ona dwórką królowej Szkocji, która jakby nie patrzeć w tym temacie ma jednak coś do powiedzenia

                + Proszę was, nie porównujcie Reign to Dynastii Tudorów, gdyż są to dwa zupełnie inne seriale :)

                • Widze, że skracasz mi serial, ale to niepotrzebne - oglądałam go ;) To oczywiste, że Franciszek borykał się z jakimiś problemami, pytaniami ale bez tego byłoby nudno. Jednak trzymam się tego, ze rozpieszczenie ma się nijak do przyszłego króla :)


                  Myśle, ze nikt w Szkocji nie wypowiedziałby wojny z powodu dwórki, badzmy poważni:)

              • Tłumaczy, ale nie zmienia odbioru jego osoby, bo to, że jest delfinem nie powoduje, że nagle jego zachowanie staje się urocze... Z kolei jego rozpieszczenie przejawia się we wszystkim, począwszy od tego, że mimo że ma wszystko, to i tak ciągle użala się nad sobą, że ma obowiązki, albo, że nie ma tyle wolności, co jego braciszek... Albo brakiem zdecydowania, najpierw mówi, że państwo jest najważniejsze, by chwile później kierować się sercem i nie zważać na interesy państwa, by następną chwilę później znów twierdzić, że to racja stanu jest najważniejsza, i tak w kółko - mógłby się zdecydować.

                Tudor korzystał z przywilejów. Może i ich nadużywał. Ale było widać, że jest następcą tronu, tudzież, wywodzi się z bogatego i szlachetnego rodu. A Franciszek, no cóż...

                Ok. Henryk mógłby być trochę bardziej zdecydowany w kontaktach z płcią piękną, a przynajmniej nie wdawać się w zbędne dyskusje, ale, z drugiej strony to nie koniec świata, szczególnie że to cena przyjętej konwencji - uwspółcześniania na siłę historii.

                • Z tego co kojarze to Franc narzekał tylko w 1 odcinku :) Nie napisałam, ze jego zachowanie jest urocze, po prostu król nie może być rozpieszczony, on z założenia ma miec wszystko czego zapragnie.. Myśle, że dla niego bylo to jasne - na 1 miejscu była ojczyzna, nie wiedział, że się zakocha... Niestety nie mógł się zdecydować, bo nie mógł sie wyprzeć władzy :) Proste...

                  Tak, Tudor korzystał z przywilejów, dlaczego wiec narzekamy na Franca, że to robi?
                  Po czym było widać, że Tudor jest nastepca tronu i czego w tej wizualnej definicji przyszłego króla brakuje Franciszkowi?

                  Rozumiem, że to wizja troche zaczerpnieta z nowoczesności, ale to nei zmienia faktu, ze jest to bardzo irytujące:)

    • TeamBash to jedyna opcja :) Niby wiadomo, że Mary wyjdzie za Franciszka, ale znany jest fakt, że nie potrwa to małżeństwo długo. A wtedy scenarzyści mogą poszaleć z fikcją. Wiem jedno, jeśli Bash umrze albo zostanie definitywnie odtrącony (albo się zbiesi całkowicie) to ten serial przestaje dla mnie istnieć.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: