serial wszechczasów

Po dwudziestu latach przypomniałem sobie wszystkie 6 sezonów Przystanku. Zajęło mi to kilka miesięcy. Nie żałuję ani jednej godziny spędzonej na oglądaniu. Wciąż jest rewelacyjny. Odświeżający. Jedyny w swoim rodzaju.

40
  • Ostatni sezon to żenua. Zaledwie kilka odcinków można wytrzymać.

    • oj tam, może ostatni sezon nie był najlepszy. To powszechna opinia. Miałem na myśli jednak całość.

      • Ja właśnie kończę moją przygodę po latach z Przystankiem. Jestem aktualnie na 8 odcinku 6 sezonu i uważam, że co najmniej 4 odcinki z tych ośmiu są na wciąż wysokim 'alaskańskim' poziomie. (Mam na myśli 'Jom Kippur', 'Szlafrok', 'Zarya' i 'W górę rzeki'). Nawet jeśli ostatni sezon nie był najlepszy - dla mnie to wciąż wspaniała uczta. Sentymentalny wyskok w klimaty, za którymi większość z nas tęskni. Moim zdaniem żaden inny scenarzysta nie zbliżył się tak bardzo, by oddać jak żyć w zgodzie z sobą i osiągnąć pełnię człowieczeństwa (niezależnie od tego czy Bóg istnieje lub która religia jest prawdziwa). Przepraszam - jest to grubymi literami pisane i oczywiście dotyczy to już serialu jako całości, a nie tych kilku słabszych lub gorszych odcinków. Jeśli jednak ktoś się jednak ze mną zgodzi to polecam film 'Jak w niebie' Kaya Pollaka (2004).

  • Prawda?Cos niesamowitego.Cudowny z ciekawymi ludxmi,trochę mistyczny-metsfizyczny,Indianie...GENIALNY.Nr.1 dla mnie....i lata młodości 20-cia pare lat...zakochałem się i to na zawsze.W audycjach Chrisa,w fascynacja Eda kinem i jego rozdaciem....szaman czy filmowiec.WIELKIE WIELKIE WIELKIE.Cieszy,ze tylu ludzi wciaz go pamięta i lubi i to bardzo.Ciekawy jestem jak dzisiejsze młode pokolenie techno i neostrady odebrało by go.Pozdrawiam z całego serca fanów tego znakomitegi serialu...nie to jest coś więcej.hej

  • Nie ma lepszego serialu. "Przystanek Alaska" jest najlepszy. Numer 1 w świecie seriali.

  • Ja 3 lata temu obejrzałam i dzisiaj zaczynam od nowa. obejrzałam około 300 seriali i ten jest jedyny i wyjątkowy wśród wielu podobnych i przecietnych :)

  • Barry Corbin wypadł jako kosmonauta wyśmienicie, dałem się ponieść magii kina i uwierzyłem wtedy, że jest kosmonautą. Tam w "Przystanku Alaska" w latach 90tych wszyscy byli dla nas widzów jak rodzina, dobrze to pamiętam, w TV nie było zbyt dużo dobrej produkcji serialowej i filmowej. Ten serial zapadł mi w pamięć, do dzisiaj miło go wspominam. Pamiętam jak Dr Fleischman śmigał na Harleyu po Alasce, to jeden z ostatnich odcinków i ta jego mina jak gość wcinał słoninę w samolocie, czyli czysty cholesterol, nasz popularny w Polsce pyszny, niezdrowy "Smalec" :)
    Znalazłem w moment coś takiego o tym kochanym serialu:
    http://marzenia-i-koszmary.blogspot.com/2013/12/wczoraj-i-dz...

  • Barry Corbin wypadł jako kosmonauta wyśmienicie, dałem się ponieść magii kina i uwierzyłem wtedy, że jest kosmonautą. Tam w "Przystanku Alaska" w latach 90tych wszyscy byli dla nas widzów jak rodzina, dobrze to pamiętam, w TV nie było zbyt dużo dobrej produkcji serialowej i filmowej. Ten serial zapadł mi w pamięć, do dzisiaj miło go wspominam. Pamiętam jak Dr Fleischman śmigał na Harleyu po Alasce, to jeden z ostatnich odcinków i ta jego mina jak gość wcinał słoninę w samolocie, czyli czysty cholesterol, nasz popularny w Polsce pyszny, niezdrowy "Smalec" :)
    Znalazłem w moment coś takiego o tym kochanym serialu:
    http://marzenia-i-koszmary.blogspot.com/2013/12/wczoraj-i-dz...

  • Serial oglądałem na początku lat 90. Rzeczywiście ma fajny klimat,
    ale dużo większe wrażenie zrobiło Twin Peaks.
    Nie przesadzaj z tym najlepszy, bo jest mnóstwo lepszych i dużo lepszych seriali.
    W top 250 najlepszych seriali na imdb nawet go nie ma w pierwszych 250.
    Na filmweb zajmuje 252 miejsce.

    Moim zdaniem najlepsze seriale to Twin Peaks, Sopranos, Sześć stóp pod ziemią,
    Prawo ulicy, Breaking bad. Kompletne.

    Jest wiele seriali lepszych, które widziałem i uważam za lepsze od
    Przystanku Alaska imdb 8,3 np:
    Breaking Bad 2008-2013 imdb 9,5
    Prawo ulicy 2002-2008 imdb 9,4
    Sopranos 1999-2007 imdb 9,2
    Gomorra 2014-2016 imdb 8,7
    Narcos 2015-2016 imdb 8,9
    Twin Peaks 1990-1991 imdb 8,9 (kiedyś imdb 9,4)
    X-Files 1993-2002 imdb 8,7 (kiedyś imdb 9,0)
    Dexter 2006-2013 imdb 8,8 (kiedyś imdb 9,0)
    Detektyw 2014-2015 imdb 9,1
    Fargo 2014-2017 imdb 9,0
    Sherlock 2010-2017 imdb 9,3
    Kompania braci 2001 imdb 9,5
    Korzenie 1977 imdb 8,5
    Shogun 1980 imdb 8,2
    Północ-południe 1985-1986 imdb 8,1
    Oz 1997-2003 imdb 8,8
    Sześć stóp pod ziemią 2001-2005 imdb 8,8
    Czarne lustro 2011-2013 imdb 8,8
    Utopia 2013-2014 imdb 8,5
    House of cards 2013-2017 imdb 9,0
    Zagubieni 2004-2010 imdb 8,4 (kiedyś imdb 8,6)
    Deadwood 2004-2006 imdb 8,8
    Robin of Sherwood 1984-1986 imdb 8,5 (kiedyś imdb 8,7)
    Rzym 2005-2007 imdb 8,9 (kiedys imdb 9,2)
    Gra o tron 2011-2018 imdb 9,5
    Vikings 2013-2017 imdb 8,6

    • Myślę, że to kwestia sporna :) "Przystanek Alaska" to mój ulubiony serial. Produkcja jest kultowa i wyjątkowa. Nie ma takiego drugiego ani nawet podobnego. Uważam też, że z powodzeniem można pokusić się o stwierdzenie, że to najlepszy serial jaki do tej pory powstał (choć oczywiście zdania mogą być podzielone, bo były i inne kultowe produkcje). Natomiast to przytaczanie średnich z IMDB i FilmWebu to już jakaś komedia :D

      • Lepszy od Twin Peaks, Sopranos, Breaking bad, Prawo ulicy, Sześć stóp pod ziemią nie jest.
        Z tych wyżej wymienionych większość jest lepsza.
        Na żadnym cenionym rankingu serialowym czy zachodnim czy polskim nie znajdziesz w
        Top 20, a nawet Top30 Przystanku Alaski. A kultowe Twin Peaks czy Robin of Sherwood często są
        bardzo wysoko.

        • I tak jak podobał mi Przystanek w latach 90' to większe wrażenie robiły
          Korzenie 1977, Shogun 1980, Robin of Sherwood 1984-1986,
          Północ-południe 1985-1986, Twin Peaks 1990-1991 czy X-Files.
          A co dopiero przy dzisiejszej konkurencji :)

          • Twin Peaks jest nadserialem to oczywiste. Tych trzech kolejnych nie oglądałem, Six Feet Under jest bardzo dobre ale nie powiedziałbym, że lepsze od Alaski. "Z Archiwum X" dzisiaj jest serialem przestarzałym i słabym. Robina z Sherwood oglądałem jak byłem dzieckiem więc go nie pamiętam za bardzo :D

            Wydaje mi się że tematyka Northern Exposure jest uniwersalna i ten serial zawsze będzie robił na ludziach wrażenie a to że nie jest popularny bo leciał w CBS 25 lat temu to nic nie znaczy. Porozmawiaj z filmoznawcami a nie patrzysz na rankingi. Wg rankingu Dexter był parę lat temu na pierwszym miejscu a już poleciał w dół, tak samo House, Lost a teraz Gra o Tron którą czeka koniec w TOPie kiedy tylko zejdzie z anteny. Można sobie zajrzeć na "cenione" rankingi jak się szuka jakiegoś serialu do obejrzenia ale na pewno nie jest to żaden poważny wyznacznik .

            ps Gdzie jest Allo Allo w rankingu a gdzie 'How I Met Your Mother', czy 'Teoria wielkiego podrywu'. Takich przykładów są setki.

            • Pokaż mi jakiegokolwiek znawcę filmów, który umieszcza w absolutnym Topie Alaskę i wstawiłby temu serialowi 10/10 gdy widział większość najlepszych seriali.
              Nie znajdziesz :) Ten serial w latach 90' był rodzynkiem nr 3 za Twin Peaks i X-Files.
              Ale pod koniec lat 90' nastąpił rozkwit dobrych seriali i nawet Twin Peaks musi się mocno bronić przed najlepszymi serialami.
              Nie myl mnie z kimś kto nie zna się dobrze na filmach, bo się zawiedziesz.
              O kinie wiem wszystko, bo to moja pasja i to ja zarażałem nią mnóstwo ludzi,
              którzy nie wiedzieli co najlepsze w kinie, a poznali i zmieniły się im mocno gusta na plus. Warto wiedzieć co szukać i obejrzeć wszystko co najlepsze z kina amerykańskiego, europejskiego, azjatyckiego począwszy od lat 20 ubiegłego wieku z 5-6 tysięcy filmów z ambitnego czy artystycznego kina.
              Osobiście oglądałem Przystanek Alaska raz, podobał się mi, ale nie było czuć, że to arcydzieło. Znałem kilka osób dla których ten serial był nr 1 lub 2, ale tylko dlatego, że mało widzieli. Gdy obejrzeli z 20-40 genialnych seriali Alaska poszła daleko na ich liście. Six Feet Under nie zapominaj, że ma najlepsze serialowe zakończenie ever i całe poznawanie bohaterów i losów ich życia w stylu podobnym do "Sopranos" prowadzi, by to zakończenie było czymś wstrząsającym -katharsis.
              Osobiście uważam, że Twin Peaks głównie przyczynił się do zwiększenia poziomu pozycji serialowych. Także od początku XXI wieku mamy bardzo wiele dobrych seriali.


              • Co do Lost czy Dexter ich noty obniżały się głównie z tego powodu, że te seriale ciągnęli za długo i nastąpiła obniżka poziomu.
                Lost pierwsze 3 sezony bardzo dobre. 4 sezon tylko dobry.
                5 i 6 sezon były słabsze na tle pierwszych i źle zaczęły rzutować na ocenę całości.

                Dexter trzymał poziom wysoki przez pierwsze 4 sezony.
                Choć 3 sezon jest słabszy od 1,2 oraz 4.
                Od 5 do 7 sezonu niestety poziom poszedł w dół.
                A ostatni 8 sezon jest zdecydowanie najsłabszy i pełen absurdów,
                a na dodatek ma bardzo rozczarowujące zakończenie.

                Porównajmy sobie te bardzo nierówne seriale, które świetnie zaczęły,
                a później stopniowo obniżały poziom z serialami, które od początku do końca miały bardzo wysoki poziom - Sopranos (6sez). Sześć stóp pod ziemią (5sez),
                Prawo ulicy (5 sez), Breaking Bad (5 sez). Da się ? Da.

                Nawet tak genialny Twin Peaks miał fenomenalny tylko 1 sezon ( 8odc).
                Natomiast 2 sezon (22 odc) był już nierówny.
                Do momentu złapania mordercy L.Palmer z tego co pamiętam 8 odc 2 sezonu było dobrze, ale później serial też obniżył loty i pojawiło się też wiele mniej interesujących wątków w tym najgorszy romans Jamesa z tą starszą kobietą co naprawiał jej samochód. Wszystko głównie z powodu, że Lynch opuścił projekt, by kręcić "Dzikość serca", a powrócił, gdy oglądalność mocno spadała na sam koniec 2 sezonu i nakręcił finał.
                Niestety anulowali serial, 3 sezonu nie zrealizowano, a planowano,
                by pozamykać wszystkie wątki. Na szczęście po 25 latach Lynch kręci 3 sezon i osobiście jest reżyserem wszystkich 18 odcinków nowego sezonu.
                A w przypadku 1 i 2 sezonu był reżyserem tylko poszczególnych epizodów,
                a tak tylko nadzorował prace na planie i zajmował się scenariuszem.
                Jestem dobrej myśli co do tego powrotu, bo mają dobrą obsadę.
                Zupełnie natomiast nie wyszedł powrót do X-files po 14 latach z
                krótkim 10 sezonem. Moim zdaniem ten 10 sezon jest jeszcze gorszy od słabiutkich 8 i 9 sezonów oryginalnego X-Files, które były o wiele słabsze od pierwszych 7 sezonów, gdzie grał Duchovny i było czuć spójność fabuły i klimat.

                • Nie zrozum mnie źle, ja się nie kłócę tylko obstawiam przy swoim. Generalnie się z tobą zgadzam, poza paroma kwestiami. Zakończenie Sześciu stóp pod ziemią jest dobre ale trochę holiłódowate, a jeśli chodzi o Alaskę to myślę, że cytując klasyka ludzie się po prostu nie znają. Myślę też, że znaleźliby się krytycy filmowi, którzy umieściliby serial na szczycie a jeśli chodzi o nazwiska to nie powiem, bo o tym z nimi nie rozmawiałem. Z reguły dyskutowaliśmy o serialach emitowanych na bieżąco. Uważam, że Przystanek jest dzisiaj na świecie serialem nieco zapomnianym i niedocenianym. Jeśli miałbym odnieść się do lat 90-tych to napiszę wprost, Z Archiwum X jest serialem o wiele gorszym i przede wszystkim mniej wartościowym niż Alaska. To tania komercja, która wywoływała wypieki na twarzy i korzystała z sukcesu Miasteczka Twin Peaks.
                  No i ja na pewno nie zakładam, że ty nic nie wiesz o filmach, serialach i w ogóle, daleki jestem od takiego oceniania ludzi.

                • Generalnie mało ludzi spotkałem w swoim życiu,
                  którzy się bardzo dobrze znają na filmach.
                  Powiedzmy 1 na 100 się zdarza.
                  Większość ludzi ogląda głównie to co znane i popularne.
                  Ale natknąłem się w okolicach 2003-2004 na dwóch wielkich kolekcjonerów z naszego kraju, którzy zgromadzili wielką ilość klasyki filmowej z Europy, Azji i Stanów w granicach 5-6 tysięcy filmów z lat 1930-1980. Późniejsze kino jest dużo łatwiejsze do zdobycia i nie ma żadnych problemów nigdy z napisami.

                  Z sukcesu Twin Peaks korzystało wiele seriali.
                  Widziałem, że bardzo wiele seriali naśladowało w różny sposób Twin Peaks. Pierwsze z brzegu przykłady:
                  X-Files
                  The Killing
                  Fargo
                  Hannibal
                  Ale w jakimś artykule precyzyjnie opisującym fenomen TP było wymienionych znacznie więcej przykładów.

                • @returner, z całym szacunkiem, ale porównywanie 'PRZYSTANKU' do 'archiwum x' obracają się przeciwko całej wypowiedzi.

                  Nie będę tu się powoływać na swój gust filmowy czy liczbę obejrzanych filmów, bo to jednak ostatecznie nie moja sprawa dla kogo NX jest numerem jeden czy dwadzieścia, ale...
                  1) Na rankingi nie ma sensu się powoływać bo większość tam oceniających nie widziała nawet produkcji sprzed 10-ciu lat. Seriale odchodzące w zapomnienie nie mogą być tam sprawiedliwie traktowane.
                  2) Dwukrotny Złoty Glob i nagroda Emmy za 'Najlepszy serial dramatyczny' (+ kilka nominacji w latach późniejszych) są już bardziej miarodajne (zwłaszcza dla kogoś kto uważa się za Krytyka).

                  Dziękuję za kulturalny ton - takie wypowiedzi czyta się z przyjemnością!

              • "O kinie wiem wszystko" Ego to masz większe od obydwu szczytów Twin Peaks . Narcyzm druga cecha którą widać w każdym twoim poście . Narzucanie komuś swojego gustu afe . Jedyny i nieomylny na dodatek wszechwiedzący .

  • Ja teraz jestem w trakcie oglądania po raz kolejny - serial pozwala mi jakoś przetrwać depresyjną jesień...

  • Kocham ten serial, nigdy nie oglądałam niczego podobnego. Piękne jest zderzenie ambitnego nowojorczyka i oryginałów z małego miasteczka na końcu świata. Ile tu barwnych, silnych osobowości. Dużo tu ciepła i niewymuszonego humoru. Serial przemyca kulturę wysoką np. w postaci Eda kochającego klasycznych reżyserów których stara się naśladować, monologi Chrisa o poranku czy Ruth Ann ucząca się włoskiego żeby przeczytać Dantego w oryginale :) Do tego nie masz pojęcia co się zdarzy i co następnego wymyślą scenarzyści - to jest ogromny plus. Od reszty odstaje tylko sezon w ktorym doktora Fleishmana zastąpiło nowe małżeństwo - radzę po prostu tego nie oglądać bo nie ma nic wspolnego z duchem serialu;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: