Drugie dno w fabule i świecie

Jeśli obejrzeliście wszystkie odcinki, mogliście dostrzec w wielu różne relikty dzisiejszych czasów - samochody, budynki, itp. Sam opening do serialu zaczyna się martwą scenerią zniszczonego telewizora, szkieletów i bomb atomowych. Zainteresowało mnie to i po krótkich poszukiwaniach znalazłem odpowiedź - świat "Ooo" przedstawiony w Adventure Time to post-apokaliptyczna Ziemia.
Ludzkość wyginęła, Finn jest jej jedynym znanym przedstawicielem, a ci, którzy przeżyli, przebyli różnorakie mutacje (chociażby wyrosły im skrzela). Teraz zaczyna się troche spoilerów, więc jeśli ktoś nie chce sobie zepsuć zabawy niech lepiej pominie następny akapit.

Istnieją obecnie 2 odcinki w których ten temat jest najlepiej poruszony - kiedy Finn i Jake dostali się do pamięci Marceline, która będąc dziewczynką żyła jeszcze w czasach Mushroom War (tak nazwano tą wojnę, pewnie przez fakt, że bomby atomowe tworzą charakterystyczny wybuch w kształcie grzyba), gdzie możemy zobaczyć świat nie tak odmienny od naszego, tyle że zniszczonego wojną. Inny odcinek to holiday special, kiedy dowiadujemy się o przeszłości Ice King'a, tego, że był człowiekiem, a znaną już koronę kupił od nie pamiętam kogo w północnej Skandynawii. Widzimy wtedy też, jak za oknem pojawia się śnieg przysypujący wszystko - tutaj można to interpretować dwojako, albo moc korony, albo nuklearną zimę, jakkolwiek, to prawdopodobnie powstanie królestwa lodu.
Także fakt iż, nie pamiętam w którym odcinku, zostaje pokazana nasza planeta z "wygryzionym" kawałkiem sugeruje o wielkich zniszczeniach dokonanych za czasów wojny.

Być może odkryłem Amerykę, ale dla mnie to naprawdę ciekawy temat. Od kiedy zdałem sobie z tego wszystkiego sprawę, zacząłem inaczej postrzegać historię i akcję w Adventure Time. Bardziej... dojrzale. Wydaje mi się, że pod przykrywką absurdalnego (choć muszę przyznać naprawdę dobrego i zabawnego, zwłaszcza w angielskiej wersji, nigdy nie oglądam żadnych zdubbingowanych filmów bo wiem, że podkładający głos nie mają za grosz talentu, a angielski humor słowny jest świetny, ale nieprzetłumaczalny na inne języki) humoru jest coś więcej, coś czego dzieci nie dostrzegą, ale trochę starsi się tym zainteresują.

43
  • Bardzo ciekawe jest to o czym piszesz, też zwróciłem na to uwagę, ale nie wgłębiałem się w to aż tak. Duży plus za porównanie Mushroom War do wojny atomowej, kompletnie mi to umknęło :) Jeśli mogę dorzucić coś od siebie: miejsce, w którym żyli ludzie ze skrzelami gdy Jake i Finn pierwszy raz się na nich natknęli, wygląda zupełnie jak schron, być może właśnie schron atomowy. Mam nadzieję, że znajdą się osoby, które też zainteresują się tym tematem i wpiszą tu własne spostrzeżenia. Pozdrawiam :)

    • Pendleton oficjalnie potwierdził że jest to post-apo ziemia

    • W ogóle całość wygląda jak inspirowana Fallout, oczywiście w stopniu który pozwala ją zakwalifikować do programów dla dzieci :p

      Zastanawia mnie tylko, czemu tak mało dowiadujemy się właśnie o przeszłości świata. Marceline ma ponad 1000 lat, a będąc dziewczynką żyła w czasach tej wojny (notabene nie miała jeszcze śladów ukłuć na szyi), co pozwala nam domniemywać że Mushroom War odbywał się właśnie coś koło tego przedziału czasowego, wyjaśniałoby to też zdatność powierzchni do życia. Na świecie drastycznie podniósł się poziom wód (co wiemy np. z odcinka kiedy Finn pokonywał lęk przed oceanem) - globalne ocieplenie/skutek wojny. Nie jestem pewien co myśleć o losie ludzkości. W odcinku kiedy Jake miał poznać rodziców Lady Rainicorn, na widok Finna mówili "ludzie? myśleliśmy, że wymarli". Finn był pozostawiony w lesie w okresie niemowlęcym, gdzie znaleźli go rodzice Jake'a i przygarnęli. Fabularnie z końcem 3 sezonu ma 14 lat, więc wygląda na to, że mimo wszystko na świecie wciąż żyją jacyś ludzie, i to w pobliżu - moim typem na jego matkę byłaby Susan Strong (nawet kolor włosów pasuje), ale to tylko moje głośne myśli ;p

      • Jeśli chodzi o rodziców Finna, to po specjalnym odcinku świątecznym zacząłem zastanawiać się, czy jego ojcem nie jest przypadkiem Lodowy Król - na razie jest to jedyny stu procentowy przedstawiciel gatunku ludzkiego występujący w serii (oczywiście oprócz samego Finna). Susan Strong naturalnie też wzbudziła moje zainteresowanie, jestem ciekawy jak (i czy w ogóle) będzie rozwijany ten wątek.
        Z innej beczki: oglądając dzisiaj odcinek Thank You zauważyłem na samym początku ślimaka na gałęzi. Jak wiemy w ciele ślimaka jest uwięziony (?) został Lich King. Wydaje mi się, że w innych odcinkach też widziałem w różnych scenach owego ślimaka i jestem zaciekawiony, czy jest to podobny zabieg, jakim w South Park była sylwetka kosmity ukryta w każdym odcinku.

        • No proszę, temat ślimaka wyjaśniony, kto by pomyślał, że wystarczy trochę pogooglować ;)

          • Tak - ślimak chyba pojawiał się w każdym odcinku, ale jego obecność została podkreślona w odcinku z Lich'em :)
            w ogóle, wszystkie informacje zebrane w jednym miejscu są na adventuretime wikia - tylko, że w języku angielskim, ale nie powinno być problemu ze zrozumieniem :) w każdym razie służę pomocą w ewentualnym tłumaczeniu czy odpowiedzi na pytania związane z serialem ;p | biorąc pod uwagę niezwykłe zdolności obcowania z kobietami, wątpię czy Ice King mógłby być ojcem Finna, choć masz rację, że jest jedynym znanym człowiekiem-mężczyzną. Nie zapominajmy tylko, że swoją ludzką postać, kiedy jeszcze miał *normalną* świadomość, stracił dawno dawno temu, chyba w trakcie Mushroom War. Mam nadzieję że w 4 sezonie dowiemy się więcej o przeszłości Ooo i bohaterów!

            • szczerze Powiem ci Go na Yt tam o Info Na Temat Ooo i to sam Lich Jest Ojcem Fina Co Jest Faktem Matke Juz znamy Teraz Ojciec To sam Lichking A Wizerunek Taki jest ze Wzgledu na Wybuch Bomby Atomowej albo Nuklearnej Kto jak Woli Po Prawej Ojciec Marceline A po Lewej Simon A na Srodku Sam Ojciec Fina LICH KING ! wiec Polecam Zaglebic Sie w Youtube Bo To Daje Dużo Do Myślenia I Zapewne Zastanowicie Sie co jeszcze Pomoze Na Pomoc Biegnie Google Grafika :D Wiec Na Serio Dyskusja Na Ten Temat Sie Rozwija Z Serdecznoscia Pozdrawiam

        • ślimak pojawia się w wielu odcinkach np odc 26 scena z kleikiem gdy fin mówi:"Nie zrozum, pomagam wam bez użycia siły." Ślimak jest za wiaderkiem z kleikiem. Nie ma tego nawet na wiki angielskiej http://adventuretime.wikia.com/wiki/Snail

    • Ciekawe rzeczy można zobaczyć w siedzibie Lich Kinga która jest po prostu tunelem metra.Można tam zobaczyć wraki pociągów a tak że zwrócić uwagę na szkielety z którymi walczy Finn.Strzępki ubrań wyglądają jak ciuchy ludzi z przed wojny.Czyli to po prostu zbiorowa mogiła.

  • W 4 sezonie pojawi się odcinek o przeszłości Marceline, co prawie na pewno da nam więcej wskazówek nt. świata *krótko* po wojnie :)

  • Mój mózg eksplodował.

  • Trzeba przyznać,że to najbardziej oryginalna kreskówka ostatnich lat. Na początku myślałem,że to kolejny badziew w pokroju "Cowdera" czy "Flapjacka", które skupiają się tylko na bezmyślnym, absurdalnym humorze. Tutaj również mamy do czynienia z czystym absurdem, jednak jest on znacznie bardziej "wyrafinowany", sprawiający większą frajdę dorosłemu odbiorcy. Jeszcze dochodzi motyw z "wojną nuklearną". Normalnie padłem jak przeczytałem o tym nawiązaniu oraz że twórcy postanowili tak poważną tematykę wpleść w opowiedzianą historię.

  • OK, zmobilizowałem się i przetłumaczyłem zebrane spekulacje i fakty na Adventure Time Wiki nt. Mushroom War i
    ogólnie tematu przeszłości świata. Pozwoliłem sobie dodawać własne komentarze będące czasem opiniami w nawiasach
    kwadratowych.

    "Pierwsze wspomienie wojny pojawia się w odcinku "Video Makers", kiedy Finn i Jake odkrywają rządowe ostrzeżenie o
    naruszeniu praw autorskich przed filmami które oglądają w swoim klubie filmowym. Pomimo, że cywilizacja która
    stworzyła te ostrzeżenia od dawna nie istniała (i że filmy kupowane dla domowego użytku generalnie są chronione poza
    użytkiem prywatnym, czym jest trzymanie ich w domu), postanawiają przestrzegać tej zasady by nie złamać prawa.

    O dziwo, świat Ooo zawiera urządzenia technologiczne znacznie bardziej zaawansowane niż te które istnieją dzisiaj,
    takie jak Uniwersalne Translatory czy Holograficzne Gazety. Nie jest wiadome czy są one oparte na technologii
    przedwojennej czy niedawnym wynalezieniu.

    Nie jest wiadome kiedy Mushroom War miała miejsce. W odcinku "Her Parents" jest powiedziane że Rainicorn-Dog Wars
    trwały "tysiące lat". Jednakże, nie mówi to kiedy Great Mushroom War się rozpoczęła, przecież Mushroom War działa
    się w Ooo, a Rainicorn-Dog Wars działy się w Kryształowej Rzeczywistości. Albo Jake przedramatyzował i miał po
    prostu na myśli "bardzo dawno temu". W tym samym odcinku, ojciec Lady Rainicorn, Bob Rainicorn, powiedział że myślał
    iż ludzie wyginęli.
    W odcinku "Memory of a Memory", Marceline jako mała dziewczynka pojawia się w post-apokaliptycznym otoczeniu. W tej
    scenie, płonące miasto sugeruje że Mushroom War rozpoczęła się niedawno, jednakże rośliny rosnące w zniszczonym domu
    świadczą o upłynięciu jakiegoś czasu od klęski, ale podczas testów broni nuklearnej zauważono że radiacja
    przyspiesza rozrost roślin i dni po bombardowaniu kwiaty i drzewa rosną jak chwasty. Ponieważ zostało potwierdzone
    iż Marceline ma około 1000 lat, może to znaczyć że Mushroom War rozpoczęła się troszkę później. Zostało powiedziane,
    że akcja w Ooo dzieje się tysiąc lat w przyszłości. [nie napisano, czy powiedział to Pen Ward], zaznacza się jednak
    że mogła się wydarzyć trochę później niż dzisiaj, we wczesnym XXIw., przez występowanie różnych reliktów
    zaawansowanej technologii które czasem znajdują (Finn i Jake).
    W odcinku "Holly Jolly Secrets Part Two", Beemo pokazuje ostatnią taśmę która pokazuje Ice King'a jako człowieka,
    który opowiada wideo-pamiętnikowi o jego narzeczonej Betty i koronie która mówi mu sekrety kiedy ją nosi. W czasie
    trwania taśmy wygląda coraz bardziej jak Ice King. Początkowa część wideo-pamiętnika jako człowieka pokazuje że żyje
    w najwyraźniej ludzkiej cywilizacji, przed lub w czasie wojny. Przez okno widzimy jak miasto w krótkim czasie
    pokrywa lód, możliwie następstwo nuklearnej zimy. Może być to również początkiem Królestwa Lodu. Jeśli Marceline
    przetrwała wojnę, to Ice King ma przynajmniej tyle samo lat co ona."
    źródło: http://adventuretime.wikia.com/wiki/Mushroom_War

    "Kiedy, dlaczego i w jaki sposób:
    Niektórzy podejrzewają, że Ooo to Ameryka Północna. Jeśli Ameryka i Rosja miałyby dość rywalizacji w nauce i tym
    wszystkim, to zaczęłyby się atakować z użyciem broni nuklearnej. Gdyby w jakiś sposób Ameryka stworzyła superbroń i
    użyła jej przeciwko Rosji z impetem pozwalającym zostawić tylko gigantyczny krater, wytłumaczyłoby to wyrwę w Ziemi
    widzianą z kosmosu. Super Bomba Atomowa byłaby tak wielka, że obróciłaby się przeciwko twórcom i chmura atomowa
    przykryłaby całą planetę (stąd nazwa Great Mushroom War [moim zdaniem polskie tłumaczenie brzmi głupio, więc
    zostawiam to jako nazwę własną]).
    Kiedy:
    [tutaj ktoś pisze w pierwszej osobie] Większość fanów spostrzegła, że wszyscy mutanci (Hyoomans) noszą zwierzęce
    kapelusze. Wszyscy doszliśmy do wniosku, że była to religia, tradycja, lub nawet znak rozpoznawczy bunkra. Ale
    wreszcie stwierdziłem przez czytanie magazynów mody, że zaistniała właśnie nowa mania: kapelusze ze zwierząt. To
    tylko moda. Trochę mnie to niepokoi, gdyż prawie każdy kogo znam ma jeden, w tym ja. Co prowadzi mnie do
    przekonania, że jeśli Great Mushroom War nadejdzie, będzie to w 2012. Prawdopodobnie tak się nie stanie, ale tylko
    mówię. Jest także wiele spekulacji nt. przepowiedni Majów mówiącej o końcu świata w 2012, co tylko bardziej wzmacnia
    moją tezę. [ależ to głupie.]
    -
    Zmiany ludzkości i geografii świata:
    Gdyby wybuchła wojna nuklearna, wiele by się zmieniło. Kontynenty przemieściłyby się, rośliny rosłyby nienaturalnie
    (przez toksyczne zanieczyszczenia), a ludzie musieliby zmutować by przeżyć.
    Pochodzenie Królestwa Lodu:
    Jeśli Wojna by się wydarzyła, nastałoby wiele katastrof naturalnych, takich jak trzęsienia ziemi tak wielkie, że
    Antarktyda przesunęłaby się bliżej równika. Królestwo Lodu mogłoby być częścią Antarktydy, która odłączona
    przypłynęła do Ameryki Północnej (Ooo) i połączyłaby się z nią.
    Pochodzenie ludzi-słodyczy:
    Całkiem możliwe jest, że ludzie-słodycze to po prostu zmutowani ludzie. Mogli się ukryć w sklepie cukierniczym albo
    czymś takim, a atomowy pył przytwierdził słodycze do ich twarzy i w konsekwencji zmienił ich w żyjące cukierki.
    Pochodzenie Hyoomans [ludzi ze skrzelami]:
    Hyoomen byli zwykłymi ludźmi, którzy zdecydowali schronić się przed opadem atomowym w wojskowym bunkrze. Bunkier
    został zalany, a każda kolejna generacja ludzi musiała stawać się coraz bardziej rybo-podobna [:D], dopóki nie stali
    się lepiej przystosowani do panujących warunków.
    Jak pingwiny (w tym Gunther) przetrwały:
    Większość traktuje pingwiny jako nadęte i słabe, ale, mimo tego że fizycznie nie zmutowały, wierzę [znowu pierwsza
    osoba] że powiększyły swoje umysły przez czas Wojny i teraz są geniuszami zła, tak jak powiedział ojciec Marceline.
    Jedyny powód dla którego wciąż towarzyszą Ice King'owi to albo czekanie na odpowiedni moment by obalić jego rządy,
    albo współczują mu i chcą się upewnić że zachowa resztki rozsądku. [obecność pingwinów w Ooo potwierdzałaby wersję z
    odłamem Antarktydy... tylko mówię]
    Pochodzenie Królestwa Ognia:
    Niektóre z katastrof naturalnych to erupcje wulkanów powstałych w wyniku trzęsień ziemi (ironicznie). Pałac Ognia
    wygląda na wygasły wulkan, otoczenie mogłoby być wypełnione gejzerami, które w rzeczywistości są małymi wulkanami.
    Pochodzenie Grudkowego Kosmosu [oryginalne polskie tłumaczenie ;p]:
    Impet uderzenia superbroni byłby tak wielki, że zdmuchnąłby większość chmur z atmosfery. Szorstkie chemikalia
    wzmocniłyby budowę chmur w to co znamy jako Grudkowy Kosmos.
    Pochodzenie grudko-ludzi:
    Grudko-ludzie stworzeni są ze skażonego pyłu gwiezdnego (jak mówi Pendleton Ward). Skażonego znaczy wystawionego na
    działanie radiacji, co ma sens."
    źródło: http://adventuretime.wikia.com/index.php?title=Forum:The_Com...

    Z góry przepraszam za wszelkie usterki związane z tłumaczeniem, wynikają z mojego małego doświadczenia w tej dziedzinie ;p

    • 2 akapit
      Mnie to osobiście zdziwiło ponieważ ta wojna wybuchła po 1982, a technologia wskazywałaby na 200 może 300 lat później. A jeżeli twórca BMO ma 1000+ lat to raczej nie możliwe że stworzył świadome roboty w tak wczesnym wieku skoro my tego jeszcze nie stworzyliśmy.
      3 akapit
      Ja myśle ze ta wojna mogła sie odbyć gdzieś tak 700 lat po WWG
      Między marcysią a szymonem jest 40 lat różnicy no a w tym pierwszym wideo klipie o szymonie był pokazany samolot - prawdopodobnie zwiadowczy wysłany przez USA na Rosje krótki czas przed WWG
      Uważam że serial może się dziać około roku 2900
      4 akapit
      To co wyżej :)
      5 akapit
      Ja myśle podobnie tylko troche inaczej (bez sensu :D), według mnie antarktyda "przykleiła" sie do europy (gdzies w okolicy polski) tam było by lodowe królestwo, domem finna i jake był by baobab (nawet logiczne), tak samo jak angielska wiki mysle w sprawie GK, KO i SK , a ludzie ze skrzelami są nawet prawdopodobni. Pustynia gobi przesunęła by sie na zachód (ta z odc. np. Te inne tarty). Pingwiny są wytrzymałe (jak każdy z resztą wie) na niskie temperatury dlatego przetrwały Zime Nuklearną (chyba to tak sie nazywa). Oceany zakryły Zachodnią europe i byc moze Afryke z tąd tyle wód.
      Ale ciekawi mnie jedno - jak to możliwe że tyle eko systemów spotkało sie w jednym miejscu? bo z domu finna widać słodkie królestwo, lodowe królestwo, królestwo ognia, pustynie i własciwie chyba większość miejsc.
      A w sprawie ludzi uważam ze napewno istnieją jeszcze ludzie no bo pomyślcie: skąd się wziął finn, a zuza silna?
      A zresztą nie wieze ze np. ludzkośc w Australli albo Eskimosi ?

      Sorki za rozpisanie się ale nie ogarnełam tego w myślach i musiałam to napisać

    • przepraszam ze sie Wtracam Ale Balonowa Jest O mimo o 10000 lat Starsza Od Marceline -,- Okreslenie Finna W pewnym Odc ZE ,, Królewno Ty chyba Nie masz 18 Lat Ty Masz Okolo Milion -,- ''

  • Super temat! Z racji wykonywanego fachu widziałem już ten serial w całości i fragmentach dziesiątki razy w polskiej i angielskiej wersji językowej. Kolega Horghagen bardzo ciekawie podszedł do sprawy i za to należą się gratulacje. Po przeczytaniu tego wątku faktycznie przestawiłem nieco swój odbiór tej fabuły. :)

    Nie mniej jednak muszę nie zgodzić się ze stwierdzeniem: "podkładający głos nie mają za grosz talentu", mimo iż ta dyskusja dotyczy czegoś innego. Horghagen, jesteś najzwyczajniej ignorantem w dziedzinie polskiego dubbingu. Abstrahując od tego, że w Polsce wychodzi mnóstwo badziewia w tej dziedzinie, a także od tego, że nie każdy musi lubić polski dubbing (w szczególności ludzkie kino), to jednak zjawisko to jest bardzo niezbędne, chociażby dla małych dzieci, czy też osób nieposługujących się biegle językami obcymi. Stwierdzając, że "podkładający głos nie mają za grosz talentu" w zasadzie obrażasz bezpodstawnie spore grono ludzi, chociażby Grzegorza Drojewskiego i Stefana Knothe (odpowiednio Finn i Jake), którzy są bardzo utalentowanymi aktorami i w tym konkretnym serialu robią świetną robotę, często znacznie lepszą, niż ich amerykańscy odpowiednicy. Część żartów faktycznie jest nieprzetłumaczalna, ale nie da się zrobić tak, że "puści się je w oryginale". Z kolei w polskiej wersji pojawia się sporo "nowych" treści, które w wersji oryginalnej albo nie były śmieszne, albo były słabo zagrane. Ale na to nie mogłeś zwrócić uwagi, gdyż jak sam piszesz "nie oglądasz żadnych zdubbingowanych filmów". Nikt Cię nie zmusza do oglądania takich produkcji, przy czym na przyszłość mógłbyś ograniczyć swoje wypowiedzi w tematach, o których nie masz pojęcia. To trochę tak jak z głosowaniem na prezydenta: nie idziesz na wybory, ale później masz pretensje. Może najpierw spróbuj obejrzeć kilka zdubbingowanych odcinków, a dopiero później je skrytykuj? (Chociaż jak znam życie i Tobie podobnych, to za chwilę mi napiszesz, że przecież widziałeś i właśnie dlatego wspomniałeś, że są beznadziejne...)

    Wracając do tematu: co sądzicie o Pannie Jednorożek (Lady Rainicorn), która mówi (a przynajmniej tak stwierdził Jake) po koreańsku? Myślicie, że może to mieć jakiś związek z tą wielką wojną i w ogóle z dzisiejszą Koreą?

    • Spokojnie, moje wrażenia dot. dubbingu były skrzywione przez wizytę w kinie na I części Gwiezdnych Wojen... brr... "jupi!." i inne kwestie czytane jak przez roboty, zwłaszcza Qui-Gon który w ferworze walki wypowiada się z gracją godną Anglika kończącego pić filiżankę herbaty. Masz rację oczywiście, zwłaszcza w kreskówkach istnieje wielu "weteranów" dubbingu świetnie wykonujących swoją pracę, tak jak i istnieje wiele niedzielnych podkładaczy głosu, także przepraszam za swoją ignorancję, choć nie możesz się nie zgodzić, że tłumaczenie "freak out" na "wybuchnąć", choć trafne nawiązując do fabuły, to brzmi tak... niezgodnie z zamierzeniem twórców. "Oni WYBUCHNĄ" to akcentowane stwierdzenie, "oni ZWARIUJĄ" zostawia nutę ciekawości i tajemnicy, na czym to zwariowanie ma polegać?, a tak to oni wybuchną, aha, koniec. Albo "get your hot buns over here!" w j. angielskim... każdy obeznany wie o co chodzi :D a w naszej "rozdaj te ciepłe bułeczki!", co ani nie ma większego sensu, ani nie nawiązuje do gagu, ani w ogóle nie jest śmieszne. Wiem, czepiam się strasznie, ale o ile aktorzy podkładający głos są naprawdę dobrzy, to tłumaczenie, muszę przyznać trudna praca zwłaszcza przy Adventure Time, leży. Swoją drogą sam chciałbym się zająć tłumaczeniem filmów i książek zawodowo - wnioskuję, że Twój zawód musi być podobny, mógłbyś opowiedzieć coś więcej? Choćby na PW :)

      Co do Lady Rainicorn, myślę że w serialu jest to po prostu przedstawione jako dziwny niezrozumiały język, chociaż teraz jak o tym mówisz, to faktycznie można by dojść do wniosku, że Rainicorns pochodzą z Korei, a przynajmniej z Azji ;p dodając wątek wojny z psami... nawiązanie do przeszłości? Los Koreańczyków/ludów azjatyckich po Mushroom War? Nie chcę wyjść na rasistę, ale kultura azjatycka ma to do siebie, że jest dla nas - Europejczyków - zwyczajnie dziwaczna w wielu miejscach :D skoro przez mutację powstali ludzie-cukierki, to czemu i by nie tęczowe jednorożce? Albo to kaprys Niki Yang która należy do ekipy twórców :)

  • ŚWIAT MUSI SIĘ O TYM DOWIEDZIEĆ ;O

  • http://kwejk.pl/obrazek/228449

    wow...

  • Przygodę z serialem zacząłem nie dawno. Nudziło mi się i obejrzałem kilka odcinków, akurat natrafiłem na takie napominające o wojnie, i o tym że Fin jest jedynym człowiekiem. Poszukałem trochę, poczytałem i faktycznie muszę przyznać Horghagenowi całkowitą rację. Drugie dno serialu jest niesamowicie interesującym i dojrzałym tematem. Po za samym światem, można też zobaczyć przebłyski dorosłego podejścia (że tak to nazwę) np. w odcinkach kiedy Fin poszukuje innych ludzi, lub kiedy po prostu chce w końcu wyznać swoje uczucia. Jestem dopiero na serii trzeciej, gdyż mój angielski to poziom raczej średni, a w serialu jest dużo określeń na tyle dziwnych, że nawet w polskiej wersji zastanawiam się czy dobrze zrozumiałem. W każdym razie mam nadzieję że w seriach dalszych wątek świata i innych ludzi będzie poruszany częściej, a Fin będzie dorastał (kolejne odcinki urodzinowe!). Fajnie by było gdyby powstała seria trochę poważniejsza i zgłębiająca historię. No i ostatnie pytanko, ponieważ o dubbingu polskim są tutaj opinie różne, a ja mimo wszystko wolę oglądać z oryginalnym głosem. To czy istnieją jakieś napisy do serialu? Szczególnie chodzi mi o 3 i 4 serię gdyż w polsce nie ma jeszcze wszystkich odc.

  • Ja też widzę w tej kreskówce wiele takich podobieństw,ale wg ,mnie chyba nie powinno się tłumaczyć wszystkiego takim podejściem. W końcu oprócz racjonalizmu twórcą pewnie chodziło też by widziano w tym też niejaką fantastykę i absurd. Bo w końcu tym jest przesycona ta bajka. I za to ją lubię. I nie czytam wszystkiego przy użyciu "naukowego" podejścia.

    • Mmm. I to komentarz którego mi brakowało. Nie wszystko można w PnP wyjaśnić w naukowy sposób, chociaż jest to cholernie ekscytujące. Ta kreskówka to przede wszystkim cała masa baśniowego nastroju. Nie sądze również żeby każda magiczna istota, jak słodyczanie czy obywatele grudkowego kosmosu powstała w wyniku napromieniowania. W każdym razie nie mam ochoty w to wieżyc ;D Zmyśliłam sobie taką malutką, skromną, i bezsensowną teorie. A brzmi ona tak. W obliczu cholernie szybkiego rozwoju technologi, dochodzi do tej grzybkowej wojny. Ludzkość zostaje zmieciona, wszędzie robię sie cicho i spokojne, więc na powierzchnie wyłażą wszystkie te baśniowe stwory których zauważenie teraz już jest możliwe. W końcu ustało to tempo wielkich miast.
      Do takich wniosków doszłam po 5 minutach rozważania. Nic specjalnego nie wymyśliłam. No ale postanowiłam sie podzielić.
      ...
      Cholera miałam jakieś bardzo ważne pytanie, ale gdzieś mi umkneło...

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • rozwiniecie tematu na bardzo wysokim poziomie ale jestem zmuszony nie zgodzic sie ze stwierdzeniem "Na początku myślałem,że to kolejny badziew w pokroju "Cowdera" czy "Flapjacka", które skupiają się tylko na bezmyślnym, absurdalnym humorze".

    Te trzy bajki (flapjack, chowder, pora na przygode) reprezentuja podobny poziom humoru i we wszytskich jest drugie dno i multum nawiazan do historii, kultury, popkultury etc.
    Flapjack jest niejako spadkobierca XIX wiecznych awanturniczych powiesci i opowiadan bardzo w tamtych czasach popularnych ( radze przeczytac chociazby "porwany za mlodu" R.L stevensona, tego od "wyspy skarbow". Flapjack bedzie sie ogladac zupelnie inaczej, bynajmniej nie jako tepa kreskowke.) Widac tu rowniez inspiracje makabrycznymi ilustracjami do rownie okrutnych rymowanek dla dzieci np. o juleczku ktory oprzez ssanie kciukow zostal ich pozbawiony przez demonicznego krawca. Flapjack to turpizm i makabreska w czystej, GENIALNEJ postaci, po prostu troche bardziej przystosowanej do dzisiejszego odbiorcy

    • A o tym, nie wiedziałam. Gdybyś kiedykolwiek chciał rozwinąć jakoś ten temat to daj mi znać jestem jak najbardziej zainteresowana :o
      Btw. Jakie drugie dno w Chowderze?

      • w chowderze podobnie jak w porze na przygode i falpjacku mamy do czynienia z klasycznym ale podlanym postmodernistycznym sosem ukladem mistrz-uczen ( fiinn - jake, flapjack- kpt. knykiec, chowder- mung dal). Dlatego warto zastanowic sie nad tym czy flapjack i chowder ( tak jak pora na przygode) nie maja przypadkiem glebszego sensu:)
        Jesli chodz o Cchowdera to na pewno mozna zaobserowawac inspiracje Monty Pythonem i tworczoscia Mela Brooksa ( wychodzenie poza "plan filmowy", rozne sposoby przedstawiania postaci) . Waznym czynnikeim jest rowniez muzyka na naprawde wysokim poziomie, duzo wyzszym niz w pozostalych produkcjach.
        Chowder jest wziety w duzo wiekszy nawias, mamy tu nieustanne puszczenia oczkek do widza.
        Mung dal jest wyraznie inspirowany wizerunkiem daleko wschodniego mistrza wschodnich sztuk walki( np. 'Pijany Mistrz" czy "Kill Bill vol 2" ), Sznycel to oczywiscie postac z starozydowskich legend- golem, a Trufla jest jak zywcem wyjeta z ilustracji do "Lek i odraza w Las Vegas" czy innych utworow literackich starego dobrego Huntera S. Thompsona, ktory bez kozery moze byc nazywany ojcem duchowym tworcow Chowdera :)
        Na mysl przychodza mi jeszcze podania o Gargantui czy film 'Wielkie Zarcie' z Marcello Mastroianim ale przyklady nawiazan i inspiracji mozna wg mnie mnozyc bez liku. Po prostu tzreba sie nieco wglebic i zaintersowac :) pozdrawiam!

  • Jeżeli chcecie się dowiedzieć jeszcze więcej na temat owego drugiego dna w Adventure Time to polecam przeczytanie komiksów w tej serii :) Do tej pory wyszło 6# i o ile mnie pamięć nie myli to w numerze 4 wyjaśnia się nieco więcej z przeszłości Marceline.

  • Aaaaa, spoilery spoilery spoilery, pierwsze odcinki nowego sezonu, w nawiązaniu do tematu.



    Finn i Jake poszli za Lichem -> życzenie żeby Lich nigdy nie istniał -> Finn odnajduje się w alternatywnej rzeczywistości w której nie wybuchła bomba atomowa i ludzie pozostali ludźmi, jednak wciąż wszystko przypomina klimaty Mad Maxa (później wyjaśniam) -> spotkanie Marceline w jaskini, w którym dowiadujemy się, że żeby ocalić planetę i życie 1000 lat temu (w czasie kiedy zrzucono bombę) Ice King (już w posiadaniu korony i jej mocy) zamroził bombę atomową i zatrzymał ją przed eksplozją (eksplozja bomby tworzy Licha), jednak zamraża też całą planetę na 400 lat, zaś po przeminięciu tego czasu świat, chociaż relatywnie normalny, znalazł się w realiach Mad Maxa gdzie rządzą bandyci i tak dalej, Jake nie ma swojej mocy i jest zwykłym psem a Finn ma nos (:D). W tejże rzeczywistości Finn żeby ocalić swoją rodzinę wykorzystuje moc korony Ice Kinga i niechcący powoduje eksplozję zamrożonej bomby atomowej, w efekcie dając życie Lichowi. Potem Jake ratuje sytuację i tak dalej, jednak zastanówmy się chwilę nad faktycznym biegiem wydarzeń.

    W tej faktycznej rzeczywistości bomba eksplodowała, mutując ludzkość i zmieniając świat (odrąbany kawał Ziemi, relikty cywilizacji). W jakim stopniu jest to odmienne od alternatywnego biegu wydarzeń? Ludzkość która przeżyła prawdopodobnie po prostu zmutowała w sposób jaki już znamy, Ice Kinga zapewne ocaliła moc korony (albo jego lodowy pałac który sobie zbudował), zaś Marceline dorastała chyba już po wybuchu (tłumaczyłoby to jej bycie wampirem) i zapaści cywilizacyjnej, razem z ojcem (którego być może dopiero potem odnalazła już jako nastolatka). W alternatywnej rzeczywistości nie było widać, czy ma ślady po ugryzieniu na szyi, nie ma charakterystycznych kłów, a także nie zgadza się wiekowo - w Ooo ma ponoć więcej niż 1000 lat (czas wybuchu bomby, brak zamrożenia [czyli 400 lat]) i wygląda jak bardzo młoda kobieta, zaś tam ma... 600 (nie liczę czasu w hibernacji)? I jest bardzo stara, pozbawiona mocy, co wskazuje na słuszność tezy, że wybuch bomby sprawił, że została wampirem (chociaż jak przeżyła 600 lat albo i więcej, nie wiem jak to wytłumaczyć, może przebywanie w pobliżu korony? [Ice Kinga to nie ocaliło]).

    Wciąż dużo pytań, ale i tak wiele ciekawości zaspokojone :D

    • Co do Marceliny, Od siedzenia pod ziemią i od dużego stężenia magii w okolicy korony zmieniła się w pół-demona pół-człowieka ( stąd jej wygląd staruszki).
      Mam taką teorię, Marcelina urodziła się jako człowiek, a Hunson jest nie tyle jej ojcem biologicznym co po porostu zmienił ją w wampira stając się jej "ojcem" w drugim życiu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: